Takumi Minamino

Może jak wygramy z Atletico to pogra w pozostałych dwóch meczach fazy grupowej jak już awans z pierwszego miejsca będzie pewny. Do tego ćwierćfinał Carabao, to będzie trochę lepiej ograny żeby zastąpić Mane podczas PNA.

Taki z asystą przy zwycięskiej bramce w wczorajszym meczu azjatyckich elminacji do mistrzostw świata

Edit. Z tego co widzę youtube blokuje wyświetlanie filmu, w celu odtworzenia należy kliknąć w “Obejrzyj w Youtube”. Akcja bramkowa zaczyna się w 27 sekundzie filmu.

Klopp wypowiedział się, że Japończyk będzie dostawał więcej szans. Pożyjemy, zobaczymy.

W styczniu będziemy się bujać bez Mane i Salaha, więc zakładam, że tu tkwi sedno tej wypowiedzi.

Najbliższą szansę dostanie pewnie w meczu z Porto, pierwszy skład będzie oszczędzany na PL.

Z uwagi na to, że mamy tyle kontuzji ile mamy, Klopp nawet gdyby nie chciał to i tak musi wystawić sporą część podstawy, ale Miniominio z Porto zagra na pewno, tego jestem pewien, wogóle mam nadzieję że będzie grał więcej niż w poprzednim sezonie, bo zwyczajnie na to zasługuje.

Porto, Milan, puchary, PNA, kontuzje (oby nie). Gramy na 4 frontach a skład jest jaki jest, okazji Takiemu nie będzie brakować.

Chłop na pierwszym słupku nie może tak puścić piłki. Oby 2 połowę miał lepszą i się odkuł.

Ma szczęście, tak jak Jota z Wilkami, że ten mecz wygraliśmy i ten jego bład był bez większych konsekwencji. Co nie zmienia faktu że słaby występ. Jeśli jest w ogóle w stanie poprawić swoją grę to najwyższy czas bo w styczniu będziemy go potrzebować.

Nie wiem ja Wy, ale go wole na tej pozycji z wyjściowego składu. Ma braki, ale nadrabia bieganiem i odbiorem piłki. Bardziej podoba mi się linii pomocy.

Jakiś taki nijaki ten Minamino. Zero charyzmy, zero zadziorności, znikoma siła fizyczna, przeciętna dynamika… Czasami potrafi się znaleźć pod bramką rywala, ale i tak nie nazwałbym go snajperem. Na liczniku 26 lat. Wolałbym, żeby szanse dostawał jakiś junior niż Japończyk, bo jest po prostu cienki. Zobaczymy jak się spisze w styczniu, ale na ten moment to latem bym się z nim pożegnał. Przypomina mi trochę Aspasa, który w Hiszpanii wypalił, a Anglia była dla niego po prostu za mocna.

1 polubienie

Właściwie, to w momencie przesunięcia do przodu, poczuł się dopiero bardziej swobodnie.
Wcześniej grał chyba najgłębiej za czasów jego gry w Liverpoolu i widać było, że nie czuł się za dobrze, bo często oglądał się w każdą stronę szukając przeciwników po czym szybko oddawał piłkę.

Po przesunięciu do góry, mając świadomość, że są za nim chłopaki, był zdecydowanie bardziej dynamiczny z piłką i bez.

Lewe skrzydło, “9”, “10” - Jak najbardziej TAK

Pozycja Thiago, czyli “6” chyba nie za bardzo mu leży.

Mam nadzieję, że Taku pozamykał mordy tym, którzy go po pierwszej połowie wyrzucali z klubu.

A karnym znowu je otworzył

No ciężko się do Japończyka na stałe ustosunkować, parę sytuacji spaprał, ale w ostatniej akcji uderzył po mistrzowsku.

Niekoniecznie. :wink: Karnego wykonał słabo, bo na siłę, za wysoko i w środek. Nie on pierwszy, nie ostatni. Lepsi od niego gorzej pudłowali. Pewnie po trochę jest to wina nerwów i braku doświadczenia w tak ważnych i stresujących momentach, ale nie można przecież zapominać, że to jego bramka na 3-3 była ogromnym krokiem w stronę awansu i dzięki temu w styczniu jedziemy na Emirates wpakować Arsenalowi kilka bramek, heh, jak zwykle zresztą. :slight_smile:

3 polubienia

Karne nie świadczą o umiejętnościach zawodnika.

Po średniej pierwszej połowie, gdzie nasz cały zespół grał słabo, w drugiej dał asystę i strzelił bramkę na wagę remisu - ostatecznie zwycięskiego.

Całościowo mecz na +

Mecz Takumi na plus, za asystę i bramkę na 3-3, widać po nim brak ogrania z chłopakami w meczach, ale swoje zrobił.
Przy karnym chyba się spalił nerwowo, gdyby był w rytmie meczowym jak Jota to pewnie na spokojnie by tą bramkę wcisnął, a jak się za bardzo człowiek spina to nie zawsze pomaga.
Jota, Firmino, Taku i oby jak najszybciej Origi i czas PNA wcale nie musi być taki trudny, zwłaszcza że ponoć Salah zagra z Chelsea.

Najlepszym zagraniem tego tragicznego piłkarza było jego złe przyjęcie piłki na początku spotkania, dzięki czemu piłkę dopadł inny nasz zawodnik. Gdyby to przyjął, bez problemu zawodnik Arsenalu by to przejął.

Takumi nie mógł mieć dzisiaj lepszego prezentu urodzinowego. :slight_smile:

5 polubień