Mecz w naszym wykonaniu słaby, powiedziano już wystarczająco. Tak już na spokojnie po spotkaniu postaram się skupić na paru pozytywach. TAA mam wrażenie, że już nie jest tak ociężały i już nie jest tak rozkojarzony w obronie, w końcu pierwsza asysta po dłuższym czasie, może to go popchnie jeszcze bardziej do powrotu na poziom klasowy. Keita( w mojej opinii jest już skreślony, bo nie wierzę , że za chwilę się nie połamie), ale trzeba mu oddać , że na tle reszty naszych pomocników wygląda lepiej i nasza gra z nim na boisku wygląda płynniej i do póki nie odwiedzi znowu klubowego lekarza to Thiago, on i Fabinho powinni grać razem od 1 minuty.
Zmiany Kloppa w przerwie, dobrze widzieć , że Niemiec zdawał sobie sprawę z naszej pierwszej połowy, bo pierwsze 20 min po przerwie dały mi nadzieję nawet na 3 pkt, nie winię go aż tak bardzo za nasze wyniki w tym sezonie, robi co może z tej plasteliny zwanej Liverpool .
Allison znowu dobry mecz.
W następnym meczu będzie już dostępny Gakpo co może być podobnym impulsem jak Diaz rok temu.
Ogólnie to widać sporą analogię do tamtego sezonu i oby skończyło się podobnie ( miejsce gwarantujące grę w lidze mistrzów).
Minusów było oczywiście o wiele więcej, nie che zakłamywać rzeczywistości.
Czekam za pomocnikiem w te okienko, nie twierdzę, że to będzie na 100% nasze wybawienie, ale po pierwszej połowie sezonu jest to po prostu konieczność żeby w ogóle myśleć w walce o top 4.
P.s i trzeba w następnym sezonie za wszelką cenę zatrudnić jakiś specjalistów medycznych, bo to nie jest normalne mieć tyle kontuzji w ciągu sezonu. Jakby Jota I Diaz byli dostępni w większej ilości meczów sądzę, że w tym sezonie byłby to wyścig 3 koni. Wyobraźcie sobie jakby wczoraj w podstawie grał Jota, Firmino, Salah, a od 60 min wchodzi szybki Nunez i Diaz. Jestem przekonany, że to byłyby 3 pkt. Ehhh gdyby…gdyby…
@ynwa19 poprawione, dzięki