Żużel

I niestety nie ma hat-tricka Zmarzlika.
5 wygranych GP bez tytułu mistrza świata-tego jeszcze nigdy nie było.
Artiom w świetnej formie ale gdyby nie zły dzień Bartosza w piątek to niewiadomo jakby się ta rywalizacja skończyła.

No nic! W 2022 będzie szansa na kolejny złoty medal.

Skoro temat żużla na forum - rewelacyjny finisz sezonu w lidze w meczu o złoto między Spartą Wrocław i Motorem Lublin.

Poziom meczu w Lublinie to był jakiś kosmos!

Mecze u nas w Lublinie zawsze są najlepsze :slight_smile:
Kibice robią mega atmosferę:)

Nie byłem, chętnie sprawdzę. Ale zapraszam na mecz do Wrocławia na Olimpijski.

Moja Ostrovia za rok w Ekstralidze, będzie ciężko się utrzymać pewnie. Ale w Ostrowie ostatnio sportowo sporo nam wychodzi więc oby to nie był tylko 1 sezon :grinning:

Pytanie do fanów żużla…

Jak mam przekonać się do tego sportu ? ( chyba muszę się wybrać ).
Generalnie kocham sport - każdy, możecie mi wierzyć na słowo - a tutaj pusto!
Najgorzej bo to jedyny sport, który mi zwisa tak bardzo, że mogło by go nie być ( na te chwilę ).
Czekam na propozycje - hahah :smile: :smile:

Jedyny sposób to pójść na mecz, transmisja w TV zupełnie nie oddaje wrażeń odbieranych na żywo.
Żużel w telewizji traci bez porównania więcej niż piłka nożna.
Najlepiej wybierz się na Ekstraligę, w zależności gdzie mieszkasz w sezonie 2022 masz do wyboru: Wrocław, Lublin, Częstochowa, Leszno, Gorzów, Toruń, Grudziądz, Ostrów.

Przede wszystkim wybierz się na stadion aby obejrzeć to widowisko na żywo,najlepiej w pobliżu miejsca zamieszkania,a wtedy być może zadziała czynnik emocjonalny poprzez więź regionalną(mała Ojczyzna).

Ale zanim znajdziesz się na trybunach to zapoznaj się z ogólną budową motocykla,jak niełatwo wbrew pozorom na nim jeździć przy osiąganych prędkościach co być może wywoła w Tobie podziw dla kunsztu żużlowców :smiley:

I ten unoszący się zapach w powietrzu na żużlowych arenach czyli coś dla facetów i…nie tylko.

Spokojnie, bez tego też da się emocjonować żużlem. Ja się na motocyklach nie znam wcale, ale to mi nie przeszkadza.

Potwierdzam w 100%. Dobry mecz żużlowy na żywo to całkiem inna para kaloszy niż w telewizji. Zawsze możesz oczywiście trafić na coś co się zniechęci - jeśli tor będzie źle przygotowany i będą jeździli gęsiego, ale oglądanie mijanek z kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu metrów to rewelacyjna sprawa.

No i faktycznie, lokalne zaangażowanie dodaje sprawie kolorytu. Nie wiem, skąd jesteś i czy gdzieś w pobliżu masz klub żużlowy. Utarło się, że to sport dla średnich i mniejszych miast, choć tegoroczny finał między Wrocławiem i Lublinem zdaje się przeczyć tej prawidłowości. Na różnym poziomie jeżdżą też w Zielonej Górze, Gdańsku, Łodzi, Poznaniu, Gnieźnie, Bydgoszczy, Rybniku, Rzeszowie, Tarnowie, Krośnie, Rawiczu, Opolu… Warto się wybrać, najlepiej na jakieś spotkanie okołoderbowe, żeby wiedzieć, z czym to się je. W najgorszym razie stracisz trzy godziny życia.

:yellow_square::blue_square::white_large_square:

Budowę motocykla znam, nie jest mi to do niczego potrzebne w tej sytuacji.
Sądzę, że jeśli nie przekona mnie mecz na żywo to już nic.
Sorry dla mnie kolesie jadą cztery kółka w lewo i … tyle.
Jeszcze jakby można było się spychać i nożami dźgać, albo jak rydwany na arenie z mieczami w kołach a tutaj jadooo i jadoooo i koniec :slight_smile: :slight_smile: Zupełnie jak Nascar.
Oczywiście niech zapaleni fani Żużla nie denerwują się na mnie - musicie poznać moje poczucie humoru :stuck_out_tongue: - Prawda @AirCanada ??

1 polubienie

Może jak obejrzysz na wyścigi w których ‘kolesie’ jadący 20 cm od siebie z prędkością 120 km/h wjeżdżają na poślizgu w wizaż i się przy tym wyprzedzają to się przekonasz :wink:
Nie mówiąc o okazyjnym wpadaniu przy takiej prędkości w bandę, co oby się nie zdarzało…

Odbiór meczów żużlowych na żywo to coś nieporównywalnego do innych sportów, myślę, że takie widowiska mogłyby zrobić wrażenie nawet na stałych bywalcach The Kop.
Przy okazji - nie wiem, jak na piłce kopanej w ekstraklasie, ale na trybuny żużlowe możesz spokojnie wejść z sześciopakiem piwa :beer:

A jeśli wizyta na stadionie Cię nie przekona do żużla to znaczy, że to sport nie dla Ciebie i też OK.

1 polubienie

Ja sam jakimś wielkim fanem żużla nie jestem. Pochodzę z Ostrowa WLKP i głównie dlatego jakieś tam zainteresowanie jest. Z balkonu babci widać stadion i słychać ryk maszyn podczas treningów i meczy. Na samym stadionie byłem kilka razy i pewnie bywał bym częściej gdyby nie wyjazd za granicę. (Wracałem do siebie w dzień finału z Krosnem :frowning: ) Rodzina mojej drugiej połówki jest natomiast bardzo zakochana w żużlu i pomału to przechodzi też na mnie.

Porównując z piłką zauważyłem pewną rzecz. W nożnej czasem zdarzy się mecz gdzie przez 90 minut nie dzieje się nic ciekawego, taka typowa kopanina po czole (I nie mówię tylko o Ekstraklasie bo takie mecze oglądałem już nawet i w LM czy na MŚ). Oglądając mecze żużlowe jeszcze chyba się tak nie zdarzyło. Nawet spotkania jednostronne mają jakieś ciekawe zajścia i zdarzenia. To faktycznie wyróżnią tą dyscyplinę sportu od innych moim zdaniem.

Żużel nie jest sportem “łatwym” - jak już zostało wspomniane, dla postronnego widza, który nie wychował się przy stadionie i nigdy nie widział na żywo żużlowej imprezy - może wydawać się nudny. Jeśli jednak raz wsiąknie się w klimat - nie ma szans na wyleczenie się z czarnego sportu. :slight_smile: Atrakcyjność pozostaje rzeczą względną, jednych nudzi F1, innych piłka kopana.

Sam wychowałem się w mieście o bardzo silnych tradycjach żużlowych i po wyjeździe do Warszawy na studia i zapuszczeniu tu korzeni - szalenie mi tego brakuje. GP na jednodniowym Narodowym raz w roku nie wypełni tej luki, tym bardziej, że tak krótki tor, na jaki pozwala architektura stadionu, nie daje wielu szans na fajne widowisko.

2 polubienia

No i to jest odpowiedź jaką lubię :smile: