Tera mamy u siebie Ville w zwyżkowej formie i wyjazd na rozpędzone City.
Wygrana z Brentford dałaby oddech i nadzieję. Na Anfield może się uda z AV wygrać, ale trzeba mieć pomysł na grę. A tu niewiadomo co z Gravenem i Isakiem. Jones prawdopodobnie też wypadł.
Macca pod formą totalnie. W tygodniu gramy jeszcze puchar, a na ten moment mamy zdrowych 4 pomocników i 3 stoperów, 1 Po, 2 LO. Na 3 pozycję w napadzie to 4 + Rio.
No w każdym razie jak z AV nie wygramy to tym bardziej z City, więc CC to lepiej odpuścić i skupić się na przygotowaniu na Ville.
Chyba, że Arne będzie chciał trzymać dwie sroki za ogon, to pewnie za tydzień skończy w pośredniaku xD
Moim zdaniej w srode powinnismy wyjsc moze tylko zmieniona obrona. Reszta powinna grac. Tutaj tydzien czy 3 dni przerwy nic nie zmienia. A moze cos w koncu zaskoczy.
Będzie więcej czasu na trening, wypracowanie schematów itp. Wydaje mi sie, że Arne wychodzi z założenia, że tego mu właśnie brakuje stąd narzekanie na serię wyjazdów.
Teraz dwa mecze domowe po sobie to teoretycznie będzie miał więcej czasu na dopracowanie taktyki na treningach. Jak odpuści głównej grupie mecz, to będzie miał dodatkową jednostkę, czy dwie jednostki treningowe.
Domyślam się, że właśnie to co nam dolega to raczej treningiem możemy poprawić, a nie spotkaniem.
Problemem jest fatalna forma Alexisa moim zdaniem. Mamy dziure w pomocy w fazie ataku. Wszyscy sa wysoko i nie ma komu podac i przeniesc tej pilki. Wbrew pozorom najlepiej do gry pokazuje sie Jones, szkoda ze za wolno mysli.
Na Salaha jest jazda a jak w koncowce zaczal dostawac pilki to cos tam sie co chwile dzialo.
Kiedy w tym sezonie ktos widzial pilke od Virgila do Salaha? Co kiedys czesto gralismy i bylo z tego zagrozenie. Teraz mam wrazenie, ze czesciej rozgrywa Konate a nie Virgil.
Chwilowo to pomysl z rozgrywaniem przez Wirtza nie wypala. Bo pomijamy Salaha w rozegraniu, a jak juz dostaje rzadko pilke to partaczy. Pilek, zeby poscigac sie z obronca to prawie w ogole nie dostaje.
Ewidentnie cos poszlo nie tak z pomyslem na gre.
Problemem tu jest wszystko, nie ma niczego. Ta drużyna potrafi grać tylko po obwodzie i na koniec wrzucić piłkę w pole karne. Fizycznie wyglądają dramatycznie. Przegrywają pojedynki. Są spóźnieni. Pressing nie działa. To jest kur*a katastrofa i tak jak koledzy wyżej zaznaczyli - to nie trwa od tego sezonu tylko od marca!!! Dawać tego Iraole, niech wprowadza jakieś swoje schematy i ratuje top4
Presja na Slota ze strony zarządu już na pewno jest, ale nie uważam że zwalnianie jest w tym momencie dobrym pomysłem, bo:
- Trener, który wygrał mistrza w pierwszym sezonie zasługuje żeby dać mu spróbować wyjść z kryzysu. Mówienie że Klopp wygrał to mistrzostwo to spore uproszczenie. Widać było wiele różnic względem tego jak graliśmy za Jurgena i za Arne. Dodatkowo pamiętam jak latem 2024 nikt nie brał nas na poważnie w kontekście walki o mistrza, głosy były takie że nie wzmocniliśmy składu i wzięliśmy trenera z ligi holenderskiej, który nie ogarnie. Trener ogarnął i narracja zmieniła się na pisanie o tym że Klopp zostawił Slotowi samograja.
- Nawet jak go zwolnimy to kto za niego? Na pierwszy rzut oka Iraola wydaje się oczywisty, ale on nie ma tutaj zbytnio piłkarzy pod swoją taktykę. Bournemouth bazuje na wbiegnięciach za linię obrony, a teraz każdy gra na nas low blockiem i nie mamy kompletnie tempa na skrzydłach. Trzeba by było go ściągnąć od razu w pakiecie z Semenyo. Przypominam też że w Bournemouth swój pierwszy mecz wygrał chyba po 11 kolejkach, więc niekoniecznie jest to ktoś kto wchodzi do drużyny i z miejsca poprawia wyniki. Sezon jest jeszcze do uratowania, a jakiś strażak w postaci Gerrada to byłoby wywieszenie białej flagi.
Wydaje się, że Heitinga miał najlepszy kontakt z zespołem, taki Van Brockhorst to od razu do wyjebania, kolesiostwo i tyle, oni wogóle nie mają kontaktu z graczami, jak ku… ksiądz w kościele na mszy, gracze nie mają nic do gadania
Slot nie ma pomysłu na wyjście z kryzysu, chłopaki cały czas grają tak samo. Czterech porażek z rzędu w lidze nie zaliczył wcześniej ani Klopp, ani Guardiola, ani Arteta.
Wychodzi na to, że Holender czeka aż chłopakom coś przeskoczy, a wiemy aż za dobrze jakie tuzy trenerki miały wcześniej podobne podejście.
Slot nie zostanie zwolniony to wie chyba każdy. Rodgers po swoim wicemistrzostwie też dostał pełny sezon nim został skasowany, a przecież w ostatnim sezonie Rodgersa byłby niezłe kwiatki jak kompromitacja w LM czy pamiętne 6:1 ze Stoke.
Slot dostanie ten sezon, zapracował na kredyt zaufania, ale na konferencjach zaczyna łapać syndrom Brendzenia.
Ten kryzys nie zaczął się w tym sezonie
proponuję cofnąć się do zeszłego roku i wyciągnąć wnioski jak były przepychane mecze i tylko dzięki wysokiej formie indywidualnej pewnych graczy dało się przepychać teraz już tego nie ma. Slot jest brendan 2.0 im dłużej będzie trwać te love story tym gorzej dla pozycji w tabeli. To utd miało zwalniać trenera tymczasem wielkie x D
Mowa ciała Arne mówi, że jest bardzo źle. Irytuje się, łapie za głowę, mam wrażenie, że nie wspiera z ławki tak jak Klopp. Widać frustracja zaczyna się od niego, a kończy na zawodnikach. Nie wiem co na treningach czy w szatni się dzieje, ale jest po prostu źle. Presja rośnie z każdym meczem.
My żeśmy popełnili wiele grzechów ciężkich pod koniec obecnego okienka. Największe to:
- Nie wzmocnienie defensywy (Kerkez i Frimpong to boczni obrońcy ofensywni - chociaż po prawdzie w Kerkezie tej ofensywności nie widać)
- Sprzedaż Diaza
I będę to powtarzał jak mantrę. Nie wydajesz 120 mln na Wirtza, żeby mu z przodu dać dziadka Salaha i statycznego Gakpo. Kolejna rzecz to rozsprzedanie zespołu w momencie kiedy ci goście potrzebowali zachować jak największą jedność po stracie kolegi z zespołu. Te wszystkie Elliotty, Tsimikasy to były jaśki jak chj ale żyli tym klubem i na pewno mieli dużo ważniejszą role w drużynie niż to widzieliśmy na boisku. TAA to był lider jakby po nim nie jechać. W poprzednim sezonie liderami drużyny w mojej opinii byli starzejący się Salah i VVD oraz Alisson z TAA i Diazem i myśmy se na własne życzenie wyjebli ze składu kolejnego z nich. Za Quansaha miał przyjść obrońca z prawdziwego zdarzenia a nie junior. Po porażce z Zubimendim wywaliliśmy lachę na temat DMa.
A sam Slot? Na początku jego kadencji graliśmy tak sobie potem coś zaskoczyło i mieliśmy parę miesięcy świetnej gry. A potem zjazd. Tłumaczyliśmy to brakiem ciśnienia po wypracowaniu dużej przewagi ale my w między czasie przejeba*iśmy finał Pucharu Ligi i Tarcze Wspólnoty. Nie są to ważne trofea ale gra się w piłkę po to, żeby wygrywać Ta drużyna gra kupę od marca i tyle w temacie. Z Eintachtem mecz momentami wyglądał jak sparing bo tamci wgl nie wyglądali na zespół chętny do wzmożonej walki. Dwa najbliższe spotkania to powinien być dla Slota must have. Ja tak jak pisałem jakiś czas temu, do końca października drużyna musi zacząć grać dobrze i się zgrać inaczej mamy problem i tak jest, mamy problem. Rozegraliśmy już ± 15 spotkań w różnych rozgrywkach o stawkę. To mało?? Nie! To wystarczająco dużo, żeby zacząć wyciągać wnioski.
Najgorsze, że opcje są ograniczone. W zasadzie z takich dobrych to tylko Klopp (gdyby go namówić na ostatni 2-3 letni taniec i dać walizkę pieniędzy jak Slotowi) oraz Zizou (który trenował krótko i nie słynął z bycia geniuszem taktyki).
Oczywiście ciągle trzymam kciuki za to, żeby Slot to ogarnął i pokazał że jest wybitnym trenerem (jak idzie dobrze to trudność jest zupełnie inna, jak idzie marnie to tylko najlepsi potrafią ogarnąć temat i wrócić na właściwe tory). Ale jeśli nie nastąpi cudowna zmiana w trakcie najbliższych dwóch spotkań no to Slota będzie trzeba zwolnić imo. Następne spotkania po Aston Villi to mecze wagi ciężkiej.
Jestem ciekaw następnych czterech meczów przed przerwą na Reprezentacje bo to będą silne drużyny. Crystal Palace, Aston Villa która lepiej ostatnio gra oraz na deser Real i City. Jak tu będą porażki to będzie już wielkie ciśnienie na zwolnienie Slota.
Tylko kogo zatrudnić?
Bournemouth nie puści Iraoli w trakcie sezonu. Klopp nie wróci, Zidane czeka na Reprezentacje Francji po MŚ (ale dla mnie on się nie nadaje i tak). Albo zostawiamy Slota do końca sezonu i może coś w końcu za trybi, albo dajemy szansę komuś innemu żeby dograł sezon, a w lato przyjdzie Iraola.
Slot aktualnie dostaję za zaniedbania wynikające z braku odpowiedniej polityki trwającej od dwoch poprzednich letnich okienek transferowych. Wygrane mistrzostwo mocno zaburzyło obraz tej drużyny plus okienko które jeszcze pogłębiły deficyty. Środek oborny jest oparty tylko na dwoch piłkarzach, jak oni sa pod formą nie ma żadnej alternatywy. Zabawa z zakupem Guhie to też kpina. Braki były widoczne i my sciagamy potrzebnego zawodnika w ostatni dzień okienka. Gdzie okres przygotowawczy?gdzie czas na zgranie? Nawet tego nie byli wstanie doprowadzić do szczęśliwego zakonczenia.
Na bokach doszło do rewolucji zakup dwóch nowych bocznych obrońców to dla nas ogromna mzmiana po latach funkcjonowania duetu trent -robertson. W tym samym okienku my robimy rewolucję na obu bokach jakbym nie mozna było tego rozłożyć. W tamte okienku powinen przyjść nowy lewy obronca w miejsce tsmiskasa. Sam wybór kandydatów to inna sprawa ale kerkez i friponga to zawodnicy mocno ofensywni potrzebują dobrej asekuracji obrońców i środka pomoc…. Na której odkąd odszedl fabinho nie ma klasowego defensywnego pomocnika. Zakup Endo to było pokaz niekompetencji. Jedyna stabilizację pomiedzy grą w obronie a atakiem w srodku polu daję Graven. Gość ktory nie jest defensywny pomocnikiem musi latać dziurę. Tylko nawet on nie daje rady gdy masz takie boki oborny, które musisz zabezpieczać i jeszcze ogarnac wirtza z przodu i duet obrońców za sobą. Defensywny pomocnik to byl kluczowy zakupy. Bez tego zawodnika nie da rady ustabilizować drużyny. Graven i ten wymarozny zawodnik musza grac głębiej żeby dać więcej możliwości na skrzydłach bez nadmiernego ryzyka. Wirtza poglebia problemy środka, kompletnie nie ptorafi bronić i gra na większym ryzyku. Jesteśmy bardziej narażeni na kontry, ktore nas wykańczają. Niemiec to duże ryzyko i mało konkretów bo na skrxydlach jest stagnacja i brakuję ruchu. Diaz sprzedany Salah wypalony. Czyli dwaj najważniejsi zawodnicy w ofensywie. Co ma zrobic Niemiec gdy tam nie ma partnerów bo boczni obrońcy nie maja wystarczającej swobody w ataku a salah i Gakpo ruszają się jak pociąg z węglem. Zwieńczeniem tego mial być wybitny napastnik zbawca po czasach Nuneza. Transfer isak był fetowany jak mistrzostwo. Tylko większość zapomniała, ze Isak potrzebuję drugiej linii. Jest statyczny i jak on nie ma takiej dynamiki i na bokach tez jedt podobnie to gdzie mamy przyspieszyć?
Wydano ponad 250 na wirtza i Isaka aktualnie to przepalone pieniądze bez kilku innych transferów, których nie udało sie przeprowadzić. FSG prxez kilka okienka bylo bierne i nawet uzupelnienie wsysstkich bolączek w tym okienku pogłębiło by problemy. Aktualne slot nie ma zawodników do systemu, dostal sporo zawodników ale nie ma kluczowych klocków. W styczniu możemy liczyc na jakiś cud.
Raczej marne szanse, że Slot nie dostanie jeszcze czasu do końca sezonu, bo oprócz kredytu zaufania nie ma kim go na tym etapie zastąpić. Niepokojące są teraz 2 rzeczy u Slota. Styl gry (wraz z brakami na kilku pozycjach) i to co mówi na konferencjach, świadczące o dramatycznym spadku pewności siebie.
Wiadomo, zawsze się łapie za słówka menadżera, który ma słabą serię, ale to poważnie robi się dziwaczne. W zasadzie już na każdej konferencji mówi jakąś tezę, po czym po sekundach się z niej wycofuje, jakby bał się, co napiszą w nagłówkach na następny dzień. Najpierw mówi, że znał zagrożenie Brentfordem z rzutów rożnych i tylko to trenowali (żeby się im przeciwstawić), a w następnym zdaniu, że oczywiście nie tylko to trenowali. Zaczyna od tego, że kluczowy był karny, a potem dodaje, że jednak nie i niech nie traktują to jako wymówki.
Niestety tak samo jest na boisku. W każdym meczu, nawet z Eintrachtem, zaczynamy z poziomu drużyny niepoukładanej taktycznie i przestraszonej. Później gdzieś dopiero wraz z rozwojem meczu powoli rośnie posiadanie piłki i pewność w zagraniach. Na początku sezonu wyglądało to na niezgranie i celowe zarządzanie meczem.
Teraz widać, że po prostu ilość rzeczy do naprawienia na ten moment przerasta Slota. Absolutny brak formy Salaha, jeszcze gorszy i wiecznie przestraszony Kerkez (taki zjazd, będąc w tej lidze to jakiś niesamowity przypadek do analizy), brak kondycji i formy Isaka, brak prawej obrony (Bradley gra słabo, Frimponga przerasta ta liga fizycznie), brak wysokiego środkowego obrońcy (nie wiem czy Guehi rozwiązałby nasze problemy poza szerszą kadrą), brak specjalisty na DM’ie, brak chociaż jednego dynamicznego skrzydłowego.
Liczylem po cichu, że po zwycięstwie z EF może wrócimy na ścieżkę zwyciestw, okazuje się to bardziej jednorazowy wystrzał z ekipą która straciła 18 bramek w 5 meczach. Wcale nie wykorzystaliśmy tego zwyciestwa.
Niewielu jest trenerów wybitnych którzy potrafią przepracować kilkanaście lat w jednym klubie. Większość ma swój cykl i po pewnym czasie potrzebna jest wymiana na nowego, karuzela trenerów kręci się bez przerwy. Slot wyglada na jednego z nich. Mysle ze im szybciej tym lepiej dla LFC, to naprawdę sztuka z graczami tej klasy zrobic to Slot robi już od ponad pól roku. Jak Klopp potrafil nawet przecietnych pilkarzy ciagnąć w górę, tak Arne ciągnie nawet najlepszych w dół. Ale pewnie jeszcze popracuje do końca roku, głównie za zasługi z zeszłego sezonu.
To jest to!!! Sprowadzamy Wirtza potem w ciągu dwóch miesięcy kastrujemy drużynę z dynamiki xD genialny plan
Moim zdaniem Arne słabo zarządza ludźmi.
Może ma jakąś wizję na taktykę itp. , ale po prostu stracił szatnie.
Bo jawnie pokazał, że u niego gra się za zasługi, lub kolesiostwo.
Chiesa, czy Harvey robili często różnice i tak dostawali po kilka minut w lidze, czy lidze mistrzów.
Endo w tym sezonie nie gra już praktycznie nic, a my prezentujemy zero kontroli na boisku i ktoś do wsparcia obrony by się przydał.
Do tego mam wrażenie, że nie trzyma ciśnienia wcale. Przecież my jak zaczynamy przegrywać, to z czasem przechodzimy w brak taktyki. Nikt chyba nie wie co ma robić na boisku. Chiesa zostawał na obronie , Virg na napadzie. Cyrk.
Więc nawet jak ma plan jakikolwiek to i tak go w trakcie meczu 3 razy zmienią, stąd takie zamieszanie.
Najgorsze to, że my totalnie straciliśmy pressing, formacje nie współgrają ze sobą, a co więcej w ramach pojedynczych formacji nie widać współpracy. Co mecz wyglądamy, jak byśmy grali ze soba pierwszy raz.
Jeśli nie wygra choć jednego z dwóch spotkań ligowych przed przerwą to pewnie będzie na dywaniku.
Ja tam nigdy się do niego nie przekonałem, więc mogę być nieobiektywny. Pamiętam, że na zeszłą jesień, miałem myśli, że może rzeczywiście jest świetny.
Tylko Arne też ego trochę chyba za duże ma( wypowiadał się np. Że jakby był jednym z kilku kandydatów, to by do nas nie przyszedł)
A Ego w kryzysach nie jest dobrym doradcą…
Zasadnicza róznica między Slotem a Kloppem to jest podejście do piłkarzy. Slot od początku wydawał się typem chłodnego, surowego człowieka takiego typowego szefa to można było wywnioskować choćby z tego jak wypowiadał się na temat własnej rodziny. Klopp potrafil zbudowac z piłkarzami taką więź, że pewnie skoczyliby za nim w ogień. Jak idzie to idzie, ale gdy pojawia się poważny kryzys to już takiemu trenerowi ciezko ogarnąć szatnię, tym bardziej gdy ma się graczy takiego kalibru z ogromnymi osiągnieciami ,niemałym ego a do tego samemu taktycznie średnio się ogarnia. Można dodać, że fizycznie wyglądamy jak drużyna wyjęta z innej ligi, a z tego co zbudował Klopp choćby w zakresie gegenpressingu zostały już tylko zgliszcza. Teraz każda strata pilki to groźna akcja rywali.
Arne, przy całej sympatii i szacunku za zeszły sezon, jest do pożegnania. Niech jeszcze przegra sobie spokojnie ze dwa trzy mecze, ale niech już Edwards coś kombinuje. Trochę to jest case Brendana, tylko rok temu liga się inaczej ułożyła. Miał przebłyski taktyczne, ale strategicznie, to niestety nie ten poziom. Obśmiewany na tym forum Arteta nie doprowadził nigdy do takiego syfu. Dokładnie pamiętam pierwszy mecz Arsenalu pod jego wodzą - od samego początku było widać myśl przewodnią, a głównym problemem, było to, że piłkarze jeszcze nie wyrabiają fizycznie. Warto dodać, że chłop przejmował drużynę w połowie sezonu, w kryzysie. Arne odziedziczył zespół z wybitną etyką pracy, charakterem, doskonale pressujący, walczący do końca. Przez pół roku udało się natrzaskać tyle punktów, że starczyło na mistrzostwo, no i niestety od tego czasu jest tylko gorzej. Szacun dla Holendra za to, że wygrał ligę, ale widać, że problemem jest absolutny brak koncepcji, a nie forma zawodników. Niedorzeczna forma praktycznie wszystkich jest pochodną tego stanu i niskim morale. Strzelamy właściwie tylko po stałych fragmentach albo jak uda się skleić szybki atak z trzech podań, zaangażowania i pressingu jest zero, a na prawej obronie mamy krater wielkości małego państwa i ewidentnie wynika to z założeń taktycznych, bo nie ma znaczenia, kto tam gra. Miejmy nadzieję, że uda się znaleźć kogoś kto ogarnie TOP4, bo wypaść z niego nie można.