Slot mógłby się sporo nauczyć oglądając ten mecz biorąc pod uwagę, że do przerwy w posiadaniu piłki jest dokładnie po 50%, ale gra w 98% toczy się do jednej bramki. NU rzucili się na zwierzynę jak wygłodzone psy. Kiedy myśmy coś takiego zagrali ze słabszym przeciwnikiem? Totalna demolka.
11 strzałów celnych Newcastle i co najmniej 2 setki wybronione przez Kochalskiego. Szkoda chłopaka, bo koledzy z drużyny w ogóle mu nie pomagają.
Akurat pisałem to po pierwszej połowie meczu NU z Qarabag, gdzie Newcastle po prostu bardzo imponująco miażdżyło rywala. U nas zwykle nie ma aż takiego ciągu na bramkę przeciwnika, co wręcz przypomina destrukcyjny styl City z najlepszych okresów.
Być może oceniłem przedwcześnie, bo w drugiej połowie to Qarabag bardziej imponował wolą walki. Więc szczerze, w przekroju całego meczu, to my lepiej wypadliśmy na Anfield z nimi, niż Newcastle w Azerbejdżanie. Z tym że oczywiście mecz domowy wyjazdowemu nierówny.
Z przekroju meczu ten remis to dla nich przyzwoity wynik. W Madrycie pewnie wygrają, ale osobiście będę trzymał kciuki za Club Brugge. Tak powinien grać teoretycznie słabszy zespół w LM. Na maxa i z pełnym zaangażowaniem.
Atleti strzeliło tylko jedną bramkę z gry, Brugge aż trzy. Gol na 0-1 dla Atleti to pechowy karny, bo piłka spadła na rękę wyskakującego do głowki obrońcy. Zupełnie niezamierzona ręka. Gol na 3-2 dla Atleti to równie pechowy samobój ŚO Brugge. Mimo przeciwności losu gospodarze się nie poddali, cisnęli i strzelili ładną bramkę wyrównującą w końcówce.
O dziwo z naszych czterech potencjalnych rywali w 1/8 to Juve wypada najsłabiej na chwilę obecną.
Dlatego Atletico ugrało tylko remis, bo patrząc na ich status powinni wygrać, a tak będzie ciekawie w rewanżu. Z tej grupy naszych potencjalnych rywali ich uważałem za najlepszych, ale liga mistrzów rządzi się swoimi prawami i możemy trafić na outsidera, a i tak mieć problem. Zobaczymy za tydzień.
Ja myślę, że wciąż są najlepsi z czwórki. Pewnie potwierdzą to na Wanda Metropolitano. Po prostu trafili na zmotywowane Brugge, które u siebie chciało nie stracić szans na awans.
Atleti też by na LFC wyszło napompowane do granic możliwości, więc lepiej dla nas jak na nich nie wpadniemy na tak wczesnym etapie. Jakoś nie mam w pełni przekonania, że Slot dałby radę.
Absolutnie skandaliczna decyzja UEFA, zawieszenie zawodnika bez żadnych dowodów winy, gdzie oskarżający Vinicius jest znanym prowokatorem i nie można brac jego słów na poważnie.
Za niedługo przed meczami realu będą zawieszać za rasizm całą jedenastkę przeciwnika żeby tylko vini mógł sobie nastrzelać bramek bez przeciwników którzy mu przeszkadzają
Skoro zawiesili zawodnika Benfici to tak samo powinni zawiesić @!!! Nie ma żadnego dowodu na te zarzuty a tak naprawdę mógł go pomówić więc żeby było sprawiedliwie obaj nie powinni grać
@BeBe nie no małpa to jednak mocniejszy kaliber haha
Najlepiej dla wszystkich jakby odpadli jak najszybciej z LM byłby spokój z tymi gwiazdeczkami. Jak nie z Benfica, to mam nadzieję, że wpadną na City w 1/8 i łysy ich wyjaśni.
Sam piłkarz przyznał się, że nazwał go pedałem - nie małpą.
Nie wiem co gorsze w dzisiejszych czasach
Nie rozumiem, takiej linii obrony, szczególnie po tym jak sędziemu chyba mówił, że wołał na niego bracie, może zdali sobie sprawę, że to zbyt naciągana linia obrony, no ale mogli wymyśleć coś lepszego, albo iść w zaparte.
Mam nadzieje, że Mourinho nie zostawi tego ot tak i dorzuci do pieca bo to naprawdę jest skandaliczna decyzja, żeby tymczasowo zawieszać zawodnika bez osądu.
Czyli teraz wychodzi na to, że każdy zawodnik może powiedzieć że ktoś go nawyzywał od czarnych (bez dowodów) i będzie to skutkowało zawieszeniem tak? Kpina
Przecież był świadek co słyszał te słowa… Jak mu tam? Kilian Embappe? On wszystko słyszał…
Ogólnie rasizm nie powinien być tolerowany. Jednak czemu rasizm objawia się tylko w słowie czarnuch, małpa itp? Jak np ktoś zwyzywa kogoś od śmiecia, skurwiela, czy innych ujów to już nie jest to uznawane za rasizm?
vinicius to czasami w głowie slyszy już coś zanim rywal to wypowie. No wiedział gdzie pcha swoje nogi, ręce i czarną skórę, więc naprawdę… Niech co jest na stadionie zostaje na stadionie i tyle. Co innego gdy to wymyka się już i jest w mediach społecznościowych np. Albo na nagraniach z filmików, coś jak Enzo sobie śpiewał po finale MŚ…
Ale zacznijmy od karania za użycie każdego obraźliwego słowa… vini co? Nigdy nie użył obraźliwych słow w stosunku co do rywala? Ile razy to obraża się matki, ojców, rodzeństwo, żony itp rywali? I jest dobrze, bo to jest uznane za społecznie normalne obrażanie?
Kpina ten wyrok trochę… Nie ma konkretnego dowodu czyli w tym wypadku nagrania to niestety nie możemy ukarać bo ktoś powiedział, że tamten powiedział.
Bo pewne pigmentododatnie środowiska przywłaszczyły sobie maszynkę rasizmu i tylko oni mogą być ofiarami. Nazwiesz białego białym i wszystko jest w porządku. Nazwiesz czarnego czarnym i nagle jest afera. Zupełnie przypadkowo rasizm egzekwowany jest tylko w jednym kierunku.
Clown world.
Wiem, że to się niestety nie wydarzy ale gdyby jakimś cudem Benfica wywaliła z LM Real to byłby to nie tylko piękny dzień dla futbolu ale i dla całej ludzkości
A vinicius = evra nazwiska pisane z premedytacją małą literą
W ogóle obrażanie heteroseksualnych osób poprzez nazywanie ich ped@łem to mój ulubiony case, bo temat jest nieźle absurdalny. W oficjalnych pomeczowych sprawozdaniach słyszymy, że publiczność dopuściła się wobec piłkarza „homofobicznych” komentarzy. Tylko, że to by sugerowało, że piłkarz JEST osobą homoseksualną, tymczasem nie jest. A jeśli nie jest, to czy naprawdę to piłkarz powinien poczuć się obrażony czy ogół osób homoseksualnych? Na logikę kibice powinni zostać oskarżeni o homofobię, ale sam piłkarz nie powinien występować jako pokrzywdzony. Zwłaszcza, że nie powinien teoretycznie czuć się źle z powodu nazwania go osobą homo, bo według dzisiejszych standardów nie jest to nic złego. Ped@ł to jednak obraźliwe słowo, więc jest to taka sama sytuacja, jakby białego piłkarza wyzywali od „czarnuchów”. Trochę absurd, ale gdyby chcieli być konsekwentni, to na wzór poprzedniej sytuacji sędziowie musieliby napisać w protokole, że kibice dopuścili się rasizmu wobec białego piłkarza za nazwanie go czarnym…
Jak się wyzywają od skur.ysynów na boisku to jest to normalny przypływ emocjonalny i normalne obraźliwe słowo, mimo że technicznie biorąc, skur.ysyn oznacza bycie synem pani lekkich obyczajów.
I teraz pytanie. Czy piłkarze zazwyczaj są synami kurtyzan? Bo jeśli nie, to słowo skierowane w nieodpowiednią osobę jest wielkim pomówieniem, ale nikt z tego nie robi problemu, bo oni nazywają tak nawet sędziów xd
Nawet na tym forum mój wpis został usunięty. W sytuacji gdy nie posiadał żadnego określenia uważane za obraźliwe. Oczywiście zero uzasadnienia.
Żyjemy w ciekawych czasach