Witam wszystkich serdcznie po przerwie reprezentacyjnej. Wracamy na stare śmieci, czyli do Premier League. Na Anfield przyjeżdża Forest.
Mecz dzisiaj o godz 15:00
/ 16:00 ![]()
Jaka niedaleka przyszłość czeka LFC?
Spoglądamy w górę tabeli z 8. pozycji i zastanawiamy się jakby to było, gdyby od 7. kolejki wszystko inaczej się potoczyło. Oraz co będzie, jeśli teraz seriami Liverpool punktów zdobywać nie będzie?
Czy jesteśmy optymistycznie nastawieni do końcówki listopada i okresu grudniowego? Do końca roku 2025 mamy 21 pkt do zdobycia w lidze. Zagramy 4 mecze u siebie (Forest, Sunderland, Brighton i Wolves), oraz 3 na wyjeździe (West Ham, Leeds i Spurs).
Czy kibice wciąż mogą mieć “oczekiwania”?
Patrząc na pozycje w tabeli wszystkich tych zespołów teoretycznie to jedynie mecz domowy z Sundrlandem i wyjazd do Londynu na spotkanie z Tottenhamem powinny być trudniejszymi wyzwaniami.
Więc załóżmy, że zaliczamy 2 remisy w tych meczach i wygrywamy pozostałe 5. Zastanawiam się, czy dla obecnego LFC są to zbyt wygórowane oczekiwania i nie potrafię jednoznacznie na to odpowiedzieć.
Myślę, że dzisiejszy mecz da nam jakieś podpowiedzi i szczerze mówiąc nie nastawiam się na nic wielkiego. Niesmak po występie z City wciąż czuć. No i Slot mówiący otwarcie, że nie wie, dlaczego tak często pierwsi tracimy bramkę również nie nastraja mnie na pewną wygraną Liverpoolu.
w/w tabela nie bierze pod uwagę obecnego wyniku meczu Burnley vs Chelsea (po 60 min 0-1 dla gości.
Gra na Anfield mimo wszystko nastraja pozytywnie
W zeszłym sezonie Forest byli jednym z dwóch zespołów, który urwał nam aż 4 pkt. W ostatnim meczu, kiedy mierzyliśmy się z nimi graliśmy jako lider z zespołem z 3 miejsca. A dzisiaj? Środek tabeli ze strefą spadkową. Istny szlagier! ![]()
Mimo wszystko, na Anfield w tym sezonie wygraliśmy 80% spotkań w lidze (4/5), a łącznie aż 87.5% wszystki meczów jeśli doliczyć dwie wygrane w Champions League (Atletico, Real) oraz wygraną w Carabao z Soton (7/8).
Trzeba wierzyć, bo nie pozostaje nic innego. Według Opta Analyst mamy (teoretycznie) najłatwiejszych przeciwników w lidze do końca roku spośród wszystkich zespołów ze średnią oceną przeciwników na poziomie 87.3%, podczas gdy średnia przeciwnków Arsenalu wynosi 91.4%.
Nic więc dziwnego, że stawiani jesteśmy w roli faworytów, nawet pomimo tego, że nieobecni będą Bradley, Frimpong, Wirtz oraz Leoni.
Życzyłbym sobie, aby nasi powtórzyli mecz z Aston Villą, zarówno pod względem wyniku jak również kontroli i spokoju w grze. Jednak tutaj dużo zależeć będzie od tego, jak bardzo Forest będą zmotywowani, aby utrudnić nam dzisiaj zadanie.
Punkty są im bardzo potrzebne, więc spodziewam się, że będzie intensywnie i pod górkę.





