Gramy z wilkami oni oddali 2 celne strzały, w ostatnich meczach ibou i virg co mecz jedni z najlepszych, a ty akurat teraz w nich uderzasz? Przecież ten gol idzie bardziej na konto konate niż virga. Tak przepchnął go 2 metrowy chłop na środku i co? To ma od razu dawać bramkę rywalowi? To konate zszedł za bardzo do lewej w efekcie nie zdążył w swoją strefę. Druga sprawa czy ty widziałeś co wyprawia guehi? Z nami zagrał koncert ale po za tym szału nie ma. W meczu z totkami obie bramki na jego konto. Ostatnio występ z Newcastle i Gordon wyprzedził go mając 30 metrów straty. Mamy swoje problemy a ty wymieniłeś ostatni z nich. Gdyby dziś grał semenyo to w 6 minucie przyjął by doskonale podanie od Vvd i strzelilby na 1:0 albo w 55 nie przeszkadzałby koledze z metra zdobyć gola.
Za chwilę, m.in. dzięki nam Wolves jeszcze się utrzyma w PL😆meczu nie oglądałem, musiałem dzisiaj bardzo wcześnie wstać, nie wiem co tam się wydarzyło, wstyd i masakra.
Niektorzy widzę mają problem z logicznym myśleniem. Skoro Arsenal tam zremisował, a my jesteśmy niżej w tabeli, to logiczna jest porażka.
Panie Slocie nie pękaj na robocie, ale pięknie ułożyła do snu pierwsza połowa ![]()
W sumie obleciał mi ten mecz bez zbednych emocji. Tak wlasciwie kiedy Wolves strzeliło, a my zaczęliśmy gonić wynik to myślałem nawet przez chwilę, że to wygramy. Wilki cofnęły się i nagle zaczęli popełniać kompletnie katastrofalne błędy (nasza jedyna droga do zwycięstw w tym roku - my nie wygrywamy meczy, przeciwnicy je sami przegrywają). Ale jednak, udało się przegrać mimo to. W sumie mam tak bardzo dość rzygowin Slota, że te mecze nie wzbudzają we mnie prawie żadnych emocji.
Ja miałem chwilę emocji jak przy 1:1 klikałem kupon za 5 zł przy kursie 13 na Wilki.
Przecież sytuacji, które zaważyły na wyniku spotkania, było kilka. Gakpo wybijający piłkę Jonesowi niemal z linii, zawalona kontra Salaha, słupek Rio, kilka debilnych decyzji Gravenbercha, które poskutkowały tym, że z uwagi na żółtą kartkę już nie wyszedł na 2 połowę, przez co musiał zagrać Jones.
Warto oddzielić te “ważące” od tej decydującej, czyli bramki Wilków na 2:1, a to przy niej toczy się debata, czy bardziej wina Jonesa czy Alissona. Wcale to nie jest szukanie kozła ofiarnego.
Ale ty oglądasz mecz, czy patrzysz tylko w statystyki? Od rzekomo topowego obrońcy oczekuje się, że jak drużyna bije głową w mur z ogonem ligi nie potrafiąc wbić piłki do bramki to może być spokojna o tyły, żeby nie nadziać się na kontrę. Wczoraj Virgil dał się przepchnąć rywalowi w tak banalny sposób, że nie przystoi komuś z jego warunkami fizycznymi i doświadczeniem. Tam nawet nie było walki ciałem - wystarczyła jedna ręka. Jestem przekonany, że gdyby nie ta akcja, dałoby się wymęczyć 1:0, bo Wilki wracają do formy, ale w tym meczu faktycznie do tej sytuacji nie stanowili zagrożenia.
I nie wiem, co ty opowiadasz o Guehim - końcówkę w Crystal Palace miał “taką se”, ale w City gra dobrze w kazdym meczu - odkąd dołączył do zespołu City zgarnia komplet punktów w każdym meczu (oprócz remisu z Tottenhamem, ale nawet w tym meczu grał dobrze). Poza tym nigdzie nie twierdzę, że to powinna być podmianka za Virgila - myślę, że przy obecnej kadrze, duet Virgil-Guehi byłby o wiele lepszą defensywą, a i sam Virgil w tym ustawieniu byłby lepszy, bo nie musiałby mysleć za siebie i za drugiego obrońcę. W przyszłym można by było na spokojnie rotować Van Dijkiem, Guehim i Jacquetem co byłoby dobre dla wszystkich: byłaby rywalizacja, a Virgil przedłużyłby sobie karierę, bo nie byłby zajeżdżany w każdym meczu po 90+ minut.
No moim zdaniem przesadzasz. Ten czarny napadzior to naprawdę wielki chłop. Oczekujesz od obrońcy 100% wygranych pojedynków? Nawet takich na połowie? To nierealne.
Zapominasz że w tym meczu popisał się również kapitalnym podaniem do salaha i równie dobrze można pisać że od napastnika należy wymagać przyjęcia takiej piłki.
Nie ma ludzi którzy nie dadzą się co jakiś czas przepchnąć czy wyprzedzić.
W meczu z totkami guehi był zamieszany w obie bramki dużo bardziej niż virg. Solanke sobie go przestawił jak bobasa.
W meczu z Newcastle może przy golu nie zawalił ale nie grał dobrze co chwilę przegrywając pojedynki z Gordonem i na jego szczęście obyło się bez straty bramki
Guehi vs Newcastle:
90 minutes
7.5 rating
49/54 (91%) accurate passes
1 big chance created
1 tackle
4 clearances
4 headed clearances
2 interceptions
2 recoveries
3/5 (60%) ground duels won
1/3 (33%) duels won
Widziałeś oceny Van Dijka za wczorajszy mecz?
Z suchych statystyk to moze wyjść że Jones to nasz najlepszy pomocnik
Kolego czy to nie ty przed chwilą pisałeś o tym czy oglądam mecz?
Jeżeli dostajesz piłkę za plecy i masz 10 metrów przewagi a mimo to rywal wygrywa ten pojedynek idzie sam na sam to w statystykach tego nie ma.
Ale wiadomo że my gramy słabiutko a city gra dobrze więc naturalnie guehi bardziej się wybroni. Gdyby nasz przód do przerwy strzelił 3 to nikt nie mówił by o takiej sytuacji
Uważasz jak uważasz spoko. Ja kończę ta dyskusje
Przydalby sie teraz taki zawodnik. W liverpoolu widac juz brak pary w nogach pod koniec meczu
