18.03.2026 Liverpool FC - Galatasaray

Środa, godz 21:00 :poland: / 20:00 :united_kingdom:

Czy zespół Slota przegra trzy razy z tym samym przeciwnikiem?

Przed nami mecz rewanżowy 1/8 LM z mistrzem Turcji. To powinno być ekscytujące wydarzenie, na które każdy kibic Liverpoolu czeka od wrześniowego rozpoczęcia rozgrywek grupowych LM. Po wyjściu z grupy z Top8 powinien być to drugi krok w kierunku próby wygrania najważniejszych rozgrywek w Europie.

Tymczasem fani Liverpoolu mogą z niepokojem zadawać sobie pytanie, czy ich zespół skompromituje się na Anfield, czy też wykrzesze z siebie resztki godności i zaangażowania i przejdzie Galatasaray odrabiając jednobramkową stratę z pierwszego meczu. To naprawdę nie jest duża strata, więc po meczu nie może być żadnych wymówek.

Kiedyś, jeszcze nie tak dawno temu, za Kloppa z niecierpliwością wyczekiwało się meczu rewanżowego z FC Barceloną w półfinale LM, gdzie do odrobienia były 3 gole, a skład był mocno okrojony z uwagi na kontuje. Dziś nie możemy mieć pewności, czy zespół budowany i “motywowany” przez Arne Slota w ogóle podejmie wyzwanie z dużo mniej wymagajacym przeciwnikiem na dużo łatwiejszym etapie tych rozgrywek. I to na własnym stadionie! Bo jakie można mieć najdzieje i oczekiwania po tym, co piłkarze i trener zaserwowali nam w meczu z Tottenhamem?

Jakbyście się mnie zapytali przed pierwszym meczem z Galatą, to bym powiedział, że tak niski poziom przekonania, że Liverpool nie sfrajerzy i nie dowiezie wyniku dającego awans do 1/4 nie będzie miał miejsca. Na dzień dzisiejszy nikt z nas nie może mieć takiej pewności. Strasznie się wszystko posypało w ostatnim czasie.

Mimo wszystko, nie ma żadnej taryfy ulgowej dla trenera. Oczekiwania są takie, że LFC ma się nie zbłaźnić i musi zrobić wszystko, aby zagrać na 100% swoich możliwości i przepchać awans.

Tu już nie chodzi o to, czy i kiedy Arne Slot zostanie zwolniony, ale o naszą reputację i dobry wizerunek na arenie Europejskiej. Potencjalnie też o piłkarzy, którzy w lecie będą analizować naszą grę i rozważać podpisanie kontraktu z LFC.

Oczekiwanie na nasze odpadnięcie kosztem potencjalnie szybszego zwolnienia Slota jest życzeniowe i nie na miejscu. Takie podejście nie przystoi kibicom Liverpoolu. W ogóle nie powinniśmy być postawieni przed takim “mentalnym” wyborem (“mniejsze zło”), choć w stu procentach zrozumiała jest frustracja i zrezygnowanie kibiców, kórzy nie dają już rady patrzeć na naszą amatorską taktykę i bezjajeczną grę.

Jednak czy naprawdę upadliśmy aż tak nisko, żeby pozwolić sobie na trzecią przegraną z mistrzem Turcji w jednym i tym samym sezonie? :face_with_raised_eyebrow:

Jaki skład wystawi Slot?

Sądząc po “rotacji” zastosowanej w meczu ze Spurs, spodziewać należy się poniższego składu:

Powrót Wirtza po kontuzji jest dosyć słaby, więc Slot złapie się brzytwy i postawi na jeszcze bardziej bezowocnego Salaha. Decyzja będzie podytkowana tym, że nie będzie chciał przesunąć Frimponga na prawe skrzydło, aby Szobo nie musiał grać na prawej obronie. W konsekwencji czego mecz zaczniemy praktycznie w 10.

Rio zacznie mecz na ławce, bo w innych okolicznościach Gakpo musiałby grać na środku ataku co zupełnie mija się z celem. Ekitiké na ławce zostawić nie można, bo mimo wszytko on jako jedyny najbliżej był zdobycia gola w Stambule w sytuacji 1v1.

Konate i Kerkez wrócą do składu, bo nie po to przecież odpoczywali w niedzielę. Bóg jeden wie, czy to dobrze czy źle, choć sądząc po popisowej akcji VVD-Gomez skuszę się na stwierdzenie, że “gorzej być nie może”. Ibou przynajmniej przy popisowych interwencjach (:skull:) ratują spalone rywala.

YNWA i powodzenia…

Niech moc będzie z Wami, wytrwajcie przed telewizorami. Niech się dziele wola nieba, w Arne Slota wierzyć trzeba… co by w 90+ minucie znowu nie przydażyła nam się gleba. :dotted_line_face:

Czy Liverpool awansuje do 1/4 LM?
  • Tak
  • Nie
0 głosujących
Czy mecz zakończy się w 90 minut?
  • Tak - wygra lub zremisuje i awansuje Galatasaray
  • Tak - wygra i awansuje LFC
  • Nie - o wygranej LFC/Galaty zdecyduje dopiero dogrywka
  • Nie - o wygranej przesądzą rzuty karne (na korzyść Galaty)
  • Nie - o wygranej przesądzą rzuty karne (na korzyść LFC)
0 głosujących
W skali od 1 do 5 jak bardzo wierzysz, że zagramy na lepszym poziomie, niż w Turcji?
  • 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
0 głosujących
Czy za trzecim podejściem strzelimy choć bramkę mistrzowi Turcji?
  • Tak - coś tam wpadnie
  • Nie - Galata zachowa z nami 3 czyste konto
0 głosujących

Skoro przegraliśmy trzy razy z Crystal Palace to jesteśmy w stanie przegrać trzycrazu i z Galatasaray. A potem jeszcze triplet z City :wink:

Nic mnie nie zdziwi, ani 3-0 z Turkami, ani 0-3 na Anfield.
Stawiam ma awans, chociaż bardziej życzeniowo, niż zdroworozsądkowo.

Po tym co zobaczyłem w niedziele jestem bardzo septyczny co do wyniku mimo, że Galata gra słabo na wyjazdach, ale my gramy słabo w domu. Nie wiem jaka będzie motywacja, ale wydaje mi się, że wszystko siadło w zawodnikach.

1 polubienie

Ja tam mam jakieś przeczucie, że znowu dzięki indywidualnym przebłyskom wygramy dość łatwo, może nawet jakieś 3/4-0. To oczywiście nic nie zmienia w kontekście Slota. Mając taki zespół i tylu jakościowych zawodników czase po prostu musi udać się wygrać.

Pomyliłem się. Myślałem, ze na wiosnę zaczniemy grać lepiej a gramy gorzej. Tzn. tak samo, bo to jest zlepek zawodników, a nie drużyna. Nie spodziewałem się, że można zaliczyć taki zjazd, ale chyba jednak rola menagera to 50% sukcesu. Zamiast Salahowi dawać 500k funtów tygodniowo trzeba było dać Kloppowi 1 mln tygodniowo. Może by został….

Posłużę się trochę tym co powiedział mój znajomy po meczu z Tottenhamem, w niedzielę powinniśmy rozbić Spurs, które jest w rozsypce, zrobić pokaz siły tak żeby Galata się obsrała. Zamiast tego pokazaliśmy, że co najwyżej mamy kisiel w majtkach i nie potrafimy strzelić gola z gry ekipie, która jest najgorsza w lidze od paru miesięcy. Po pierwszym spotkaniu byłem spokojny o rewanż no bo przecież gramy na Anfield a ich kibice mają bana ale po niedzieli jestem bardzo sceptycznie nastawiony. Może awansujemy ale nie zdziwię się jak dojdzie do karnych. Jak odpadniemy to jakoś wielce zdziwiony nie będę, już przyzwyczaiłem się do dennych standardów jakie ustawił Slot w tym klubie.

8 polubień

Mam wrażenie, że u nas prowadzenie to bardzo niebezpieczny wynik. Każde, bo wtedy się cofamy, gramy na alibi i sramy w gacie bardziej niż 2 miesięczne dziecko w pieluchy.

Wiadomo musimy wygrać, by awansować. To rodzi atak od początku meczu i pewnietak wyjdziemy. Pytanie na ile starczy sił i czy będziemy tylko podawać piłkę w obronie i z bramkarzem czy wyjdzie coś innego. Do składu pewnie wróci Salah, Ekitike, może Konate, Kerkez, czyli zapas sił. Skoro w niedziele daliśmy takiego ciała nie ma mocnych, żeby jutro to powtórzyć i przewalić. Musiałaby się stać tragedia w ataku albo bramkarz mieć dzień konia, żeby nic nie wpadło. Wszystko jest w głowach piłkarzy. Pewnie się skończy 2:0 i nerwówka do końca. Galatasaray nic nie musi, oni mogą, my musimy.

Gdyby do nich doszlo to przewalimy poniewaz Ali nie umie w “11” niestety :pensive_face:
No chyba,ze Arne, w co nie wierze, zagra pokerowo i wpusci na rzuty karne Mame.

1 polubienie

Ja pomimego tego co zobaczyłem w niedzielę to jestem spokojny o awans. Spurs w kryzysie czy nie to jednak Spurs. Drużyna angielska z dobrymi zawodnikami mimo kontuzji. Galata to prócz osimhena to nie utrzymałaby się w PL i na wyjeździe plus osłabienia jest dużo słabsza.

… i to wystarczy. Długa piłka od bramkarza, zgranie piłki i Osimhen wychdozi sam na sam, trafia i mamy murowanie do końca. Nas ostatnio jest tak prosto pokonać, że szok. Proste środki. Dlatego jednak obawiam się tego rewanżu.

1 polubienie

No wlasnie jak piszesz: pojdzie dluga gala,Virgil bedzie znowu bronil dupa a Ibou niepotrzebnie dublowal i Osimhen zagra do wolnego partnera jak to bylo w niedziele w wykonaniu Spurs i od 20 minuty na przyklad bedziemy tlukli glowa w mur.
Wtedy bedzie potrzebny cud albo 2 gole z wolnego Szobo abysmy wywalczyli dogrywke.

Aby przejsc Galate to musimy wyjsc na prowadzenie i koniecznie zdobyc 2 gola to wtedy damy rade doprowadzic do konfrontacji z PSG

Obawiam się, że Galata nas jutro wyrzuci z LM i tym samym oszczędzi kompromitacji z PSG. Nie mamy żadnych argumentów, nawet Anfield nie stoi już po stronie drużyny. Ten zespół jest złamany na wielu poziomach.

Mecz obejrzę, ale nie mam żadnych oczekiwań.

1 polubienie

Ten pokaz siły Liverpoolu Slota to może co najwyżej jamnika wystraszyć

1 polubienie

Na razie to straszy kibiców na stadionie i przed telewizorami, bo to jak gramy to jest Horror.

Ja już się łapię na tym, że nie ruszaj mnie gole w końcówce i nawet tego chcę bo im więcej takich meczów to mniejsza szansa, na pozostanie Slota, tzn pewnie i tak poleci, ale tak w razie czego jak by ktoś wpadł żeby go zostawić w klubie.

1 polubienie

To jest najgorsze, że Liverpool stracił ten swój własny sznyt.

Od zawsze to była drużyna cudów i siła charakteru.

Skład mógłby odstawać od najlepszych, ale człowiek gdzieś tam wierzył, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym.

Teraz ja jakbyśmy nadal przeszli galate to jakoś nie wierzę , że jesteśmy w stanie wygrać ligę mistrzów czy cokolwiek z tak miałką grą, bez serducha na boisku.

Coraz bardziej się łapie, że ja te mecze to puszczam już gdzieś tam w tle byle słyszeć jak bramka padnie.

Dostaliśmy w 1/8 chyba najłatwiejszego możliwego rywala, a i tak frajerzymy niemiłosiernie. Przejście Galaty to potencjalne mecze z PSG, Real/Bayern i być może finał Barcelona/Arsenal. O czym my tu w ogóle mówimy xD to jest jakieś science fiction. Można wierzyć, ale nie można być przy tym naiwnym.

Chłopaki pewnie zepną dupska na Anfield, żeby dać gawiedzi ostatnią piekną noc w LM w tym sezonie. Nawet jeśli będzie awans, to PSG robi nam z dupy jesień średniowiecza drugi raz w ciągu roku.

2 polubienia

Przejście Galaty ma sens jeśli idioci wyrzucą Slota z pracy. Wierzę, że ta kadra jest jednak mocna i nie zapomniała jak się napierdziela rywali na Anfield. Trzeba ich spuścić z holenderskiej smyczy.

Może być niestety za późno na efekt miotły, mogą mieć już zjechane łby przez te miesiące upokorzeń ale gorzej nie będzie.

Ostatni sezon Brendana po odejściu suareza i wiecznie kontuzjowanego stu to też była wielka męka. Od odejścia beniteza i zrujnowania klubu przez poprzednich właścicieli ten klub zdziadział, ba od odejścia kennego w 90 klub dał się wyprzedzić United w mistrzostwach i stał się średnim klubem. Stambuł i era Kloppa to wyjątek od reguły. Teraz widzę właściciele powodują że cofamy się tam w szybkim tempie.

1 polubienie

Też kiepsko widzę nasze spotkanie, Turcy gryzą trawę ale są też porywczy, marzenie ściętej głowy ale może przytrafi im się jakaś czerwona kartka. Czekam cały czas na przebłysk, 4:0, 5:0, przekonujące zwycięstwo z jakimś rywalem. Nie wiem do czego to doszło, mamy połowę marca, cud, że jesteśmy tak wysoko w lidze.

Czy będzie na nas czekać PSG w następnej rundzie to zobaczymy, na razie mamy swoje problemy ale wydaje mi się, że francuski zespół też nie gra na 100% swoich możliwości i mają jeszcze duże zapasy energii, nie pokazali jeszcze wszystkiego.