Dzięki niemu jesteśmy przed Brentford ![]()
Bez znaczenia czy następne mecze będziemy z Szobo czy bez dopóki Arne steruje. Dom jechał na ambicji i odcięło prąd.
Albo nie dał Haalandowi opaski na Fantasy
My dalej rozmawiamy o profesjonalnych zawodnikach? Takich topowych? Co zarabiają dobry hajs za kopanie piłki? O gościach którzy są uznawani za jednych z najlepszych na świecie? Nie o parodystach z polskiej ligi, tylko graczach z najlepszej ligi swiata?
To zdaje mi się, ze mozna od takich wymagać, zeby lepiej pilnowali lini spalonego.
I tak, jesli Virgil nie trafił by woleja z 5 metrów to też bym sie wkurzył.
Ale co to za różnica czy zarabiają krocie czy nie. Myślisz, że gdyby Guardioli wysypali się wszyscy skrzydłowi i wystawiłby tam Haalanda to nagle normalnie zacząłby dryblować i dośrodkowywać bo jest topowym zawodnikiem i gra w Premier League? Jest różnica między tym do czego trenujesz cały czas a tym do czego jesteś niejako zmuszony przez sytuację czy coś zdarza się raz na paręnaście spotkań jak np hipotetyczna sytuacja VvD na strzał z woleja gdzieś w polu karnym. Szobo na PO będzie dobry 1vs1, będzie dobry przy interwencjach i w ofensywie dowozie ale czysto strukturalnie i taktycznie będzie miał braki. Tym bardziej, że nie jest tak że gra tam ileś meczy z rzędu tylko parę meczy w środku potem na chwilę na PO potem znowu do środka i teraz znowu na po. Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.
Czy można mieć 100% pewność, że nawet gdyby Szobo nie stał gdzie stał, to Var cofnął by gola ? Taki pewny ten spalony by był ?
Szobo zaliczył wczoraj klasyczną amerykańską karierę tylko na odwrót : od bohatera czyli ten fantastyczny gol do zera niestety poprzez złamanie linii spalonego.
Nie piszę o czerwonej kartce ponieważ ta wynikła z jego próby zatrzymania Haalanda, to było zagranie w ferworze akcji gdzie chciał on może i dobrze a wyszło źle.
Ale właśnie czy to złamanie linii spalonego miałoby znaczenie, gdyby stał gdzie indziej ? Var by mógł puścić gola, bo van Dijk swoim zadem złamał linie z Silvą.
no własnie a Virgil tez nie łamał? do tego uciekł mu Bernardo
A no taka, ze od zawodników na tym poziome mozna wymagac elastyczności co do pozycji na której grają na boisku. Wiadomo, ze Szobo nie bedzie miał tych samych nawyków na PO co Bradley czy Frimpong, ale na litość nie wymagamy od niego rzeczy z kosmosu tylko lepszego pilnowania lini spalonego czyli w zasadzie podstawy. I to nie tylko podstawy do grania jako obronca.
Ale to nie on spalił tak naprawdę, więc w czym problem ? ![]()
Ale to, że Virgil dał znowu w doslownym znaczeniu tego słowa dupy nie umniejsza winy Szobo.
Profesjonalny piłkarz obojętnie na jakiej gra pozycji musi mieć opanowane granie na spalonego bądź jego unikanie.
Właśnie nie musi. Polecę schematem ale Szobo nie jest naturalnym obrońcą. Gra tam z przypadku. Może nie mieć nawyków ustawiania się na czas w lini spalonego.
Robbo grał tam całe życie i też ma z tym problem do teraz.
Naprawdę czepianie się Szobo za złe ustawienie jest trochę na siłę. TAA, Bradley, Andy robili nie raz takie błędy i rozchodziło się po kościach. Dajcie już spokój.
No to jest na tyle elastyczny, że gra na prawej obronie i radzi sobie całkiem nieźle. Więc nie wiem w czym problem. Nie wymagamy nic nadzwyczajnego ale złamanie lini w dość dynamicznej sytuacji gdzie miał chwilę na powrót to już dość spora sztuka, jestem w stanie zaryzykować, że w takiej sytuacji 40% nominalnych prawych obrońców ligi też by się dało złapać.
Szobo powinien biegać w srodku pola, a na prawej obronie powinien grać prawy obronca, ktorego Slot posadził na ławce.
I w kolejnym meczu pewnie zrobi to samo stawiając na PO Endo czy Jonesa.
Z Szobo mamy więcej pożytku w środku niż na obronie, i tam też powinien grać i nakładać pressing. To jest właśnie ten moment, gdy w różnych klubach w różnych momentach szansę dostają dalsze, czasami nieoczywiste wybory. Tak wypłynął chociaż Trent, Szczęsny. Tak zadomowił się Robertson. Z konieczności. U nas to jest z kolei szansa na przykład dla Calvina, który zagrał 1 mecz i pokazał się z dobrej strony. Nie mówię oczywiście, że Ramsay okaże się wybitnym talentem, udźwignie presję i zacznie grać, bo takiej pewności nigdy nie ma, ale rzecz w tym, że on nawet się nie podnosi z ławki, nawet na końcówki. Podobnie jak Ngmuoha. Tymczasem Slot woli tracić jakość w środku pola, gdzie non stop przegrywamy walkę o piłkę, więc przydałby się ktoś wybiegany i walczący trochę bardziej fizycznie, bo Gravenberch czy MacAllister nie mają dużo wspólnego z fizycznością.
Dokładnie, tym bardziej, że nawet jeżeli chłopak nie ma przyszłości u nas a zagrałby 2-3 przyzwoite mecze to łatwiej było by znaleźć na niego niego kupca.
no własnie, a teraz by sobie siedział na ławce, bo grałby tam pomocnik.
Swoja droga to początki tez mial ciezkie, a Rashford go zmasakrował, na szczęscie przedłuzająca się pauza Clyne’a dała mu sporo czasu na poprawę.
Nie siedziałby bo Trencik to był talent, który już się mega wyróżniał i prędzej czy później by wskoczyl do składu. Jestem przeciwnikiem Slota i slotystów ale po prostu Ramsay to jest ogór niesamowity i jakimś cudem się tu ostał. Ja nie wiem czy on by w Ekstraklasie był 1 wyborem. W zeszłym sezonie nie łapał się do Wigan i nie śledziłem zbytnio jego kariery lecz patrzę po statystykach i nie widzę tam żadnego urazu. Od 2023 gość zagrał 11 meczów na poziomie League One i jeden u nas w Carabao.
