Brighton - Liverpool

12.03.2022 r. godz. 13:30 to kolejny mecz z udziałem Liverpoolu, tym razem wyjazd na Falmer Stadion, by zmierzyć się tam z miejscowym Brighton.
Pierwszy mecz zakończył się remisem 2:2.

Trenerem zespołu jest Graham Potter. Najlepszy strzelec to Maupay - 8 bramek. Sporo polskich piłkarzy jest w Brighton - Jakub Moder (gra sporo, 26 spotkań, 3 asysty), Kacper Kozłowski (wypożyczony do belgijskiego Saint - Gilloise) oraz Michał Karbownik (wypożyczenie do Olympiakosu Pireus).
Problemy zdrowotne: Adam Webster, Tudor Baluta, Enock Mwepu.

Klub z Brighton gra różnie, ostatnio mają passę 3 porażek (Burnley, Aston Villa, Newcastle). Wcześniej wygrana z Watfordem, 3 remisy. Są na 13 miejscu w tabeli, 33 punkty, duża strata do pucharów jak i duża przewaga nad miejscami spadkowymi, można powiedzieć, że pewny średniak ligi. Są wyżej niż Leeds, Everton, Newcastle.

Ponownie zakręciłem się i myślałem, że już dzisiaj jest sobota i czeka nas mecz. Ale to dopiero jutro. Dodam, że nasz rywal do mistrzostwa - Manchester City gra w poniedziałek, 14.03.2022 o 21:00 z Crystal Palace (City przegrało pierwszy mecz z tym rywalem 0:2).

Trochę mamy przewagę patrząc na to, że grali swój mecz wczoraj, a jutro nasza rywalizacja. Stawiam pewne zwycięstwo. Ciekawie też zapowiada się pojedynek City, choć wątpię, żeby Palace urwało City punkty drugi raz w sezonie.

Nie mamy żadnej przewagi pod tym względem. Brighton ostatni swój mecz grało 5 marca z Newcastle. Co do samego meczu to ostatnimi czasy zawsze gra nam się z nimi bardzo ciężko. Na szczęście kadra jest praktycznie w pełni zdrowa także powinniśmy ten mecz wygrać i powoli przygotowywać się do starcia w środku tygodnia z Arsenalem.

Newcastle grało w czwartek z Southampton. Brighton ma więc więcej odpoczynku niż Liverpool.

Co do składu, to jest szansa na trochę rotacji, zwłaszcza, że nadchodzi mecz z Arsenalem i to na wyjeździe. Ja bym pokusił się o coś takiego:

Allison
TAA - Konate - VVD - Tsimikas
Elliot - Henderson - Thiago
Minamino - Jota - Diaz

Szczególnie zależy mi na odpoczynku Salaha. Niech wejdzie z ławki, a i tak będzie miał okazje na gole.

Ciężko mi przewidzieć czy będzie to łatwe czy trudne spotkanie. Z jednej strony obecna forma Brighton jest słaba ale z drugiej już pokazali w tym sezonie, że potrafią sprawiać trudności. Jestem ciekawy podejścia Kloppa do rotacji: czy da odpocząć Fabinho i Salahowi, czy będą grać od pierwszych minut. Na konferencji Klopp powiedział, że wszyscy są zdrowi jeżeli chodzi o kontuzję ale mogą pojawić się problemy z covidem.

źródło

https://twitter.com/JamesPearceLFC/status/1502240439079997440

Alisson - Trent - Matip - Van Dijk - Robbo - Elliott - Hendo - Keita - Salah - Mane - Diaz

Mamy szeroką kadrę i trzeba z tego korzystać, więc mam nadzieję, że Klopp będzie robił dwie zmiany koło 60 minuty, bo z ławki to mamy kim postraszyć. Mam nadzieję, że w jutrzejszym meczu będziemy mieli więcej szczęścia i uda się coś wcisnąć do bramki. Typuje zwycięstwo Liverpoolu 2:0.

Nie mam pojęcia dlaczego wydawało mi się, że grali w czwartek z Newcastle - już poprawione.

1 polubienie

Skład najsilniejszy, jaki możemy wystawić. Mam nadzieję, że to oznacza, że od początku meczu zawodnicy LFC podejdą do rywalizacji poważnie poprzez przejęcie kontroli, narzucenie swojego stylu gry i strzelenie jakiejś bramki do przerwy.

Salah na pewno potrzebuje więcej odpoczynku, więc jeśli wynik będzie bezpieczny w drugiej połowie, to rozsądnie byłoby, gdyby Klopp rozważył przesunięcie Mane na prawą stronę i wpuszczenie Joty lub Firmino na środek. Salah w tej chwili naprawdę dałby nam więcej wiedząc z wyprzedzeniem, że może grać 60 minut na pełnych obrotach, bo później zostanie zmieniony. Jest to co prawda pobożne życzenie, bo nie jest to manewr, który Klopp preferuje i nie pamiętam, kiedy ostatnio zdjął Mo w okolicach 60-70 minuty. W tym sezonie nic takiego nie miało miejsca.

Dobra, jest dosyć wczesna pora na meczyk, więc L’pool ma wygrać, żeby nam się wszystkim lepiej weekend spędzało. Come on you Reds!!

Nie rozumiem dlaczego brak kartki dla bramkarza ? Ktoś ogarnia przepisy może wytłumaczyć ?

Tego się nie da wytłumaczyć Dean i Atwell kompletna porażka.

Żadne przepisy tego nie ratują, chciał wyrządzić krzywdę, wyrządził. ŻA-ŁO-SNE

Nie ma wytłumaczenia dla bandyckiego faulu. Kolejny raz zostaliśmy wydymani. Bramkarz widział, że nie zatrzyma piłki więc znokautował Diaza i ręka i nogą, cyrk…

Lol, po pierwszej powtórce byłem pewny, że czerwo. No nic, na zachodzie bez zmian.

Nawet chwilę wcześniej komentatorzy czekali na jakiś cyrk w wykonaniu sędziego. No cóż. Długo się nie zeszło. Parodia.

A czy sędziowie piszą jakieś raporty po meczu ? Interesuje mnie jak to wytłumaczy arbiter bo nawet żółtej nie było. Nie wiem może musiał zabić żeby dał kartkę.

Jak dla mnie czerwo. Faul już po zagraniu piłki przez Luisa. Luis znokautowany z kolana i ręki. Dla mnie śmiechem by była żółta a tu nic. Nadmienię tylko, że się na przepisach nie znam więc mogę się mylić ale dla mnie to wyglądało na czerwo. Plus tak twierdzili komentatorzy podczas transmisji na canal+. Zobaczymy co powie Clattenburg w poniedziałek… Ale pewnie powie, że oczywiste czerwo a konsekwencje wobec sędziujących nie zostaną wyciągnięte no bo przecież pomyłka na naszą niekorzyść to po co to rozpatrywać…

Sporo piłek do Diaza i słusznie, ale powinni mu dać do przodu, a tak cały czas pod linie boczną posyłane i musi nadrabiać. Może to kwestia zgrania z drużyną, ale powinni to poprawić. Ciężki mecz z tymi drwalami, sporo fauli i brzydkiej gry.

Myślę, że oni nawet chcieli mu dawać do przodu te piłki, ale poziom podań przy wyjściach do ataku całego naszego zespołu pozostawiał wiele do życzenia.

Dzisiejsze zwycięstwo cieszy podwójnie :slight_smile:

10 polubień

Diaz żyje po bramce, otrzepał się - nie dajemy czerwonej kartki bramkarzowi. Sytuacja była sprawdzana na VAR - skandal moim zdaniem. Sanchez próbował bronić w stylu znanym z piłki ręcznej, w sumie wydawało mi się, że po faulu był pogodzony z czerwoną kartką. Ale tak się nie stało. Wyciągnął nogę, wysoko uniesiona, ręka też wyciągnięta - dla mnie ewidentnie czerwona kartka. Ale co kto lubi, dziwna decyzja sędziego. Może ja się nie znam na przepisach.
A szkoda, bo Sanchez nie zagrałby w meczu z Tottenhamem i (raczej) z Manchesterem City (nie wiadomo kiedy ten mecz się odbędzie).

Od następnego sezonu chyba naprawdę zacznę robić listę meczów i sytuacji, w których Liverpool zostaje ewidentnie oszukany przez błędne decyzje sędziego głównego i VARu. W sumie należałoby tu wymienić aż cztery kategorie wliczając w to jedną pośrednią:

  • Nieprzyznanie nam prawidłowo zdobytej bramki (szczególnie po spalonym, którego nie było lub którego nie można ‘jednoznacznie stwierdzić’, ale mimo wszystko decyzję naciąga się pod spalony)
  • Nieprzyznanie nam ewidentnego karnego.
  • Działanie na korzyść zespołu z którym gramy bezpośredni mecz poprzez niepokazanie piłkarzowi rywala ewidentnej czerwonej kartki.
  • Faworyzowanie innego zespołu, z którym walczymy bezpośrednio o mistrzostwo lub o konkretne miejsce w lidze poprzez przyznanie temu zespołowi niezasłużonego karnego lub nieprawidłowo zdobytej bramki.

W głowie się nie mieści ile sytuacji jest podejmowanych na naszą niekorzyść w ostatnich miesiącach. Co prawda nie mogę tego w żaden sposób udowodnić, ale mam nieodparte wrażenie, że sędziowie w Premier League mocno faworyzują City w tym sezonie, aby Ci tylko mogli wygrać mistrzostwo. Zupełnie jakby takie dostali wytyczne. Sytuacja z meczu wyjazdowego City z Evertonem, gdzie nie przyznano Tofikom karnego w ostatnim kwadransie mówi praktycznie sama za siebie.

Jak można racjonalnie wytłumaczyć to, że Sanchez wczoraj nie dostał nawet żółtej kartki? Bo co? Díaz się pozbierał i nie doznał żadnej poważnej kontuzji, więc wszystko jest okay i gramy dalej? Bramkarz Brighton wlatuje z impetem w Díaza z szeroko i wysoko wystawioną lewą nogą (uderzając w klatę Díaza) i lewą ręką (prosto w twarz) niczym w jakiejś walce MMA (całą sekundę po tym, jak Luis skierował piłkę głową do bramki) i sędzia główny nie daje żadnego upomnienia, a VAR nie sugeruje, że należy się jakikolwiek kartonik (minimum żółty)? Żadnej sugestii, że dobrze by było, gdyby sędzia główny obejrzał tę sytuację na monitorze i zweryfikował pod kątem potencjalnej czerwonej kartki?! No szczyt bezczelności i jawne oszustwo!

Na szczęście wygraliśmy, więc nikt się nie będzie o tym rozpisywał, a sam Klopp też nie chciał się w tę sytuację zagłębiać w pomeczowej wypowiedzi, bo to by i tak niczego nie zmieniło. Natomiast fakty pozostają faktami i są coraz bardziej denerwujące.

Na kanale, na jakim oglądałem komentator skwitował brak czerwonej kartki dla Sancheza w następujących słowach:
“Nie jestem pewny, czego sędziowie w tej sytuacji nie widzieli. Uważam, że to [wejście] było bardzo leniwe i lekkomyślne ze strony bramkarza.”

Kilka niepokojących spostrzeżeń z ostatnich dwóch tygodni:

  • Za długo wchodzimy w mecz i jesteśmy zbyt powolni we wrzucaniu wyższego biegu. Arsenal może nas za to ukarać na Emirates.
  • Alisson w ostatnim czasie coraz częściej zwleka z wybiciem piłki ze swojej strefy. Szczególnie po otrzymaniu podania od jednego z obrońców. Zwykle szczęśliwie wychodzi z tych sytuacji, ale wczorajsze wejście piłkarza Brighton w jego kolano mogło się skończyć bardzo źle (kontuzją).
  • Kolejny mecz, w którym zaraz po wyjściu na drugą połowę wyglądamy bezbronnie, jakby można było dużo łatwiej wpakować nam bramkę. To jeden z tych fragmentów meczu, w którym zdecydowanie zbyt długo zajmuje nam ogarnięcie się.

Z pozytywów warto nadmienić:

  • Mamy kolejne 3 pkt i zagraliśmy lepszy mecz, niż z Interem.
  • Jak na razie nie ma żadnych niepokojących wieści o stanie zdrowia Salaha.
  • Luis Díaz to waleczny kocur! Z każdym meczem prezentuje się coraz lepiej. Swoją drogą, to strach pomyśleć kto by grał w podstawowym składzie pod nieobecność Joty i Firmino, gdybyśmy go nie kupili! Origi? Minamino? Ox?
  • Do bezpośredniego meczu z City pozostała nam już tylko jedna wygrana. Będzie ogień w środę, podpalimy Emirates! :boom:
1 polubienie