Reprezentacja Polski

Chociaż może to bardziej pasuje do działu humor, ale ogląadam sobie własnie
Odliczanie do Mundialu na TVP sport a tam rozważania na temat Grabary, że to mógłby być drugi bramkarz reprezentacji wobec odejścia Fabana,
Cyrk.

Nie no bez jaj, Drągowski powinien być drugim bramkarzem i ogrywać się w jakichś towarzyskich.
Szkoda Fabiana, naprawdę dobry zawodnik z sercem do gry, zarówno w klubie jak (już nie) w reprezentacji.

Jak Wam się podobał mecz z San Marino? Mam wrażenie (być może mylne), że nie ma tutaj na forum zbyt wielu osób, które regularnie oglądają mecze reprezentacji Polski, więc może powinienem się zapytać, czy ktoś w ogóle to oglądał?

Chyba nie tylko ja oczekiwałem, że pomimo wielu zmian w składzie pokażemy się z dużo lepszej strony. A tymczasem widowisko i gra, nawet pomimo pięciu bramek, przez większość czasu były mocno przeciętne. Nie wiem, jakie były ustalenia taktyczne w ofensywie (nie potrafiłem ich rozszyfrować), ale zarówno tutaj, jak i pod względem budowania akcji nie wyglądaliśmy najlepiej na tle przeciwnika grającego 99% czasu jedynie na swojej połowie.

Skoro San Marino zamknęło środek pola przed polem karnym i prawie zamurowało bramkę (swoją drogą widać było Włoską myśl szkoleniową), to dziwiło mnie, że nie potrafiliśmy ustawić się w trójkącie na obu skrzydłach i w wielu sytuacjach, które wręcz się o to prosiły, rozklepać na jeden lub max dwa szybkie kontakty. Ilość anemicznie słabych, niedokładnych podań była naprawdę duża, co brakiem zgrania trudno uzasadniać. Bardziej brakiem śniadania.

Karol Świderski, Płacheta i Buksa to dla mnie powiew świerzości w reprezentacji, choć ten trzeci przy wracającym Piątku może mieć ciężko z przebiciem się do składu do czasu meczu z Andorą.

Dobrze widzieć, że mamy ciekawych ofensywnie nastawionych piłkarzy w kadrze, którzy w niedalekiej przyszłości być może będą potrafili pociągnąć zespół, czy strzelić bramkę jak nie będzie szło, kiedy Lewandowskiego zabranie. Płacheta i Świderski wyglądali mi wczoraj na takich zawodników.

Natomiast Lewy mógł spokojnie wczoraj odpocząć. Wydawało mi się, że jego chęć zdobycia bramki była często ważniejsza niż gra zespołowa. Z Albanią na śrubowanie własnych rekordów nie będzie miejsca, bo brak zwycięstwa z nimi bardzo nam skomplikuje sytuację w grupie.

Ja oglądam z powrotem od meczu z Albanią mecze reprezentacyjne. Dlaczego? Mimo słabszej gry w końcu po wielu latach widać było w naszej grze jakiś zamysł a nie lagę do przodu. Niestety mecz z San Marino jakoś mi umknął. Widziałem tylko ostatnie 20 minut. Dużo więcej materiały do dyskusji będzie po wtorku bo na tle pół amatorów to i tak zawsze ciężko coś powiedzieć.

1 polubienie

Oglądam a nawet jeżdzę na mecze, od czasów kiedy jeszcze Narodowy był w Chorzowie.
Mecz w San Marino do wybitnych nie należał, ale trzeba wziąć pod uwagę że Sousa wykorzystał mecz z niewymagającym przeciwnikiem do dużej rotacji składem i wypróbowania nowych rozwiązań taktycznych. Da nam to jakąś przewagę przed meczem z Albanią, która ma w nogach cięzkie spotkanie z Węgrami. A ten wtorkowy mecz będzie decydujący w kwestii drugiego miejsca, jeśli go przegramy to praktycznie tracimy szanse na awans. Dobrze więc że będziemy dysponować wypoczętymi zawodnikami, nie wiem tylko po co Lewandowski grał (na szczęście nie cały) mecz z SM, chyba faktycznie tylko o nabijanie statystyk chodziło - a i tak nic nie strzelił.

Ja żałuję odejścia z kadry Fabiańskiego, powinien być co najmniej od Euro 2016 podstawowym bramkarzem reprezentacji. W zasadzie nigdy nie dał powodu do przesunięcia go do pozycji rezerwowego, chyba, tylko kwestie niewielkiej medialności Łukasza sprawiły, że numerem jeden ciągle stawał się Szczęsny, notorycznie zawodzący w ważnych imprezach.
Marzy mi się reprezentacja o mentalności Duńczyków czy Szkotów - nastawiona na grę i wynik, odnoszę wrażenie, że u nas za dużo uwagi poświęca się otoczce medialnej, lansowaniu się na kadrze.

Faktycznie w przypadku porażki z Albanią musielibyśmy wygrać mecze z Andorą i Węgrami (z nożem na gardle) i łudzić się, że Albania przegra z Anglią i nie wygra u siebie z Andorą, gdzie to drugie jest raczej nierealne.

Na pewno remisując z Albanią zachowamy jeszcze dosyć realistyczne szanse na awans, ale wtedy już nie wszystko będzie zależeć od nas. Wówczas Albania musiałaby przegrać lub max zremisować z Anglią, a my gralibyśmy o pełną pulę w ostatnim meczu z Węgrami, gdzie tylko 3 pkt dawałyby nam awans. Bardzo możliwe, że w takich okolicznościach grupę moglibyśmy zakończyć na 2 miejscu (21 pkt) z przewagą 1 lub 2 punktów nad Albanią (20 pkt na koniec w przypadku remisu z Anglią; 19 pkt w przypadku przegranej), ponieważ można spokojnie założyć, że zarówno Albania, jak i Polska pokonją Andorę.

Powyższy scenariusz mimo wszystko nie powinien mieć miejsca, skoro wiemy, że przy wygranej z Albanią do meczu z Węgrami możemy podchodzić z co najmniej cztero lub pięcio pkt przewagą nad 3 zespołem w grupie.

Przy calym szacunku dla Albanii,uwzglednieniu jak wygladal mecz w W-wie,to jednak kazdy inny wynik niz nasza wygrana w Tiranie to bylby po prostu blamaz.
Latwo oczywiscie nie bedzie jak juz pisalem ale nie wyglupiajmy sie-ten material ludzki po naszej stronie takich rywali musi ogrywac.
W innym przypadku nie mamy czego szukac juz nawet w barazach a o MS w Katarze to nie ma co nawet wspominac.

Licze na bramkostrzelnosc,ktorej akurat kadrze “Zolzy” :wink: nie brakuje i typuje 3:1 dla :poland:

Czy tylko ja mam wrażenie, że Krychowiak ma najlepsze lata za sobą? Na prawdę nie ma w całej Polsce ani jednego lepszego piłkarza, który mógłby grać na jego pozycji? Klich nie dałby rady? Krychowiak dzisiaj bardzo spowalnia grę, zaliczył także bardzo groźną stratę, którą na szczęście zdążył naprawić. Ciężko mi się ogląda nasz środek pola.

Dopiero, jak Albańczycy nieco wyhamowali to Krycha zaczął nadążać, bo tak to był cały czas spóźniony o jedno tempo - nie licząc oczywiście udanych podań, które wykonał, jak rywale byli 20 metrów od niego. :wink: Wiele podań wyszło mu na styku, dlatego tyle razy został potrącony przez przeciwnika, który już prawie witał się z piłką. Też się często zastanawiam, czy nie mamy lepszego piłkarza na jego pozycję. Mam wrażenie, że gra głównie ze względu na swoje doświadczenie. No i czasem coś tam mu się uda. Tak jak dzisiaj miał jeden dobry odbiór na połowie rywala.

Nie mamy kim tej piłki rozegrać w środku co by pociągnąć lekko do przodu, zdobyć parę metrów. Jak Zielu się nie cofnie, to bieda. Na co oni czekają, aż Lewy się cofnie i z Zielińskim rozegra na jeden kontakt? Czasem mnie to wkurza przy tylu dobrze wyszkolonych indywidualnościach.

Albania bardzo dobrze poukładana taktycznie, trzeba im to oddać. Czekam na Świderskiego w drugiej połowie.

I oto Świderski doprowadza do… Walkowera?? Bydło albanskie dało o sobie znać i możemy mieć mecz wygrany. Druga połowa o wiele lepsza, inne prowadzenie gry, Klich wprowadził więcej ruchu w środku pola, no i asysta super.

No nieładne zachowanie kibiców Albanii w stosunku do naszych piłkarzy. Mimo wszystko wolałbym, żebyśmy wygrali ten mecz kończąc go w pełnym wymiarze czasowym.

Świetna bramka Świderskiego. Miałem przeczucie, że jak wejdzie, to może zrobić różnicę. Myślałem, że już nic nie wyjdzie z tej akcji, jak Puchacz zwolnił i odegrał do Klicha.

Wracając jeszcze do pierwszej połowy to dziwiło mnie, że rożne wykonywał kolos Moder (z bardzo marnym skutkiem, słabe dośrodkowania), a dużo mniejszy Jóźwiak był gdzieś ledwo widoczny w polu karnym czekając na wrzutkę.

1 polubienie

Bardzo słaby mecz z naszej strony!
Praktycznie jedynie akcja bramkowa nadaje się do pochwalenia.
Zwycięstwo daje nam olbrzymią szansę na baraże oraz rozstawienie a tym samym mecz u siebie w pierwszej ich rundzie.

“Publiczność” i jej zachowanie.
Ja tam od dawna mam na temat tego regionu swoje,wyrobione zdanie.
To jest “bałkańska dzicz” i potwierdzili to po raz enty.
Surowa kara czyli parę spotkań u siebie a także na wyjeździe bez “kibiców” oraz dotkliwe(w milionach €) obciążenie finansowe.
A ponadto ostrzeżenie,że po następnym takim “popisie” zostaną wykluczeni z danych eliminacji ze skutkiem natychmiastowym.

Ufff, wiecej szcześcia niż dobrej gry… Krychowiak naprawdę jak mucha w smole, słabiutko, no i Moder tak jak z San Marino, nie skupiony, piłka mu odskakiwała, uważam ze tez słaby mecz wczoraj. Cieszmy sie z tych 3 pkt, zostały 2 mecze i mamy baraze, ale gra naprawde wyglądała przeciętnie.

No Krychowiak motorycznie to odstaje na tle praktycznie każdego rywala. Wczoraj nie było inaczej. Jeszcze te jego podania, raz poda jakoś niechlujnie, drugi raz zamiast zgasić kombinuje z jakimiś kozłami. Ciężko się ogląda jego grę. Raczej kiepsko zagrał środek pola. Bo pomimo posiadania piłki to w zasadzie nie wiele wykreowali akcji, a to mecz z gatunku tych w których to liczyło się najbardziej.
Dobrze moim zdaniem zagrała trójka obrońców bo co by nie mówić jakiegoś poważnego zagrożenia to Albania nie tworzyła. Wprawdzie nie była też chyba do tego bardzo skora, ale mimo wszystko defensorów można pochwalić. No i w gruncie rzeczy pozytywnie odbieram występ Buksy bo widać, że jest zadziorny i nie ucieka od piłki. Lubię też Puchacza bo też sporo walczy i jest niezły w defensywie, ale dzisiaj dośrodkowania tragiczne. Albo zatrzymywały się na pierwszym obrońcy, ale za długo zwlekał i nie było już miejsca dośrodkować. Choć myślę, że jak na nasze warunki to będziemy mieli z niego pociechę. Wiadomo zwycięstwo dali Nam rezerwowi Klich i Świderski więc oczywiście ich występ również na plus.

Krychowiak fatalne pierwsze pół godziny, ale później grał bardzo dobrze

Dla mnie też Krycha jeden z lepszych na boisku.Pierwsze 20 minut elektryczne a potem cudowne przechwyty.Ale dla mnie reprezentacja Polski zagrała dobrze.Lepiej w defensywie niż na początku eleminacji.Taki póżny Brzęczek.

Wczoraj miałem wrażenie wuja ogląda mecz gdzieś z góry i dyryguje naszymi poczynaniami zamiast portugalczyka. Okropnie toporny styl. Zero ruchliwości i pokazywania się do gry. Jak nie za czasów Souzy normalnie :stuck_out_tongue:

To był trudny mecz na trudnym terenie z przeciwnikiem, który miał realne szanse na pozostanie w walce o baraże MŚ (co Albanii na tym etapie eliminacji raczej się wcześniej nie zdażało) i z wrogo nastawionymi kibicami, którzy z uwagi na rangę spotkania niestety nie udźwignęl ciężaru porażki, a jeszcze wcześniej ciężaru utraty bramki.

Albania podeszła do tego meczu podobnie, jak my podchodzimy zwykle do rywalizacji z zespołami teoretycznie o klasę lepszymi, np Anglikami w tym roku, czy do meczów z Niemcami (2014), czy Portugalią (2006) w przeszłości, gdzie wtedy w ogóle nie byliśmy faworytami.

Jak ktoś miał w pamięci głównie wynik z pierwszego spotkania wygranego 4-1, to mógł mieć wygórowane oczekiwania względem meczu i finalnego wyniku w Tiranie. Dla mnie zdecydowanie mecz na plus biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności.

Liczę na to, że w listopadzie rezerwy nie stracą gola z Andorą, później pokonamy Węgrów u siebie w dobrym stylu (oby), i podejdziemy do barażów z jakimś pomysłem na grę do przodu, którego wczoraj chyba najbardziej zabrakło.

1 polubienie

Cezary Kulesza na twitterze.
Brawo, Sądzić się do skutku.To jedyny sposób by ten cyrk z oskarżeniami rasistowskimi się skończył