Chłop w zeszłym sezonie nie miał ani jednej kontuzji. U Nas po 60 minutach jednego meczu łapie uraz na kilka tygodni… ![]()
Gomez nie trenował ostanio (po meczu z Wisienkami), więc chyba o kulach zagra.
Po meczu z Bournemouth Joe Gomez przez trzy dni nie mógł trenować. A przed meczem trenował tylko dwa razy i Slot mówił, że jest gotowy na maksymalnie pół godziny. Nie jest gotowy na start. Z drugiej strony Bradley też się leczy, żadnego info o jego wznowieniu treningu nie widziałem. Dlatego potrzebujemy Guehiego, on jest bardzo dobry technicznie, dynamiczny i mógłby załatać awaryjnie dziurę na prawej obronie. A kto wyjdzie na Newcastle? Ja bym postawił na Robertsona. Raz grał po prawej stronie w reprezentacji Szkocji. Oczywiście nie jest to wymarzone rozwiązanie, ale taką mamy sytuację.
Na Newcastle pewnie nasza etatowa zapchajdziura Jones dostanie tą robotę, a później wejdzie Bradley albo Gomez.
Robi się problem z prawą obroną a tu my liczyliśmy, że Frimpong może Salaha nam zastąpi. Chyba tak daleko nie ma co wybiegać. Niech ogarną tę prawą stronę i będzie OK.
Jeden mecz sezonu za nami, a już mamy problem z obsadzeniem obrony. Koniecznie trzeba ściągnąć jeszcze jednego obrońcę, który mógłby zagrać też na bokach, ewentualnie w trójce.
Dokladnie na lewą obronę mamy Kerkeza, Robertsona, Tsimikasa, Gomeza.
Na prawą Frimponga, Bradleya, Gomeza.
Przydałby się jeszcze jeden a najlepiej dwóch bocznych obrońców bo dobrego nigdy za wiele. A najlepiej w pakiecie z jakims dobrym doktorem do prawych obrońców.
Jones i Endo też czasami grają na prawej obronie
sie może okaże, że to nie takie głupie miec środkowych obroncow co mogą grać na bokach ![]()
a co do naszej sytuacji, to jakie prawdopodobieństwo jest, że na dłuższą metę bedzie trzech kontuzjowanych na raz i to przez dłuższy czas.
Odsłuchaj dzisiejszą konferencje Slota ![]()
Koszmarna pierwsza połowa, odłączony od gry, a jak już miał piłkę, to co drugie podanie do przeciwnika.
Jeśli nie czuje się na siłach, żeby dzisiaj grać, to niech Bradley wejdzie na boisko, bo gramy w 10.
Ostatni tydzień wygląda tak, jakby Frimpong się z Bradleyem założył, kto potrafi gorzej zagrać.
Nasza prawa obrona wygląda tylko nieźle, jak na niej występuje Szobo.
Teoretycznie mieliśmy mieć tu największą głębię, a wygląda to fatalnie.
Frimp to wahadłowy, trudno oczekiwać od niego wybitnej gry w defensywie. Gorzej, że z przodu też niewiele daje po za szybkością. Na ten moment Szobo to nasz najlepszy prawy obrońca.
Kolejny piłkarz i Wirtzie, który nie potrafi się jeszcze zgrać z zespołem. Obaj przyszli z innej ligi, na innej intensywności, a koledzy nie czują ich zagrań. Widać, że próbują swoich sztuczek, ale niestety nie w tej lidze póki co.
To problem jest większy. Poza VVD i Gravenberchem nikt nie jest nawet na stabilnej formie (no może poza Chiesa).
Dodajmy że friko doznał urazu. Trochę mnie martwi brak firmy całego zespołu ale ufam Arne. Na ten moment wierzę że to część większego planu i forma jest szykowana na drugą część rozgrywek. Tak samo robił pep przez lata. Spokojny start i meta finish
Alisson i Szoboszlai są już poza klubem? Coś mnie ominęło?
Oczekiwanie, że będziemy grać jak z nut, podczas gdy niemal połowa jedenastki to nowe nabytki, to jakaś aberracja. Jesteśmy w fenomenalnej sytuacji wyjściowej, gdzie mamy 5/6 zwycięstw, pozycję lidera. Z każdym tygodniem powinniśmy być bardziej zgrani. A tutaj jakieś narzekactwo, że przepychamy mecze itd. Jak kiedyś United przepychało tak cały sezon, to nie sądzę, żeby ich fani byli finalnie niezadowoleni.
U nas jest problem, ze sporo kibicow to typowi Polacy. Wieczni narzekacze. Nawet jakbysmy wygrywali wszystko 3-1, to by narzekali, ze nie mamy czystych kont.
Gramy slabo, ale licza sie wyniki. Mam nadzieje, ze jak sie zgraja to bedziemy grac z wiekszym polotem
Co to niby ma wnosić do dyskusji o Frimpongu?
Niech chłopak szybko wraca do zdrowia.
