Wygrana z Burnley to obowiązek!
Przed nami 22. kolejka Premier League. Liverpool podchodzący do tego meczu z 4. pozycji zmierzy się z 19-tym w tabeli Burnley.
Goście z zaledwie 13 pkt na koncie i 8 pkt straty do 17-tego Nottingham są bardzo poważnie zagrożeni spadkim do Championship.
Ten mecz trzeba wygrać. Burnley od 26 października (wygrana 2-3 z Wolves na wyjeździe) nie zdobyli 3 pkt w meczu PL. Warto zaznaczyć, że to była ich jedyna wyjazdowa wygrana w lidze. Mecz wcześniej wygrali 2-0 z Leeds u siebie, a w sierpniu (w 2. kolejce) udało im się pokonać 2-0 Sunderland, również u siebie. Więc tylko trzykrotnie udało im się wygrać.
Czy to znaczy, że będzie łatwo? Najpewniej nie. Każdy kto oglądał nasze męczarnie na Turf Moor powinien wiedzieć dlaczego. Poza tym, musimy się w końcu odbić i po trzech remisach zaliczyć wygraną w lidze.
Burnley z kolei mogą być podbudowani remisem 2-2 na wyjeździe z Man United. Do końca sezonu pozostało 51 pkt do zdobycia, więc nawet remis w obecnej sytuacji byłby dla nich na wagę złota.
Ich ostatni remis z United mimo wszystko nie powinien na nas robić wrażenia. Obrona United przy obu bramkach Burnley wyglądała statycznie: śledząc piłkarzy rywali i piłkę bez reakcji, zero doskoku. W dodatku pierwsza bramka dla Burnley padła po rykoszecie (dośrodkowanie z lewej strony), który został zaliczony jako gol samobójczy na konto Aydena Heaven’a (prawy środkowy obrońca). Liverpool musiałby zagrać fatalnie, żeby pozwolić Burnley na osiągnięcie podobnego wyniku. Nie oznacza to, że nie jesteśmy do tego zdolni.
Za ładną grę 3 pkt nie dają…
Jednak, mimo stylu gry który wciąż rozczarowuje, przebłyski w akcjach bramkowych z Barnsley dają nadzieję na 3 pkt. Podobnie jak powrót Ekitiké i jego współpraca z Wirtzem, jak również obecność Frimponga na prawym skrzydle.
Szobo będzie musiał zagrać w obronie w miejsce Bradleya, żebyśmy nie stracili na sile rażenia w ofensywie. Miejmy nadzieję, że będzie grał mniej nonszalancko i wystrzegał się komicznych zagrań stopą/piętką do Alissona (
).
Burnley od początku listopada zdobyło zaledwie 3 pkt w lidze, wszystkie w w/w meczach. Dla nich jest to forma zwyżkowa, więc tym bardziej nie powinniśmy ich lekceważyć. Trzeba wyjść na boisko, zagrać na max, zrobić swoje i spokojnie szykować się na wyjazd do Marsylii.
Należy też pamiętać, że nadchodzące 3 mecze w lidze po Burnley to Bournemouth (A), Newcastle (H) i Man City (H), więc jeśli czekaliśmy na odpowiedni moment, aby wskoczyć na wyższy poziom gry i intensywności, to mamy jeszcze jeden mecz na rozruszanie się.
Czy Liverpool może być pewny zakończenia sezonu w Top4?
Na chwilę obecną wygląda to dobrze, ale jeden lub dwa niespodziewane poślizgi mogą naszą sytuację diametralnie zmienić. Komputer Opta daje nam 60.02% szans na zakończenie sezonu w Top4 i 42.45% na 4. miejsce.
- Liverpool
- Remis
- Burnley
- Florian Wirtz
- Hugo Ekitiké
- Jeremie Frimpong
- Milos Kerkez
- Tak - jak najszybiej
- Tak - ale nie(koniecznie) przed końcem sezonu
- Nie - Slot powinien dostać kredyt zaufania do końca obecnego sezonu
- Nie (podam swój powód w komentarzu)
- Nie wiem / nie mam zdania



