Niby tak ale jak ktoś z ligi angielskiej, hiszpańskiej zgłosi się po Wirtza czy innego zawodnika, to sądzę, że sam chciałby odejść.
Szykuje się też ciekawa walka o utrzymanie oraz brak udziału w barażu z trzecim zespołem 2. Bundesligi.
To źle sądzisz. Wirtz zapowiedział że w tym sezonie nigdzie się nie rusza. Mają niesamowita maszynę odejście z takiego zespołu byłoby olbrzymim błędem. Dodatkowo real już zapowiedział że po następnym sezonie po niego ruszy i będzie idealnym zastępstwem za kroosa. Ten plan niestety brzmi idealnie i dla Leverkusen i samego Floriana. Prawdopodobnie będzie wtedy tam trenerem też Xabi. Wielka szkoda ale wirtz nie do wyjęcia. Prędzej musiala, ale też wątpię że pójdziemy po niego all in
Kane nie zagra i dziś. Czyli rekord Lewego przetrwa już tak oficjalnie. Czy w przyszłym roku ktoś znowu rzuci wyzwanie pobicia go? Zobaczymy. Ja jestem zadowolony z tego, że angolowi nie udała się ta sztuka. Jednak Polak z rekordem w Bundeslidze smakuje wybornie. Nie zapomnę tego trzasku tyłków gdy zbliżał się do Gerda i tych wypocin, że z szacunku powinienem zatrzymać się na tej samej liczbie bramek… No i to trochę ustawia Lewego na szczycie tego panteonu najlepszych graczy jacy kiedykolwiek grali BL.
A ile Anglikowi zabrakło?
6 bramek żeby rekord pobić, 5 żeby wyrównać.
Ogólnie Kane jak dla mnie potwierdził swoją klasę.
Bardzo ładny wynik jak na pierwszy sezon.
Średnia gra Bayernu również nie pomagała w biciu rekordu.
Bayer prowadzi do przerwy 2:0 z Augsburgiem. Tylko totalna katastrofa i rozluźnienie mogłoby zabrać tytuł niepokonanych w lidze. 90 pkt, tylko 6 remisów, przy 34 meczach, niesamowita historia klubu, który w zeszłym sezonie do zatrudnienia Xabiego wegetował w strefie spadkowej. Jeszcze PN i LE, ale już napisali historię (najprawdopodobniej).
Bayern na 3cim miejscu xD
Here we go! Kompany nowym trenerem w Monachium:
https://x.com/FabrizioRomano/status/1794336011188949308
Ale jaja.
Haha to pokazuje jaka jest posucha z trenerami. No to Bayer I BVB się cieszą. Stawiam, że przed gwiazdką poleci…
Kompany, który trenował Burnley i spadł z ligi. Brawo Bayern, zatrudnili niezłego fachowca.
Kompany to byl ich 6 wybór. Wcześniej odmówili im Alonso, Flick (już w Barcy), Rangnick, Glasner, Tuchel (to byl juz akt desperacji). W końcu padło na Wincentego w nadzieji, że coś tam podpatrzył od Pepa.
A tymczasem w finale DFB Pokal Leverkusen prowadzi 1:0 z Kaiserslautern ale gra od 43 minuty w 10.
No może być ciekawie, coś czuję niespodziankę ![]()
A jednak Bayer z dubletem ![]()
![]()
Olbrzymi sukces tego klubu!
I fajnie
dobrze, że nie Polsat czy coś.
Mam jedną prośbę. Jak już Viaplay odejdzie, poproszę Bundeslige, Premier League, Serie A i portugalską w jednym meijscu i będę happy.
Ale imo Viaplay do meczów było bardzo przyjemne. Odtwarzasz sobie mecz kiedy chcesz (w ciągu 2/3 dni po meczu). Nawet bym przeżył bez tego ch*jowego komentarza polskiego. No ale trudno. Ostatecznie cena była kiepskawa więc nie ma co rwać włosów z głowy.
Trwa mecz o Superpuchar Niemiec Leverkusen - Stuttgart. Aptekarze od dłuższego czasu w 10, a mimo to strzelili wyrównującego gola, a co więcej są w końcówce regulaminowego czasu nawet bliżsi zwycięstwa. Jakość obu ekip wprawia mnie w zazdrość, bo mecz na poziomie City - LFC sprzed paru sezonów.
A tymczasem w Buli nowy sezon i stary Leverkusen czyli strzelamy zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry! ![]()
![]()
Mecz w wykonaniu Leverkusen nie był zły, ten zawodnik Gladbach popełniał błędy, przy pierwszym nieudane podanie wzdłuż boiska, przy drugim też był chyba zamieszany. To dopiero pierwsza kolejka, zobaczymy co pokażą w dalszych ale nie spodziewam się jakiejś dominacji i w tym roku będą chyba mieli trudniej.
Openda jest niemożliwy, a B04 z 0:2 właśnie dało sobie wcisnąć gola na 3:2.
tak jak pisał josif. Leverkusen przegrywa swój mecz pierwszy raz od 35 spotkań. Co daje im 3 miejsce w klasyfikacji. Rekord należy do Bayernu 53 mecze.
Trwa mecz Dortmundu z Bochum, coś nie idzie żółto-czarnym, najpierw stracili jedną bramkę, potem ich bramkarz Kobel postanowił pobawić się w dryblera i przez niego stracili bramkę, przed przerwą zdobyli bramkę kontaktową, wynik póki co 1:2 ale gra Dortmundu na pewno do dużej poprawy, to Bochum w pierwszej połowie było drużyną zdecydowanie lepszą.
