Liga Mistrzów 2025/2026

O czym tu jest w ogóle dyskusja ? Ktoś coś wie ? Jakieś pomysły ?

1 polubienie

O tym,ze 20 tytulow hiszpanskich 2 klubow jest dowodem na sile La Liga w przeciwwadze do 15 :trophy: zdobytych przez 6 druzyn angielskich.
Ponadto czy mozna miec w 4 literach historie bo liczy sie tylko terazniejszosc czy tez nie :rofl:

Ja też nie wiem.
Ot, sezon ogórkowy w Lidze Mistrzów :wink:

Po prostu ynwa19 uważa, że 2 kluby z trofeami świadczą o sile całej ligi hiszpańskiej. Nieważne, że aktualnie Villareal i Bilbao odpadły z LM, a w top8 fazy zasadniczej znalazło się 5 klubów z Anglii. Ważne dla niego, że w 70-letniej historii rozgrywek jeden klub wygrał 15 razy i to czyni całą jego ligę lepszą. Trudno przetłumaczyć, że jeden klub to nie jest cała liga.

7 polubień

dziadek ale czemu nie powiesz o wykluczeniu Anglii w rozgrywkach LM kiedy wydarzyła się tragedia na Heysel co spowodowało wykluczeniem z rozgrywek wszystkich drużyn angielskich. Lata 70-80 to był okres pełnej dominacji Anglików w Europie. a w trakcie wykluczenia wygrywały jakieś Steuy, Porto, PSV. a zapewne byłyby drużyny angielskie gdyby grały. no i miało to swoje konsekwencje na począku lat 90 także.

To trochę wygląda jakby dziadek chciał przekonać, że sam Haaland jest lepszy jako drużyna od całego składu Liverpoolu, bo ma więcej bramek od każdego z osobna w the reds.

4 polubienia

@Czerwoniak
Wykluczenie wszystkich angielskich druzyn bylo oczywiscie wylaniem dziecka z kapiela a czas trwania tej banicji to absurd i tu sie zgadzamy.Mozna bylo to ograniczyc do nas,niestety,i to gora na 3 sezony.
Naturalnie nie wiemy ile ewentualnych :trophy: ucieklo ekipom wtedy jeszcze z First Division

@diablinadali
Dlaczego pomijasz te 5 dzbankow Barcelony sa one jakies “felerne” czy cus ?
Sila ligi hiszpanskiej wyraza sie tez poprzez triumfy w PUEFA/LE a tam mamy 7 x Seville,3 x Atleti,Real 2 x oraz po 1 x Valencia i Villarreal.
Z angielskiej strony to LFC i Spurs po 3 x,Chelsea 2 x,MU oraz Ipswich po 1 x

To oznacza wiec 6 klubow z Hiszpanii lacznie kontra 8 angielskich a wiec przewaga ilosciowa zmalala ale jakosciowa czyli zdobyte :trophy: robi sie niefajnie poniewaz to 34 do 25

I szybko terazniejszosc: kto tak na powaznie z PL moze wygrac LM.w tym sezonie Arsenal,City ewentualnie my a z La Liga Real,Barca i od biedy Atleti a wiec sily wyrownane.
A to czy ktos blysnal w fazie ligowej nic nie znaczy patrz nasz ukochany klub rok temu a dzis tez nikt nie zagwarantuje,ze np Kanonierzy nie dostana becki juz w 1/8

I jeszcze raz powiem:calym sercem za :england: ale twarde fakty wskazuja na Espana.

Uważam że pisanie do @ynwa19 na dziadek jest teoche pozbawione szacunku

7 polubień

@ynwa19 mordeczko nasza, powiedz mi tylko czy nie lepiej jest rozróżnić ilość trofeów historycznie od aktualnie najlepszej ligi? Dodatkowo mówienie o Hiszpanii w LM tylko w kontekście Realu i Barcelony, to jest duopol, a nie liga. Słusznie bierzesz pod uwagę wszystkie rozgrywki i większy zakres klubów. Tylko, że sensu w trofeach sprzed 50 lat nie ma, gdy chcemy mówić o aktualnie najlepszej lidze. Ciężko o lepszy wskaźnik od ligowego rankingu UEFA z ostatnich 5 sezonów, który wskazuje aktualną formę ligi na bazie zebranych punktów we wszystkich europejskich pucharach.

Hiszpania ani razu w ostatnich 5 latach nie była najlepszą ligą w rozgrywkach. To już nawet Włosi mieli lepszy sezon 2 lata temu.

1 polubienie

I takie ostatnie porównanie w tym przypadku ligowe.
Skoro PL jest tak silna, wyrównana to dlaczego w niej w ciągu ostatnich 10 sezonów mamy doczynienia z dominatorem City (wiem finanse ale inni też nie są biedakami) 6 na 10 :trophy: +2 x my :flexed_biceps::red_circle: oraz Chelsea i Filip z konopi Leicester po 1 x a w LaLiga rozkład jest 5 x Barca,4 x Real i rodzynek Atleti a więc mamy niejako po 3 “mocarzy” (błąd Matrixa w postaci drużyny Ranierego odsuwam na bok) i tu i tam.

A teraz będąc lekko złośliwy :grimacing: dodam, że w porównaniu do Lique 1 nazywaną ligą farmerską gdzie ten podział jest 8 x PSG i po 1x Monaco wraz z Lille to nasze (tak moje też!) ukochane rozgrywki na pewnej wyspie możemy nazwać… w 3/4 farmerską - patrz dominacja ekipy Pepa.

Oczywiście to absurd ale fakty, suche liczby…

@CzerwonyBartek
Nie obrażam się na tego dziadka ale dzięki za zwrócenie uwagi :+1:

@diablinadali
Na to mogę przystać czyli rozróżniamy jako wyznacznik siły ligowej w Europie raz ilość trofeów a drugi to według Rankingu UEFA i jest swoisty remis :smiling_face_with_sunglasses:

przepraszam wujek to sie juz nie powtorzy

1 polubienie

Nie wiem, jak jest historycznie, ale ostatnie dwa sezony pokazują jednoznaczną dominację PL nad La Ligą: 2 razy zwycięstwo Liverpooolu nad Realem, 2 razy zwyciestwo Arsenalu nad Realem, zwyciestwo Chelsea nad Barceloną 3:0. W samym tym sezonie LM było rozegranych 7 meczow miedzy druzynami z tych lig i jest 5 zwycięsw PL, jeden remis i tylko 1 zwycięstwo La ligi (Barcelony z Newcastle)

Trofea trofeami, ale jest jeszcze druga para kaloszy. W tym sezonie mam wrażenie, że Premier League nie udźwiga nazywania ją najlepszą ligą na świecie bo po prostu ciężko się ogląda ten sezon. Bardzo dużo jest elementów stałych fragmentów gry, dalekich wrzutek itd. Kiedyś to była domena słabszych drużyn, teraz to widać już wśród czołówki. Żadna drużyna nie gra całego sezonu miło dla oka, poza sporadycznymi meczami.

Na forumowego wujka to ja jestem za młody xD

Mylisz pojęcia najlepsza z najbardziej widowiskową

2 polubienia

kolejny problem jest taki, że nie ma takiej walki na całym boisku, że dla postronnych osób dobrze się oglądało, bo ciągle coś się działo. Teraz co chwile autobus, naszych spotkan przez to tez nie idzie ogladac. My gramy wolno a przeciwnik autobus. Nuda, nuda, nuda, kompletny brak akcji.

Dzisiaj pierwsze mecze fazy play off LM. Juve i PSG wyglądają na pewniaków do awansu, choć Juventus pierwszy mecz w Stambule może mieć ciężki. Jak na razie Galata daje im pograć piłką, ale sami też wyglądają groźnie w ataku.

Ciekawie się zapowiada mecz Benfica v Real, który jest puszczany na Amazon Prime w UK.

Pamiętam sezony, w których Liverpool nie grał w LM. Wówczas zupełnie mnie nie interesowało kto grał z kim, ani kto awansuje dalej. W tym roku jest zupełnie inaczej. W lidze gramy rozczarowująco na przestrzeni sezonu, więc LM stała się interesującą odskocznią. Jedne z dwóch pucharowych rozgrywek, gdzie jeszcze się liczymy.

Jak trafimy na Atleti w 1/8, to szanse będę oceniał na 50/50. Nie spodziewam się, żeby oni nie dali rady przejść Club Brugge.

Mam jednak nadzieję, że losowanie będzie łaskawe i dostanimy kogoś z pary Galata v Juve. Po tej stronie drabinki potencjalny ćwierćfinał z PSG (zakładając, że przejdą Monaco), Barcą lub Chelsea zapowiadałby się stosunkowo ciężko, ale szanse na awans do 1/4 po dwumeczu z Juve byłyby dla nas znacznie większe.

Slot w tym sezonie musi zrobić dużo więcej, niż przegrać po trudnym dwumeczu w 1/8, żeby mnie przekonać, że jesteśmy w stanie z nim odnosić sukcesy w Europie. Jak na razie uważam, że w kluczowych momentach brak mu odwagi i obyśmy tego nie doświadczyli ponownie w LM.

Galata i rzeźnicy z Madrytu są po za naszym zasięgiem. Jeśli trafimy na któryś z tych zespołów, to odpadamy. Betonogłowy nie potrafi grać z takimi zespołami. Turcy już dali nam lekcje futbolu w tym sezonie.

1 polubienie

Ja pierdziele co się odstawia w Stambule? :grimacing:

Juve się kompromituje? Nowe, nie znalem. Od przyjścia Ronaldo ten klub systematycznie upada. I dziś jest przeciętny.

O Trent wygryzł Carvajala. No kto by się spodziewał.

Niestety, to widać nawet w meczach ze słabszymi.

1 polubienie