Moim zdaniem obrzydliwe i żałosne zachowanie. Wiadomo, że Slot to pozorant i zniszczył ten klub, ale piłkarze mają obowiązek dawać z siebie maksa. Jeśli kibice nie widzą zaangażowania, dostajemy ostry wpierdol w wyniku czego ludzi opuszczają trybuny to piłkarze są odpowiedzialni za taki stan rzeczy. Za Kloppa również trafiały się mecze paskudne, ale naprawdę nie można było odmówić woli walki. Obejrzałem sobie wczoraj z czystej ciekawości dokument o Kloppie w C+. Padły tam bardzo ciekawe słowa, że trener zaraża piłkarzy swoim entuzjazmem, prowadzi ich i nakręca. Brutalne przeciwieństwo mamy obecnie w klubie. Slot stworzył z tych zawodników mentalnych przegrywów, a co gorsza nauczył ich bezczelnych reakcji w stylu “wszyscy winni, tylko nie my”.
Ludzie jadą kawał drogi do Manchesteru, pewnie w korkach, wydają na to swoje zarobione pieniądze i jeszcze ma prawo milioner z boiska mieć pretensje po 4:0 xD
Trochę kpina.
Mnie tam zachowanie Szobo się podoba, widać że mu zależy i mimo sytuacji potrzebuje wsparcia z trybun, nawet jak sytuacja jest nie do odrobienia, on chce wiedzieć że kibice się nie odwrócą i mu się to po prostu nie spodobało. Mimo jednak wszystko mimo spartolonego sezonu jak na warunki kadrowe, to Szobo jest najlepszym zawodnikiem, który co mecz oddaje serducho na boisku i stara się ile może i nie dziwię się, że chciałby tego samego od kibiców, dla których przecież gra. Zaangażowania mu ciężko odmówić, ale jak reszta drużyny nie dojeżdża sportowo, to i jemu zaczną się błędy pojawiać z jednego powodu - braku opcji do gry, Szobo to nie drybler, więc jak reszta zespołu gra kaszanę i nie wystawia się do podania, to i on z powodu frustracji zacznie oddawać piłkę w “bezsensowny” sposób.
Wy oczywiście możecie uważać inaczej, bo to nie jest sytuacja 0/1 i mimo wszystko dawno u nas w klubie niespotykana, ale i do tego nasz holender doprowadził, że nawet kibice zaczynają się odwracać od zespołu, niestety.
Transfer Arnolda już pokazał, że jak Real się zgłosi to pierwszy ucieknie z tego klubu (wypowiedzi, gesty i komentarze na temat buczenia), a będzie coś machał kibicom, którzy byli, są i będą na zawsze związani z Liverpoolem. W Madrycie takie zachowania kibiców to norma przy słabych wynikach, ale tam pewnie nie będzie taki odważny coś im pokazywać. Wolę na boiska lojalnego senpaia niż Dominika Szoboszlaia.
Przepaliło mu styki. Beznadziejne zachowanie, które wynika z frustracji
Od spotkania w reprezentacji jak odpadli z walki o mistrzostwa drażni mnie jego zachowanie: jest zwyczajnie arogancki i pogardliwy względem rywali, kibiców rywali, a teraz dorzucił do tego własnych kibiców. Piłkarz świetny, ale człowiek wydaje się być beznadziejny.
Sodówka mu uderzyła do głowy. Jak ma się tak zachowywać, to niech idzie do Realu. Pasowałby do tamtejszego środowiska przygłupów.
Czy Szoboszlai ma pretensje do kibiców, którzy zostali do końca, że inni kibice przedwcześnie opuścili stadion? To jak ksiądz rugający podczas kazania parafian, że ludzie nie chodzą do kościoła, mimo że słuchacze przyszli.
Dla mnie Dominik jest trochę dziecinny, co pokazał w swoim beefie z Ardą Gulerem. Pokłócił się z nim na boisku, a później dissował go na instagramie, że rzadko gra w Realu, mimo że Turek był bardzo młody, no i wyśmiewanie kogoś, że siedzi na ławce, jest słabe.
Z tym kawałem drogi to trochę pojechałeś
Czytam trochę tą dyskusję i mam wrażenie że niektórzy zapominają że piłka nożna to emocje. Ostatnia osoba której cokolwiek mogę zarzuć w tym sezonie to jest Szobo. Najlepszy piłkarz tego sezonu. Wyrósł na lidera, mówi co myśli nawet jeśli to jest brutalne. Ma swój peak, no poniosły go emocje. Widać że mu zależy na klubie.
A co do kibiców mają prawo wychodzić kiedy chcą i jak chcą. Mogą nawet nie przychodzić jak kupili bilet.
Zdecydowanie gra lepiej, niż u Kloppa, ładnie ułożona stopa, dobry strzał z obu nóg, ale po dobrym zagraniu, przychodzi babol, nonszalancja, gwiazdorstwo, nie zliczę kontr, które niepotrzebnie zwolnił, gołym okiem widać że to jeden z “pieszczochów” naszego super trenera, jak w każdej toksycznej firmie, gdy większość pracowników gra przeciwko trenerowi, jest kilku przydupasów szefa, takiemu jest zwyczajnie łatwiej…, dlatego szczególnie w tym sezonie, chwalenie jednych a ganienie innych nie ma sensu. Aż taki zajebisty jak go niektórzy malują też nie jest. Cały zespół pod Slotem jest mierny.
To prawda, na przełomie całego sezonu było bardzo dużo kontr, które Szobo zwolnił i czekał aż reszta się przyczłapie a rywale się ustawią. Jest to kwintesencja gry pod Slotem ale jak to widziałem to zawsze sobie myślałem, że Szobo jest po prostu inteligentny taktycznie. W takim sensie, że stara się wykonać wszystko co mu przekazuje sztab szkoleniowy. Coś jak dzieciaki na zajęciach sportowych, że trener robi tor przeszkód i każdy stara się pokonać wszystkie przeszkody tak jak trener tłumaczył.
Na pewno jakiekolwiek gesty w stronę kibiców na wyjeździe to nie jest nic dobrego bo to są ludzie, którzy jeżdżą za drużyną po całym kraju, są w mniejszości a mimo to starają się pomóc drużynie więc wypadało by im dać coś w zamian. Sam po meczu przyznał, że nie było ducha walki więc nie wiem dlaczego dziwił się, że ludzie z trybun odwdzięczyli im się tym samym.
Niestety ale wszyscy czyli kibice miejscowi, piłkarze i fani zza ekranów musimy wytrzymać jeszcze parę meczy na pewno jeszcze trochę upokorzeń do czasu aż pogonią Slota i przyjdzie ogarnięty trener.
Po prostu nie jest do tego przyzwyczajony, chyba pierwszy raz w swojej karierze coś takiego się stało że kibice opuszczają trybuny przed końcem. Chłop jest ambitny więc go to ruszyło. Ja do niego pretensji nie mam.
Dziwicie się mu? Cały sezon tyra za dwóch, a na koniec i tak czeka go upokorzenie we wszystkich rozgrywkach przed debila na ławce trenerskiej. Do tego musi słuchac codziennie tych bredni łysego bajeranta (ja mam dosc po przesluchaniu 5 minut jego wypowiedzi na konferencjach raz na tydzien)
