19.02.2025 Aston Villa - Liverpool

Ależ ja jestem pierwszy do krytykowania poszczególnych - nawet Szobo, którego uwielbiam, ale wyobraź sobie, że w jakichś ostatnich 6 meczach - Loku go krytykował. Polecam zresztą wpisy ze stycznia i lutego w jego wątku. Chcesz mi powiedzieć, że on zagrał słabo w każdym z tych meczów?

A jest tragiczny i nam kładzie środek od jakiegoś czasu. Niedługo skończy pewnie karierę w pierwszym składzie, raczej to zajechanie, albo po prostu przy słabszym wsparciu kolegów, wychodzą jego braki.

Obrona a zwłaszcza boki obrony to kryminał…zachowanie Szkota przy pierwszej bramce jak jakiś amator

ktoś mi streści co się dzieje jestem w bojowym nastawieniu więc bez obrażania w sensie piłkarzy

W ogóle to fajne tam kartoflisko. Piłka po ziemi co chwilę wpada w takie koziołki, że o babola nie będzie trudno. Nie prsegrajmy tego meczu, bo będzie nerwów co nie miara, nie mówiąc o blazenskich komentarzach, że Arsenal mistrzem.

Albo się poważnie zepniemy na drugą połowę i coś wreszcie ruszy, albo faktycznie się zrobi ciepło i szansa na najłatwiejsze mistrzostwo w ostatnich latach - nam odjedzie.

Można zwracać uwagę, ale jeśli ma to sens. Jeśli zauważysz ten użytkownik w każdym meczu pierwsze co pisze to o gravenie. Można to sprawdzić. Czy dziś Graven gra super? Nie, ale chyba w środku zgodzimy się że najsłabszy jest Węgier?

1 polubienie

Najgorsze jest to, że arsenal jak poczuja, że siadamy to w najtrudniejszych meczach pójdą na całość i powyciągają wygrane… a my z city i Newcastle za chwile, mogą się zrobic 3 porażki… Taka jest piłka.

Najgorsze jest to, że aston nie gra jakiejśega piłki. Kolejny mecz sami stwarzamy sobie problemy…

1 polubienie

Co się z tymi naszymi podziało, że znowu nie dźwigają meczu przy prowadzeniu? Mecz z Newcastle był do dowiezienia, mecz z United był do dowiezienia, mecz z Evertonem był o dowiezienia. Ledwo dowieźliśmy z Wilkami, a dzisiaj znowu nie dowozimy.

1 polubienie

Nie wiem mi się wydaje że strasznie się obsrywamy gdy prowadzimy. Bardziej się boimy by nie stracić niż dobić przeciwnika i umiemy głupie błędy przez to popełniać.

Przestać płakać. Jeszcze 45 minut gry.

Aktualnie najgorsi na boisku Robertson, Szoboszlai, Jota i Salah. Egipcjanin dostał patelnię od Joty, ale oprócz tego psuje każde kompletnie pozbawione sensu i kręcone zewniakiem podanie na 40 metrów, gdy piłka musi przejść 4 rywali. Po co się pytam? Gorsze tylko wykończenie Joty.

Cóż, trzeba patrzeć na to realnie, te dwie drużyny mają największą szanse na mistrza. Oczywiście chętnie bym zobaczył Nottingham ale oni też zaliczają wpadki.

1 polubienie

Zbierzemy to co zasialiśmy. W lecie i zimie. Pozdro dla tych którzy myśleli, że jedną 11 przejdziemy sezon gdzie jest 50-60 meczy, a lige zawsze wygrywa się na styku. Prawda jest taka, ze w tak newralgicznym miejscu jak środek pomocy powinno być 3 w miare równych zawodników, a my mamy jedynie 2. Slot nie na darmo chciał Zubiego w lecie. Nic dziwnego jak zaraz któryś się zajedzie i będzie płacz.

1 polubienie

Oczywiście że nie, ale tak szczerze to według mnie licząc mecze w 2025 a już ich kilka było to z pierwszego składu tylko Robertson prezentuje się słabiej, ewentualnie Diaz ale gra nie na swojej pozycji i też jest ptzesada w drugą stronę

Dzisiaj tak, ale ostatnio zdecydowanie lepiej wygląda Węgier a i tak co mecz to on tu obrywa i nikt o to problemu nie robi a jak @Loku64 słusznie czy nie zauważa błędy holendra to wszyscy się na niego rzucają

1 polubienie

Rok temu mieliśmy 12-13 piłkarzy nadających się do walki o mistrzostwo. O dziwo, po nie kupieniu nikogo, liczba ta nie uległa zwiększeniu. Mistrzostwo możemy zdobyć jedynie słabością rywali.

Ale my jesteśmy osrani. Boże…

No w jednym co go broniłem właśnie rozmawiając z @Kolumbjajo :stuck_out_tongue_winking_eye:

Co więcej moim zdaniem Szobo gra dziś wiele lepiej. Przynajmniej gra, a nie chowa się :stuck_out_tongue_winking_eye:

ZERO zagrożenia ze stałych fragmentów cały sezon do cholery

1 polubienie

Dajcie Kellehera. Nie wiem czy by lepiej bronił, ale miał więcej szczęścia.

2 polubienia

Jezu jacy nasi są w tym roku zesrani, bez formy. Czasami jakby oni mecz zaczynali już z 45min w nogach. Nie wiem co się dzieje, ale oby druga połowa pokazała, że to tylko pierwsza połowa i była wypadkiem przy pracy, ale już kolejne mecze były zapowiedzą sporych ciężarów w kolejnych meczach.

To co panie @Radbug nie trzeba nikogo kupować, damy radę grać co 3 dni.
Brawo FSG, brawo Hughes, brawo Edwards.