Wtorek, godz 17:45
/ 18:45 ![]()
- Nie przejdziemy Galatasaray…
- W 1/4 nie damy rady PSG lub Chelsea…
- W 1/2 wyelimunuje nas ktoś z czwórki Real/City lub Atalanta/Bayern…
- Zagramy w finale, ale nie podniesiemy trofeum…
- Liverpool wygra LM!
Round of 16 po raz drugi ze Slotem…
Liverpool przygotowuje się do drugiego podejścia do 1/8 Ligi Mistrzów za kadencji Arne Slota. To samo w sobie jest bardzo przyzwoitym osiągnięciem biorąc pod uwagę, że dwa sezony z rzędu kończyliśmy fazę grupową w Top8. Jednak, w Liverpoolu chcemy więcej i najwyższy czas pójść o krok dalej. Jurgen Klopp, z sezonu na sezon, zawsze dawał radę i szedł o krok dalej.
-
Czy tym razem zagramy lepiej w pierwszym meczu wyjazdowym 1/8, niż rok wcześniej w Paryżu?
– Mecz meczowi nie równy, ale chodzi o występ wyjazdowy, który nie przyniesie wstydu i niekoniecznie będzie wygrają po dużo lepszej grze rywala. -
Czy uda nam się wygrać i wyjechać z jakąś zaliczką przed meczem rewanżowym na Anfield?
– Zwycięzców sądzić nie będę ani surowo oceniać za styl, bo to nie skoki narciarskie, a zaliczka na wyjeździe to zaledwie pierwsza połowa 180 minutowego dwumeczu. -
Czy pójdziemy o krok dalej i zagramy odważnie, z pełnym zaangażowaniem i nie wystaraszymy się atmosfery na RAMS Park?
– Tego, moim zdaniem, można spodziewać się po Liverpoolu najmniej, ale jeśli spełnione zostaną wszystkie 3 wymogi, to Liverpool do rewanżu na Anfield będzie podchodził z dużym spokojem i pewnością siebie. Nie chcielibyśmy musieć gonić wyniku niczym robił to desperacko Juventus, pomimo tego, że na Anfield w LM stać nas na wielkie chwile i powroty.
Arne Slot i spółka muszą pamiętać, że Galatasaray chciało wylosować Tottenham. Liverpool nie jest ich preferowanym przweciwnikiem.
Z całym szacunkiem, ale od lat jesteśmy półkę wyżej, niż Juventus. W tym sezonie zaliczamy lekki zjazd, ale to nie może być żadną wymówką gorszej gry na arenie Europejskiej. Absolutnie nie w fazie pucharowej. Tutaj trzeba gryźć trawę i zapier*alać. Nie ma piłkarza, który nie chciałby choć raz zagrać w 1/8 LM.
Poziom motywacji musi być wysoki. Tutaj nie ma prawa być podejścia, jakie Liverpool zastosował w pierwszym meczu wyjazdowym z Wolves w Premier League. Bez względu na wymówki jakie Slot mógłby zastosować o szybszej grze wymagającej lepszych skrzydeł, ponieważ na skrzydłach nie muszą grać ani Salah, ani Gakpo skoro w składzie są Frimpong, Szobo, Rio, czy nawet wracający do zdrowia Wirtz.
Są opcje, zbyt często jest brak odważnych decyzji. We wtorek kibice nie chcą słyszeć żadnych usprawiedliwień i wymówek.
Czy Liverpool w końcu podbije RAMS Park? Podejście numer dwa.
W Champions League mierzyliśmy się z Galatasaray już pięć razy. I wciąż nie mamy jeszcze wygranej na ich stadionie. Ostatnim razem wystraszyła nas wroga atmosfera, a jak będzie jutro?
Dla przypomnienia, pierwsze dwa mecze miały miejsce w 2002 roku w grupie B. Oba mecze rozegraliśmy w lutym. Na Anfield padł remis 0-0. A na wyjeździe na Ali Sami Yen Stadı1-1 - wówczas goniliśmy wynik po tym, jak w '71 minucie na prowadzenie wyszli gospodarze, a chwilę później w '79 wyrównał Emile Heskey.
2006 rok obfitował w więcej emocji. W grupie C we wrześniu wygraliśmy z nimi 3-2 na Anfield (po dwóch bramkach Petera Croucha i jednej Luisa Garcii). W grudniu 2006 r. Galatasaray wzięło odwet i pokonało nas 3-2 na Ataturk Stadium - wówczas Robbie Fowler strzelił bramkę otwierającą wynik 0-1 w '22, a później Liverpool dostał 3 gole w '24, '28 i '79 minucie, żeby na konic Fowler strzelił bramkę kontaktową na 3-2 w '90 min).
Nasz piąty mecz, i trzeci wyjazdowy z Galatą, graliśmy we wrześniu na innym stadionie, niż poprzednie mecze w latach 2002 i 2006 - RAMS Park (pojemność: 53,978). Czas najwyższy tam wygrać!
Jak wzmocnili się rywale od naszego ostatniego spotkania?
Do ich klubu dołączyli:
- 18-letni Renato Nhaga (CMF), który do tej pory zagrał jedynie '32 minuty w jednym meczu Super Lig. Przyszedł z Portugalksiego Casa Pia za €6.5 mln.
- Wypożyczyli aż 3 piłkarzy z innych lig:
– Noa Lang (LW) z Napoli, który strzelił 2 gole w domowym meczu z Juve i zaliczył 1 asystę w Super Lig. - Sacha Boey z Bayernu Monachium (LW), który również strzelił gola w domowym meczu z Juve i też ma na koncie 1 gola w Super Lig.
– Yaser Asprilla (RW) przyszedł z Girony i zagrał w 5 meczach ligowych. Na razie bez bramek. - Sprowadzili też 18-letniego Armando Gunera z kadry U19 Borussii M’gladbach, który zaliczył jedynie 13 minut w pucharze ligi.
Kto oglądał dwumecz z Juve ten wie czego się spodziewać. Galata u siebie powinna zagrać odważnie i mega ofensywnie, jeśli dla odmiany nie wystrzaszą się Liverpoolu Slot. A że nie ma się zbytnio czego bać, to już zbyt wiele klubów udowodniło w tym sezonie. Oczywiście ich ofensywne nastawienie powinno otworzyć nam przestrzenie do gry, na które z pewością będziemy czekać.
Liczę na dobry mecz, zawrotne tempo i trochę bramek. Oby więcej po naszej stronie.
- Mamardashvili
- Woodman
- Kornel Misciur (U21)
- Gomez
- VVD
- Konate
- Frimpong
- Jones
- Szobo
- Kerkez
- Robbo
- Nallo (U21)
- Gravenberch
- Jones
- Mac Allister
- Szobo
- Wirtz
- Nyoni
- Gakpo
- Rio
- Ekitiké
- Salah
- Frimpong
- Kieran Morrison (U21)

