No nie wiem czy taki mały biorąc pod uwagę nasze bronienie SFG i rywala z jakim gramy. Kusi postawić symboliczną stówkę
ale może być tak, że ktoś przedłuży, ktoś dobije z pół metra do bramki i bramka jednocześnie z rożnego ale nogą ![]()
Jprdl… czy kupimy w końcu jakiegoś stopera, czy będziemy się bujać do końca sezonu? Xd
Swoją drogą można obstawiać swoje domy na zwycięstwo Arsenalu, pewniaczek
Słaby kurs, ale to prawda, ten mecz przegramy wysoko. Najlepsze, że w tabeli nic się nie zmieni i dalej będziemy w top4, a łysy będzie uprawiał narrację, że to pierwsza porażka od wielu spotkań i należy mu się medal za tą serię. Czarne dni
Faworytem nie jesteśmy, a porażka nie zwolni Slota. Zapowiada się źle. Wysoka porażka może go przeciągnąć, ale zwykła nie zmieni nic.
Wolę Gomeza po stokroć obecnie niż Konate.
Ps wygramy i Łysy dostanie mandat do końca sezonu na kompromitację.
Cała Holandia w składzie na dzisiaj. Jones na ławce, Ekitiki nie gra, Konate 50/50.
To grubo, bo Jones obok Szobo od kilku spotkań jest najlepszy w pomocy i jest regularny. Macca kosztem Jonesa to tak średnio bym powiedział.
Pierwszy od nie pamiętam kiedy czuję, że tak naprawdę jaki będzie wynik i jak mecz będzie wyglądał zależy tylko i wyłącznie od Arsenalu i nie mamy nic do gadania.
Znaczy każdy wie jak zagramy i jak będzie wyglądała gra ,ale pytanie jak podejdzie do tego meczu Arsenal i Arteta i to zdefiniuje jaki będzie wynik. Jeśli zagrają zachowawczo to może jest szansa na remis, ale jak będę naciskać i zagrają jak z City w zeszłym roku to może skończyć się złomowaniem.
Wbrew pozorom nie spodziewam się opcji naszego standardowego grania czyli wolne rozgrywanie, klepanie do boków i do tyłu, bo raczej Arsenal nas zje pressingiem i szybciej widzę wybijanie piłek na oślep i bardzo niski blok.
Czyli co ? Wygrywamy dzisiaj, Arteta zwala winę na deszcz, a wyścig o mistrza trwa dalej.
A serio to jeśli uda się ugrać remis to będzie super, a jeśli wygramy to będzie mega miła niespodzianka. Wiadomo gramy bez prawego skrzydła, ale może coś po kombinacji wpadnie, jakiś babol, wylew Gabriela lub przebłysk Wirtza
. Na kontry nie liczę ani na sfg.
Będę zdziwiony jeśli oni nas nie zgwałcą. Oby ostatni mecz łysego kasztana na ławce.
Mecz się jeszcze nie zaczął, a już starasz się zdeprecjonować nasze ewentualne zwycięstwo.
Ktoś to dziś wstawiał na forum. Lajki zebrane, oburzenie na Slota pewnie nastąpiło. Tymczasem temat zmyślony.
Panie Barista, niech to będzie szybka egzekucja, po co te zabawy jak Liverpool to już i tak trup.
Ja nie mam żadnych oczekiwań na dzisiejsze spotkanie.
Ale… coś czuję powtórkę gdzie nasza gra wyje*ała jak z procy w meczu z Realem.
Życie piłkarskie nie raz pokazało, że gdy już nikt w ciebie nie wierzy, drużyna potrafi się zmobilizować i wznieść na wyżyny. Ten mecz będzie miał swój ciężar gatunkowy…ustępujący (niestety) mistrz Anglii będzie chciał utrzeć nosa faworyzowanemu Arsenalowi. Ja liczę na niespodziankę.
W Mediolanie była licytacja, ile dostaniemy bramek, a jak się skończyło, każdy wie.
Obstawiam 2:1 dla Liverpoolu, głównie solidna defensywa, mega skuteczność z przodu i odrobina piłkarskiego farta. ![]()
![]()
Kiedyś jak szło źle to i tak na poważne spotkanie czuło się, że wyjdą i zagrają ambicją. Teraz tego nie czuć kompletnie a nawet jakby jakimś cudem wygrali to długofalowo może nam to wyjść na minus. Okropne..
Damn jak Szobo znowu się nie odpali to chroń nas boże z tym składem.
Widzę, że zleciały się skarpeciaki i serwer znowu nie wytrzymuje ![]()
![]()
![]()
Porównanie ławki
Eze, Madueke, Martinelli, Merino, Jesus,
Ngumoha, Chiesa, Nyoni.
mówi samo za siebie.



