Curtis Jones

A moim zdaniem docenić można go w tym krótkim odstępie czasu gdzie jako zespół jesteśmy bez formy, ale Curtis daje nam potrzebne paliwo. Obok szobo i gravena wydaje się być w ostatnich meczach w najlepszej formie.

Z drugiej strony patrząc szerzej trzeba się też z kolegami zgodzić że Curtis na już taki staż w klubie i takie wiek że takie okresy powinny być dłuższe/częstsze.

Co do liczby to on ich raczej nigdy nie będzie miał bo to bardziej taki holding midfielder. Weźmie piłkę od obrony i często podciągnie wyżej nadając całej drużynie większą płynność i pozwalając innym błyszczeć. Natomiast na zdobycze kandyjskie w mojej ocenie ma zbyt słaby strzał, nie ma otwierającego podanie(co jest zmorą naszej pomocy btw) oraz zbyt mała siłę/szybkość aby z drugiej linii zrobić popłoch z zaskoczenia jak np w zeszłym sezonie w meczu z Chelsea. To się ofc co jakiś czas zdarzy ale nie sądzę aby było to regularne

Jakby Curtis potrafił utrzymać poziom swoich występów na takim poziomie, to byłby nie do wyjęcia ze środka pola.

Zobaczymy jak długo potrwa jego obecna forma, oby jak najdłużej.

Jedna z najlepszych połów w jego wykonaniu jaką widziałem.

Curtis technicznie takiego Elliotta to zjada na sniadanie. A wielu tu sie dziwi, czemu on gral i tu zostal.
Zeby jeszcze mial wiecej odwagi zagrac do przodu.

Ale on ma tą łatwość z piłką przy nodze. Jaja też ma do nawinięcia Giorginio :face_with_peeking_eye:

Ma dobre panowanie nad piłką, ale czasem o dwie sekundy za długo przy nodze. Świetny występ dzisiaj.

2 polubienia

Generalnie dobry mecz w jego wykonaniu, ale przy nierozstrzygniętym wyniku niepotrzebnie kiwa się we własnym polu karnym w celu ośmieszenia przeciwnika, dlatego nigdy nie będzie pomocnikiem klasy światowej. Jeden kretyński błąd i podałby Brighton tlen. Umiejętności czysto piłkarskie ma, ale głowa na średniaka Premier League. Ale wobec bardzo słabej formy Alexisa powinien grać na ten moment dalej w podstawie.

Curtis, gdzie jesteś

Arne go oszczędzał na bardzo ważny mecz z Burnley już za 9 dni

Nie Burnley miły Kolego tylko Barnsley i nie za 9 tylko za 4 dni. :grimacing:

5 polubień

W takim razie zrozumiała decyzja że najlepszego ostatnio pomocnika nie wpuszcza, niech się 17 drużyna 3 ligi boi

No ale akurat wczoraj środek pola szczególnie w 2 połowie był wysmienity

Wczoraj Curtis moglby wejść jedynie za Gakpo, druga linia, szczególnie po przerwie funkcjonowała znakomicie, mieliśmy caly czas piłkę, dobrze rozgrywalismy w środku pola, szkoda było zaburzać to co dobrze funkcjonowało. Za kogo miałby wejść Jones? Nawet Mac Allister dobrze sobie radził, jedynym problemem był brak napastnika, do którego można było dograć piłkę w pole karne.

3 polubienia

Ja pindole, zaraz przeczytam dlaczego Gomez nasz najlepszy obrońca nie grał w tym meczu :rofl::rofl:

Jones spoko zapchaj dziura , ale wczoraj z jego umiejętnościami nie było za kogo wejść żeby nie było spadku jakości.

Jedynie mógłby wejść za Gakpo, Wirtza przesunąć na fałszywą 9 a Szobo na 10, ale nie widzę Niemca przepychającego się z wieżami Arsenalu.

Ewentualnie mógłby wejść na prawą obronę żeby zluzować Bradleya, ale po fakcie to wiadomo każdy mądry.

Ale tak jest odkąd Dominik wpadł w lekki dołek (drobna kontuzja) to właśnie Curtis gra najrówniej

Sporo można o wczorajszym meczu napisać ale że cokolwiek w nim było wyśmienitego czy też znakomitego na pewno nie, po prostu bardzo słabe spotkanie z obu stron. Wiem też że każdy taki wynik przed brał w ciemno i rozumiem że Slot mając dla siebie dobry wynik nie zaryzykował, tylko że ten Arsenal był naprawdę słabiutki i można było moim zdaniem wpuścić chociaż na te 15 minut Curtisa i Ngumohę

Może i można było wpuścic Jonesa. Jednak wynik został osiągnięty ok więc nie widzę problemu. Jones też akurat udziału przy golach nie ma za dużego więc ciężko uznać ze wprowadzenie go musiałoby nam zwiększyć szanse na gola.

Tu się nie mogę zgodzić. Arsenal czy mam się podoba czy nie to na ten moment najlepsza ekipa europy. To że wyglądali tak miernie jest moim zdaniem właśnie wynikiem naszej gry. Są oni świetnie w zamykaniu stref. Każdemu będzie cholernie ciężko z nimi. Natomiast my dominowaliśmy ich przez większość meczu. Stworzyliśmy sobie nie dużo ale mimo wszystko lepsze okazję. Dlatego tutaj plus dla ekipy i Arne

4 polubienia

Bardzo ciekawa definicja. Drużyna sobie stwarza lepsze okazje nie oddając celnego strzału. Wow. Dominacja na 25-30 metrze.

1 polubienie

No widzisz. Jak się ogląda mecz to wie się że lobik nad bramkarzem w poprzeczke jest groźniejszy niż strzał w środek bramki alisona.

Natomiast jeśli ocenia się mecze na flashscorze no to faktycznie można mieć inne zdanie :wink:

4 polubienia

Dobra pośmialiśmy się, ale bądźmy poważni. Jedną akcje przypadkową uważasz za dominację ? Rozumiem, że ostatnia akcja główkowa Gabriela nie była wcale groźna ?

Oglądasz mecz na flashscore ? Stąd takie a nie inne wnioski.

Nie za dominację uważam to

Natomiast może to słowo jest troszkę przesadzone, ale jednak raczej kontrolowaliśmy przebieg meczu. Główka Gabriela była z olbrzymiego kata natomiast gdyby się dobrze złożył to faktycznie mógłby być groźnie, ale tego nie zrobił. Wcześniej frimpong na 12 Kętrzyn wystawiał do flo i gdyby tylko celnie podał a było to łatwiejsze niż główka Gabriela to pewnie byłoby 1:0

Wręcz wzorowo i pięknie przytoczyłeś minutę i procent posiadania pod swoją tezę. Wystarczy umiejętnie manipulować statystykami żeby swoje racje przedstawiać światu.

Resztę sam ładnie ująłeś, gdyby gdyby gdyby. Tylko, w którym momencie realnie stworzyliśmy w drugiej połowie zagrożenie ? Kiedy poszła akcja, strzał na bramkę celny, sytuacja sam na sam ? Tylko proszę nie mów o wolnych Szobo.