Diogo Jota

Niestety to bolesna prawda bo wszystkie media juz o tym donosza.
Boze! brak slow… :pensive:

To jest jakaś masakra. Mój ulubiony piłkarz.
W głowie to się nie mieści.

RIP Diogo :cry:

Tragedia. Tydzień temu ślub, nowy rozdział w życiu, a teraz taki koszmar. W wypadku zginął podobno także jego brat. Niewyobrażalne :sob:

Masakra, niewyobrażalna tragedia, wyświetliło mi się na komunikacie w samochodzie, nie mogłem w to uwierzyć i musiałem zatrzymać się, żeby to przetrawić.

Ten świat jest po prostu chujowy, najnormalniejszy z piłkarzy traci życie. Jestem rozwalony do mnie to nie dociera.

9 polubień

Z artykułu na sportowefakty:
"Wypadek miał mieć miejsce około 00:40. Niedługo potem na miejscu pojawiły się służby ratunkowe. Medycy stwierdzili zgon braci. “Marca” podkreśla, że pożar samochodu rozprzestrzenił się na pobliską roślinność. Ogień ugasili strażacy.

Więcej szczegółów na temat tego tragicznego zdarzenia przekazał “AS”. Z ustaleń dziennikarzy gazety wynika, że bracia podróżowali Lamborghini. Gdy kierujący chciał wyprzedzić inny pojazd, pękła opona, w efekcie czego stracił nad nim panowanie i zjechał z drogi. Auto chwilę później miało stanąć w płomieniach."

Straszna tragedia, niech spoczywa w pokoju.

Bardzo smutne. Nikt nie powinien odchodzić w takim wieku, w taki sposób. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co czuje jego rodzina.

A jeszcze wczoraj sobie myślałem, że Jota mający za plecami Wirtza może przeżyć swoje odrodzenie i częściej nas raczyć takimi golami jak z Evertonem…

9 polubień

Serio nie wiem co napisać.

Współczuję rodzinie, bo to trauma na całe życie.

Z tego co wyczytałem na tt prawdopodobnie podczas wyprzedzania pękła opona w Lamborghini Joty. Stracił panowanie, wypadł z drogi i auto się zapaliło

Ogromna tragedia dla świata piłkarskiego, a przede wszystkim dla Nas, kibiców Liverpoolu.
Jednak to co musi przeżywać jego rodzina… świeżo upieczona żona, dzieci, najbliżsi - nie chcę sobie tego wyobrażać. To miał być dla nich kolejny etap życia, Do tego w tym wszystkim nie mniej bolesna śmierć brata, bo też nie możemy o tym zapominać mimo, że dla Nas to obca osoba, a często zapominane są postronne ofiary, gdy ginie ktoś znany. Rodzina teraz potrzebuje ogromnego wsparcia.

YNWA Diogo, kolejne tytuły będą dedykowane Tobie.

4 polubienia

Straszne wieści i jednak tak przypomina człowiekowi o ulotności życia.

W każdym razie ciekawi mnie jak to teraz z perspektywy klubu wygląda.
Czy sa jakies ubezpieczenia od śmierci zawodnika i czy to będzie oznaczać, że klub dodatkowo będzie próbował zatrudnić jeszcze kolejnego napastnika. Czy klub może miał w planach sprzedaż Diogo.

:broken_heart: :broken_heart: :broken_heart:

4 polubienia

portugalski związek piłki potwierdził niestety. niech spoczywa w pokoju

Kiedys przy predkosci 80 km/h tez mi strzelila opona a na pokladzie byla zona i trojka malych wtedy dzieci.
Jakims cudem udalo mi sie opanowac samochod i kontrolowanie zjechac na pobocze-to nie bylo na autostradzie.
W takich wypadkach jako kierowcy-amatorzy nawet z duzym doswiadczeniem musimy miec tez troche szczescia.Najprawdopodobniej,choc niczego oczywiscie nie przesadzam,tego zabraklo Diogo :pensive:

8 polubień

Dlaczego to wszystko się dzieje? Dlaczego nam go zabrano?

Właśnie miałem pisać, masakra, 28 lat i jeszcze chyba świeżo po ślubie. Kruche jest życie.

Nie mogę w to uwierzyć.

3 polubienia

Wstrząsające i bardzo przykre informacje :frowning:
Jota był świetnym napastnikiem i co najważniejsze robił wrażenie, że jest bardzo fajnym, uśmiechniętym, człowiekiem. Niezwykle smutny poranek. Ciekawe czy mentalnie to udźwigniemy. Musimy, ale na pewno nie będzie łatwo.

Co do klubowej perspektywy, to na pewno Liverpool jest ubezpieczony na takie okoliczności. Jednak postępowanie o ubieganie się o jakieś pieniądze będzie na pewno bardzo długie i trudne. Wątpię by odszkodowanie dorównało wartości zawodnika. Stawia nas to w trudnej sytuacji i nie wykluczam, że Darwin jednak zostanie na kolejny sezon.

2 polubienia

Polecam, nie ma na razie lepszego wspomnienia niż to. Cudowny to był piłkarz. Cudowny człowiek. Najgorzej mają to dzieci jego, żona i koledzy z drużyny.

11 polubień

To nie czas i miejsce na kłótnie. To co wydarzyło się na paradzie to jest nic przy dzisiejszej tragedii. Naprawdę dajcie spokój, trzeba zachować jakąś powagę i o…zjednoczenie

1 polubienie