Arsenal - Liverpool (Carabao Cup)

Świetny mecz Hendersona, niesamowity przegląd pola i te prostopadłe piłki. Niebywałe strzały z dystansu i rewelacyjna gra kombinacyjna na jeden kontakt. Ale to było do przewidzenia, gdy rywal gra w 10.

A tak poważniej, to ponownie Henderson z Milnerem udowadniają, że nadają się do kopania chrzanu. Choć Milner przynajmniej potrafił podać do ataku. Wejście Jonesa ożywiło nieco poczynania, ale o jakieś kilkadziesiąt minut za późno. Skoro Jota z Matipem muszą rozgrywać piłki, zamiast pilnować swych pozycji, to tylko podkreśla, jakim gównem był dziś środek pola.

3 polubienia

A ty myślisz ze jak Brentford przyjedzie za dwa dni to co? Nagle wpływ właścicieli coś zmieni bo z ligi lepszy hajs, weź przejrzyj na oczy

No to nasz tradycyjny zimowy kryzys stał się faktem, z ostatnich 5 spotkań wygraliśmy 1 - z zespołem League 1. Z taką formą nie zdziwi mnie strata punktów również w niedzielę a w rewanżu z Arsenalem nie jesteśmy teraz faworytami.
Widać że Artecie bardzo zależy na tych rozgrywkach, zaryzykował nawet osłabienie przed derbami, mecz dla nich bardzo istotny w kontekście walki o TOP4 i zmęczenie + kontuzje mogą ich dużo kosztować a jednak zagrał all in. Za tydzień wyjdą nabuzowani i mogą liczyć na wsparcie kibiców żądnych jakiegokolwiek sukcesu. Do tego pewnie wrócą u nich pomocnicy tacy jak Smith Rowe czy Odegaard a u nas raczej nikt. Będzie ciężko, Klopp musi się poważnie zastanowić nad zestawieniem składu, szczególnie w ofensywie bo to co było dzisiaj się nie sprawdziło.

To byl zenujaco slaby wystep naszych ulubiencow.

Najwiekszym paradoksem tego spotkania byla ta sytuacja z Xhaka i jej nastepstwa.Gdyby gracz Arsenalu nie sfaulowal to byc moze Diogo zdolalby strzelic gola a wtedy wydarzenia na boisku przybralyby calkowicie inna postac.

A tak z przykroscia ogladalismy wszyscy popis naszej nieudolnosci w grze przeciwko oslabionemu rywalowi.Podstawowym pytaniem jakie mozemy sobie zadac jest tutaj:dlaczego dopiero w ostatnich 7-8 minutach przyspieszylismy tempo naszych akcji oraz czy my w ogole cwiczymy stale fragmenty gry?Nasze rzuty rozne wczoraj to bylo jedno wielkie nic-czestokroc pilka nie przechodzila nawet przez pierwszego przeciwnika!

Inna sprawa to zmiany.Tak wiem,ze to Jürgen jest coachem a nie ja ale czy on nie widzi tego co chyba my wszyscy?Wczoraj az prosilo sie o wpuszczenie Gorgona za Mino i przejscie Diogo na lewa strone,gdzie byloby z niego o wiele wiecej pozytku.
Ponadto jakim cudem caly mecz rozegral Hendo?Nasz kapitan jest w fatalnej dyspozycji a te jego “baloniki” sa po prostu wkur…zajace :rage:
Jezeli Fab nie byl w stanie rozegrac 90 minut to trzeba bylo zostawic Jamesa i naturalnie wpuscic Oxa oraz Curtisa i to od poczatku drugiej polowy.A moze nawet za Milnera jeszcze dac szanse Mortonowi-jest 5 zmian do wykonania w Carabao.

Oczywiscie ten rezultat absolutnie niczego nie przesadza ale rewanz w Londynie bedzie mega ciezkim starciem.
Poprawcie mnie jezeli popelniam blad:w polfinale jest dogrywka a potem dopiero rzuty karne albo?
Na pewno zostala zlikwidowana zasada premiujaca bramki na wyjezdzie a wiec remis z golami nie daje nam przepustki do finalu.

Tak już na spokojnie, podobało mi się pierwsze 15 może 20 minut spotkania, weszliśmy z niezła werwa, chociaż też brakowało sytuacji bramkowych (Arsenal był bliżej strzelenia sobie gola niz my). Im dalej w spotkanie tym wyglądaliśmy coraz gorzej.

Co do występów poszczególnych zawodników większość (poza Allim, Matipem, Van Dijkiem i Fabinho) zagrała po prostu kiepsko. Podobały mi się wejścia z ławki Curtisa i Neco (czemu tak późno?).

Miejmy nadzieję, że był to mecz na rozruszanie się niektórych zawodników i następne spotkania będą wyglądać lepiej.

Jest tak jak napisałeś, w przypadku remisu czeka nas dogrywka, a potem rzuty karne.

Ten mecz pokazał również, że Jota nie nadaje się na prawe skrzydło w naszym systemie gry. Albo na środku albo na Lewym. Nie rozumiem, dlaczego Minamino albo Gordon nie mogli na prawym zagrać.

Już dzisiaj odbędzie się drugi mecz półfinału Carabao Cup. Mam nadzieję, że czeka nas lepsze spotkanie niż w pierwszym meczu. Jestem ciekawy jaki skład wyjdzie na to spotkanie, osobiście chciałbym zobaczyć takich zawodników w wyjściowym składzie jak: Kelleher, Tsimikas, Konate, Jones, Morton, Minamino. Liczę również na szanse z ławki dla Gordona.

Po cichu liczę na to, że to jednak Alisson wyjdzie w pierwszym składzie. Klopp miał dobrą wymówkę w pierwszym meczu, żeby nie wystawić Kellehera, więc może dzisiaj również zdecyduje się na nasz nr 1. Choć nie robię sobie dużych nadziei.

Spodziewam się, że będzie wiele momentów, w których Arsenal będzie miał autostradę otwartą w kierunku naszej bramki, dlatego osobiście czułbym się pewniej widzą Aliego w bramce.

Poza tym trzeba wystawić najmocniejszy skład, jaki mamy. Tylko Matip i VVD w środku. Konate na ławce, to samo Morton.

Dla mnie na chwilę obecną najmocniejszy skład to:

Alisson
TAA - Matip - VVD - Robertson / Tsimikas (wolałbym tego drugiego)
Hendo - Fabinho - Jones
Minamino - Firmino - Jota

Kto jednak wie, czy zamiast Jonesa nie zagra Milner, a Jones nie zostanie tym samym przesunięty do ataku. Mam nadzieję, że nie bo Fabs musiałby wtedy grać jako DMF i CMF, bo nie byłoby komu rozgrywać akcji, ale Klopp może chcieć bardziej zabezpieczyć środek pola, więc taki manewr wydaje się całkiem prawdopodobny. Zobaczymy.

Liczę na zwycięstwo i awans, wygrajmy już ten Puchar Ligi Angielskiej, szczerze muszę sprawdzić, kiedy ostatnio go zdobyliśmy (2012 rok z Cardiff City 2:2, karne 3:2). Od czterech edycji zdobywał go Manchester City, którym przegraliśmy nie tak dawno w finale (po karnych 3:1, sezon 2015/2016).

Będziemy bardzo osłabieni w tym meczu, dużo bardziej niż Arsenal w którym kilku zawodników wróciło do treningów więc przełożenie meczu im wyszło bardziej na zdrowie. Na dodatek będa wypoczęci bo odwołali mecz ze Spurs.
Ale i tak dobrze że go rozegramy i nie będzie kolejnych przesunięć bo potem harmonogram mamy bardzo napięty. Przegramy to trudno, przynajmniej rezerwowi sobie pograli, będzie się można skupić na ważniejszych rozgrywkach a jeszcze na trzech frontach walczymy.
Armatkom został już tylko ten turniej i walka o TOP4, na pewno wystawią najsilniejszy możliwy skład bo to ich jedyna szansa na jakiekolwiek trofeum w tym sezonie. U nas będzie pewnie trochę rotacji bo już za 3 dni ciężki mecz ligowy z CP.

Tylko nie milner i hendo razem w pomocy… reszta mnie nie rusza

1 polubienie

Z tym odpoczynkiem to różnie bywa, czasami lepiej być w rytmie meczowym, poza tym w PL graliśmy 4 dni temu, nie powinien być to problem.
Przed Lisami byliśmy wypoczęci, Lisy grały co 2 dni i pamiętamy jak się skończyło.
Skład mamy bliski podstawowemu, poza linią ataku, natomiast gorzej z ławką. Wolałbym Curtisa w II linii zamiast w ataku.

Kelleher i Gordon w wyjsciowej 11

Zamówiłem już dobre jedzenie na meczyk, jeżeli zobaczę Milnera w podstawie to składam zażalenie

Kelleher, Alexander-Arnold, Matip, Van Dijk, Robertson, Fabinho, Henderson, Jones, Gordon, Firmino, Jota

Klasycznie. Wszyscy kontuzjowani Arsenalu nagle zmarchwystali. Nawet Partey się załapał na ławkę xD

1 polubienie

Każdy klub dorzuca młodzików do kadry gdy ma problemy a Arsenal sobie zażyczyl przełożenie meczu ligowego żeby lepiej się przygotować do dzisiejszego spotkania bo m.in. się pozbył kilku graczy i wydumał kilka lipnych kontuzji. Kompromitacja po całości władz ligi. Miejmy nadzieję że wyjdzie im to bokiem i będąc w rytmie meczowym skopiemy im dupy.

1 polubienie

Bardzo ciekawy skład. Jones w pomocy, więc dużo akcji progresywnych powinno iść do przodu lewą stroną z jego udziałem. Do tego Kaide na szpicy. Byłoby pięknie, gdyby coś dzisiaj strzelił.

Oby TAA był w formie i posyłał niebezpieczne piłki w jedenastkę Arsenalu. Jeszcze jak Robbo ogarnie swoje wrzutki z rożnych, to możemy naprawdę niezły mecz rozegrać. Wierzę, że tak będzie!

Bądź Arsenalem. Mów wszystkim dookoła, że Liverpool specjalnie przekładał mecz, na który po tygodniu wychodzi niemal w podstawie. Samemu przekładaj mecz ligowy z powodu covida i kontuzji, żeby wyjść parę dni później niemal w podstawowym składzie.
Iks de.

2 polubienia

Trochę szkoda, że nie gra Minamino oraz Tsimikas - kiedy oni mają grać, jak nie w takich spotkaniach?