Sobota, godz 18:30
/ 17:30 ![]()
Mecze z Bournemouth dostarczają emocji
Bournemouth to przeciwnik, który gra dobry football i do tego nam leży. Od grudnia 2017 roku wygraliśmy z nimi ostatnie 13 spotkań na 14 rozegranych. Jedyna przegrana miała miejsce w marcu 2023 roku w naszym meczu wyjazdowym Premier League (1-0).
Ostatnie 5 meczów PL to same zwycięstwa Liverpoolu. Czy to znaczy, że czeka nas kolejna wygrana z zespołem Iraoli?
Biorąc pod uwagę ostatnie 4 remisy z rzędu bardziej nastawiam się na kolejny mecz, w którym nie wszystko pójdzie po naszej myśli, jednak zdecydowanie stać nas na wygraną i trzeba w końcu się przełamać w lidze.
Jak grało Bournemouth w ostatnich 4 meczach?
W meczu wyjazdowym z Brighton stracili gola na 1-1 w 90+1’ minucie po efektownym strzale Kostulasa z przewrotki. Zdecydowanie kandydat do bramki sezonu.
Co ciekawe, mecz wcześniej Palhinha dał Spurs wyrównanie na 2-2 po ładnym golu, również z przewrotki. Zwycięskiego gola strzelił Semenyo w 90+5’ minucie, którego już nie ma w Bournemouth. Jak gospodarze sobie poradzą w meczu z LFC bez Semenyo, który strzelił dla nich 10G + 3A w tym sezonie? Dla nas to dobra wiadomość, bo przecież w meczu otwarcia sezonu zapakował nam 2 gole na Anfield doprowadzając do remisu 2-2 w drugiej połowie.
Do Arsenalu za bardzo nie mieli podjazdu. Gabriel sprezentował im gola na 1-0 w 10 minucie po błędnym podaniu do Evanilsona, który z łatwością pokonał Rayę będąc 1v1. Arsenal, jak na lidera PL przystało, wrócił do gry po 6 minutach i w '71 prowadzili już 1-3. Później w '76 ładnego gola z dystansu strzelił dla Bournemouth 19-letni Eli Kroupi - warto zwrócić na niego uwagę, bo w tym sezonie bo w tym sezonie ma już na koncie 7 goli dla Bournemouth. Zwykle wchodził z ławki na ostatnie 15-20 minut lub mniej, ale odkąd Semenyo odszedł do City to Kroupi był wystawiamy w pierwszym składzie przez Iraolę jako ofensywny pomocnik.
Bournemouth w ostatnich 4 meczach PL zagrali naprawdę dobre pierwsze połowy: 1-0 z Brighton, 2-1 ze Spurs, 1-1 z Arsenalem, 2-2 z Chelsea. Tutaj Liverpool będzie musiał mieć się na baczności, żeby nie okazało się, że to my będziemy gonić wynik podobnie jak musieli to robić piłkarze Brighton, Arsenalu i CFC, jak również Spurs, którzy pomimo tego, że wyszli na prowadzenie pierwsi to do przerwy już przegrywali.
Na poniższej grafice obszary zaznaczone na niebiesko pokazują, gdzie piłkarze Bournemouth mają więcej kontaktów z piłką w otwartej grze, niż ich przeciwnicy. Lewe skrzydło to szacunkowo 59-61% kontaktów z piłką. Prawe skrzydło na wysokości pola karnego to 56%.
W centralnej części boiska na połowie przeciwnika, ale wciąż przed polem karnym radzą sobie gorzej w otwartej grze (obszar zaznaczony na czerwono) - statystyki wskazują na 40-44% dominacji. Są to też obszary, gdzie ich przeciwnicy zwykle mają ponad 55% kontaktów z piłką w otwartej grze.

Jak gra LFC na wyjazdach w ostatnim czasie?
W Premier League ostatnio idzie nam lepiej - od 30 listopada 2025 roku mamy 3 remisy, 2 wygrane. Można się spodziewać, że powalczymy o 3 pkt.
W ostatnich meczach z Marsylią i Burnley graliśmy obiecująco w pierwszych 45 minutach, więc jeśli podobne nastawienie zobaczymy z Bournemouth to powinniśmy dać radę. Najważniejsze to wejść dobrze w mecz, nie stracić koncentracji i nie oddać pola przeciwnikowi. Gra wysokim pressingiem na połowie rywala również byłaby mile widziana.
Strata pkt w tym meczu niekoniecznie będzie oznaczać wypadnięcie z Top4. Jednak biorąc pod uwagę, że Man United gra na wyjeździe z Arsenalem, a Chelsea z CP straty punktów bezpośrednich rywali walczących w 4. miejsce są możliwe.
Czy nasza społeczność może być zadowolona ze styczniowych wyników w lidze?
Przed styczniowym meczem z Leeds United zrobiłem ankietę z pytaniem ile meczów PL wygramy w tym miesiącu. 44% osób głosowało na 4 mecze. 20% osób spodziewało się wygranej w 3 meczach i kolejne 20% w 6 meczach (bardzo optymistycznie), czyli znaczna większość głosujących.
W zasadzie nikt nie obstawiał, że wygramy mniej, niż 2 mecze. Tylko mniejszość, bo 7% głosowało na 2 wygrane - żeby tak się stało musimy jutro pokonać Bournemouth a pod koniec miesiąca Newcastle na Anfield. Myślę, że stać nas na to i najwyższa pora, aby zacząć sobie stawiać wyższe cele i nie zadowalać się podziałami punktów.
- Bournemouth
- Remis
- Liverpool
- Ekitiké (8)
- Gakpo (5)
- Gravenberch (4)
- Salah (4)
- Wirtz (3)
- Szobo (2)
- Chiesa (2)
- Kerkez (1)
- Ngumoha (1)
- Ktoś inny…
- Tak
- Nie


