08.01.2026 Arsenal - Liverpool

Przecież Kerkez się tutaj prawie położył na murawie. Poza tym “oddał” Sace wbijając piłkę o głowę Anglika :wink:

Arsenal miał plan minimum wygrać, Liverpool miał plan minimum nie przegrać. I może nie będzie kompilacji the best of z fragmentami tego meczu, ale plan wykonany bardzoi dobrze. W drugiej połowie Liverpool miał często kontrole nad meczem, Arsenal wydawał się bezradny i sfrustrowany a Liverpool grał tak jakby wszystko szło zgodnie z planem - bo szło.

Hmm, z przebiegu meczu wydawało mi się, że w tamtej sytuacji Wirtz zbyt łatwo się tam wyłożył po “minimalnym” kontakcie Trossarda. Z tej powtórki już to tak nie wygląda. Nie wiem, gdzie stał sędzia w tamtym momencie, ale zza pleców Wirtza na pewno nie miał tak dobrego podglądu na sytuację.

Ten drugi potencjalny karny z sytuacją Frimponga z tego co pamiętam był analizowany przez VAR. Myślę, że cała sytuacja zadziałała na naszą niekorzyść bo kontakt ze stopą Frimponga była wręcz minimalny.

Już abstrahując od karnych to z przebiegu całego meczu Liverpool był zdecydowanie bliżej 3 pkt. Bez żadnych napastników i skrzydłowych zagraliśmy bardzo mądrze i przyzwoicie w drugiej połowie, ale tutaj noty za styl nie mają znaczenia w tabeli. Akurat jedyny skrzydłowy, Gakpo, zagrał dużo gorzej do Frimponga. Tam się aż prosiło, żeby na lewym skrzydle hasał ktoś pokroju Luisa Díaza.

Slot postanowił nie ryzykować zbyt otwartej gry i nie wprowadził Chiesy ani Rio. Jones też mógł dać jakiś pozytywny impuls w ofensywie, ale pierwsza XI w drugiej części operowała piłką nad wyraz dobrze. Akceptuję, że Slot nie chciał naruszyć tego rytmu gry. Jednak tym samym pokazał też, że Liverpool w tym roku nie ma zbyt wielkich ambicji. A mieliśmy Arsenal lekko pod ścianą przez znaczną część drugiej połowy i można było to wykorzystać.

Tylko, że cała idea VAR u opiera się na idei wychwytywania minimalnych spalonych i minimalnych faulu, które w pierwszej chwili mogły umknąć wzrokowo sędziemu jednemu, drugiemu, trzeciemu. Po to powstał var. A on z tego nie chciał skorzystać. Ale Taylor już taki jest.

3 polubienia

XD, niedopowiedziałem że je*ać takich “teoretycznych” mistrzów :smiley:

1 polubienie

W którym momencie bo nie zauważyłem?

1 polubienie

Moje pytanie było ironią, przepisy znam, a tym wpisem chciałem przypomnieć całemu forum, przynajmniej tej części wrogo nastawionej do Slota, że sędzia nas zwyczajnie orżnął w meczu z Manchesterem United.

Aha, jak na flashscorze napisali zero strzałów celnych, to oznacza, że nie mieliśmy żadnej okazji. xD

NIestety, tylko w teorii. W praktyce wszyscy wiemy, że VAR stał się użytecznym narzędziem dla sędziów i FA do wypaczania wyników meczów poprzez subiektywne analizowanie sytuacji spornych typu faule w polu karnym. Więc wałki można kręcić dalej.

W ogóle jeszcze do meczu z Fulham myślałem, że VAR jest o tyle użyteczny, że przynajmniej przy spalonych nie ma możliwości oszukania widza przed telewizorem, kibica na stadionie, jak i klubu / piłkarzy. A tu się okazuje, że jednak można podjąć decyzję B (gol) podczas gdy wszystkie powtórki z transmisji meczu wyraźnie wskazują na A (spalony). I nikt podczas meczu nie może tego zakwestionować.

Nie powinno być akceptowne to, że przy bramce Wirtza analiza VAR nie pokazała linii spalonego udowadniając obu klubom, że było to z momentu podania. Wyświetlanie jedynie jakiejś komputerowo wygenerowanej grafiki ze spalonym na podstawie nie wiadomo którego momentu meczu będzie w przyszłości prowadziło do kolejnych kontrowersji i prawdopodobnie dalszych oszustw.

powinni zrobic jak w innych sportach challenge - 1 na połowe, jak udany to nie przepada.

1 polubienie

Sama jestem w szoku, ale jeszcze oglądałam i pamiętam ten pierwszy mecz. Jaka to była okropna kopanina.