23.09.2025 Liverpool FC - Southampton FC

Saints kompletnie bezzębni ale my również jak narazie.
Z tym że u nas jest paru grajków co mogą zrobić coś z niczego i strzelić gola.
Emocji na teraz jak na… rybach :fish::rofl:

Też odniosłem takie wrażenie. Chociaż z drugiej strony dla piłkarzy Soton jest to wielkie wydarzenie i mają więcej werwy, chęci walki i grają mentalnie jak o finał.

Paradoksalnie dla naszych rezerwowych jak wspomniałeś mecz w PL czy LM to również większy prestiż, przez co rośnie motywacja.

Imho mental robi robotę, umiejętności umiejętnościami ale wola walki i chęć zwycięstwa(lub pokazania się) rośnie razem z marchewką jaką przed nimi postawisz :wink:

I na tą chwilę największe wrażenie robi na mnie właśnie przeciwnik. Szkoda tylko tej sytuacji Isaka z pierwszej minuty, mecz był by nasz i to obficie bramkami.

P.s.

Brighton piękne bramki, akurat na SkySports w miniaturce pokazują :smiling_face:

Wygląda tak, jakby Liverpool prowadzili na raz Arteta, Simeone i Mourinho.

3 polubienia

Teraz to się nazywa prawdziwy fart

Szczerze mówiąc, mając na uwadze ciężki dzień i wczesna pobudkę to trochę przysypiam

To co my gramy w tym sezonie xDDD.

Łysy chyba pakt z diabłem podpisał.

4 polubienia

A teraz pierwsza bramka Isaka

powinno byc 0:1 a tak mamy gol Isaka <3

1 polubienie

Chiesa biegał biegał i w końcu wybiegał, brawo

5 polubień

Jakim cudem sotton nie strzelili na 0:1?

Brawo isak :flexed_biceps:

2 polubienia

Chyba Franek, Gienek i Józek na 3 pady grali i to stopami

Szybko się zemściła, seta Świętych.

1 polubienie

Gomez jest fatalny na środku obrony

Kanonierzy napisaliby że mamy farta

Ach Isak! Co za spokój ;o

A chwilę wcześniej mogło/powinno być 0:1

To jednak prawda, że niewykorzstane sytuacje się mszczą :slight_smile:

2 polubienia

W pierwszej połowie wszyscy dosyć ekonomicznie.

Na plus Chiesa, któremu ewidentnie się chce.

Na minus Gomez, który jest najgorszy na boisku i prawie zawalił dwie bramki.

Reszta 5-6/10.

No tak, Isak umie w Carabao :smile:

1 polubienie

Wykrakałem tego gola czy cuś :flexed_biceps::soccer_ball::rofl:
I Alex z 1 bramką, do 200 jeszcze tylko 199 :face_with_hand_over_mouth:

Brawo dla Isaka za gola nr 1, a dla Chiesy brawa za całą pierwszą połowę. Świetnie się Włocha dziś ogląda.

Za to Frimpong to dzisiaj gra tak, że prawonożna wersja Tymka Puchacza wygryzłaby go ze składu :smiley:

6 polubień