Wynik nie ma znaczenia. Gra słaba ale kilku nowych, kilku rezerwowych, kilku brakowało, zawodnicy nie na swoich pozycjach. Na pewno kontuzja Gomeza popsuła Slotowi plan na obronę i musiał łatać.
Zamiast kupować jakiegoś Rodrygo chyba lepiej dać szansę Rio jako rezerwowemu na lewy atak, w ostateczności może tam Wirtz zagrać albo któryś środkowy napastnik. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na Guehiego albo innego ŚO żeby się nie skończyło jak w 2021 kiedy Hendo i Flaco musieli na obronie grać.
Wielkie wyzwanie przed Arne żeby to wszystko poukładać na czas, ten mecz dał na pewno dużo materiału do analizy ale chyba więcej pytań niż odpowiedzi.
Druga połowa to był jeden wielki zieew
Za dużo pieprzenia się (dziesiątki krótkich podań w obrębie pola karnego), za mało konkretów.
Szczerze mówiąc zabrakło kreatywności z przodu. W większości klepaliśmy na jedno kopyto. W końcu to wyszło w ostatniej minucie, jak Konate ładnie wrzucił do Gakpo. Ale co nam z tego, jak obrona była eksperymentalna i zupełnie nie przystosowana do szybkich kontrataków gości.
Można było odnieść wrażenie, że w tym meczu Slot testował głównie piłkarzy grających w ofensywie.
No i muszę przyznać, że dało się odczuć brak atutów, które dostarczał nam Trent. Nie chciałem tego pisać, ale jedna zabrakło firmowych przerzutów z jednej części boiska na drugą, które otworzyłyby tę konserwę z Milanu.
Raz widzieliśmy takie zagranie od Gravenbercha i akcja skończyła się bramką, więc widać jak ogromną różnicę robi rozciąganie gry, jak np jesteśmy przyciśnięci do ściany.
Brawa dla gości bo dobrze zagęszczali środek pola i wypunktowali nas zabójczymi kontrami.
E tam bez porażki, ja zawsze liczę na sezon bez straconej bramki.
Łapię się za głowę, gdy ktoś na serio ocenia mecze przedsezonowe i to jeszcze te pierwsze
możemy w dupę dostać jak Bayer ten Haga i nie będę się tym przejmował, bo potem wjeżdżamy na pełnej i 4:0 wyciągamy z Wisienkami #takbedzie.
jeszcze grając roznymi składami i to po 45min, gdzie takim to jest 99% pewnosci, że nigdy nie wyjdziemy. Slot sobie cos tam sprawdza i tyle. Do tego kazda druzyna jest na innym etapie przygotowań.
Mecz z Milanem pokazał, że intensywnie pracujemy nad schematami gry, niestety na razie wychodzi nam tylko jeden - ‘strata bramki po szybkim ataku rywali’.
A tak bardziej serio - po to są takie mecze żeby zbierać zgranie. I czasami baty. Lepiej teraz, niż po rozpoczęciu sezonu.
Ale żeby niektórym puściły zwieracze po porażce w sparingowym meczu w Hong Kongu? Bądźcie poważni.
lol my tu będziemy grać 2 mecze z Bilbao tego samego dnia/
no ale to przeciez nie pierwszy raz i inne druzyny tak grają też, chociazby wczoraj Totki i do tego oni grali z dwoma różnymi przeciwnikami.