Moim zdaniem nie ma co się aż tak zachwycać nad Realem.
Potwierdziło się, że ich gra defensywna pozostawia wiele do życzenia i gdyby wczoraj Upamecano z Gnabrym mieli lepiej nastawione celowniki to do przerwy byłoby 0:3.
Jak już tak piszemy to zdecydowanie Bayern zostawił po sobie lepsze wrażenie. Dominacja, kontrola na boisku, pomysłowość w rozegraniu, wiatr na skrzydłach. Real jedynie liczył by nie stracić i dzida z kontry na Mekambe/Viniego.
Jednak trzeba uczciwie spojrzec na przebieg meczu a ten byl taki,ze “skorzane gacie” mogly prowadzic i z 0:4 ale potem rownie dobrze ekipa z Madrytu mogla doprowadzic do remisu,ba! wyjsc na prowadzenie.
Piszesz o lepszym wrazeniu-w Paryzu w finale to my sprawialismy owe a i tak tytul zabrala druzyna z Santiago Bernabeu a wiec…
Szanse w rewanzu oceniam na 60:40 % na korzysc gospodarzy oczywiscie ale mnie awans Realu nie zdziwi.
Ja bym powiedział tak - było klasycznie - rywale grali lepiej a Real miał swoje momenty. Tylko że 1. Nie mieli Courtoisa 2. masa błędów w obronie. Gdyby nasz były zawodnik bardziej się przyłożył to Bayern by jeszcze ze dwie bramki strzelił… a tak sprawa awansu dalej jest otwarta. Aczkolwiek Real nie ma tego błysku. Grają zrywami. Ciężko im będzie, bardzo brakuje kogoś takiego jak Kroos. Bayern wydaje się lepszą drużyną, Real ma indywidualności…
A jak predykcje do dzisiejszego drugiego meczu? Barcelona - Atletico? Z jednej strony grają w Barcelonie, ale brak Raphinhi, a w Atletico wypoczęty Alvarez z Lookmanem
Chociaż podoba mi się, że Barcelona od ponad 10 lat nie wygrała LM to sądzę, że powiozą Atletico. Choćby w ramach rewanżu za Puchar Króla. Poza tym chętnie zobaczę starcie ofensywnej piłki Flicka przeciwko patologicznej piłce Artety. A w finale wiadomo… niech wygra futbol czyli PSG/Baya albo Barcelona. Real z gwiazdorami grającymi w stylu Leicester to żenada, Sporting to nieporozumienie, Arsenal jest żałosny, a na nas najlepiej spuścić zasłonę milczenia.
Pięknie dziś Barca przegrała, ale się mega cieszę. Oby Atletico dowiozło…Wczoraj też piękny wynik Bayernu z Realem. Piękna też dzisiejsza nasza gra (ironia)
Będąc postronnym widzem, który rewanż byście włączyli? Pytanie retoryczne, jeszcze niedawno gra Liverpoolu budziła zainteresowanie a teraz nawet jego kibice mają coraz mniejszą chęć to oglądać, podobno zaczynają się bilety w kasach pojawiać przed meczami co od lat było nie do pomyślenia. W mediach glownego nurtu najwyżej krótka notka jak nisko upadliśmy. Jak to wpłynie na wartość marki i przychody? Raczej niewielu nowych kibiców przyciągamy obecnie.
To co, dzisiaj pewnie jakiś skandal sędziowski, później Real pokonuje przetrzebione kontuzjami PSG, żeby na końcu wygrać w finale z Atletico? W między czasie Arsenal daje ciała również w lidze i tradycji staje się za dość.