Liga Mistrzów 2025/2026

Nie do końca tak jest. Obecne czasy generują gigantyczne obciążenia psychiczne, tylko ludzie nie zdają sobie z tego sprawy.

Rudiger to okropny człowiek. Jak by kiedykolwiek trafił do LFC, to natychmiastowo przestaję kibicować :smiley:

Cudów nie ma. Nie wszyscy psychologowie są dobrzy/świetni, a także nie wszystkie schorzenia da się wyleczyć.

Mnie tam bawi mentalność Rudigeropodobnych. Jedyny skill to jakkolwiek kopnąć balona (bo obrońca nawet nie musi precyzyjnie kopać piłki, byle ją wypierdzielić) i kasować ludzi, a zachowuje się jak półbóg. Im dłużej patrzę na tych Rudigerów czy Vinich, tym bardziej myślę, że czas zastanowić się nad tym ile zarabiają w stosunku do tego ile realnie wnoszą do świata.

1 polubienie

Kolego w czym problem?
Fajnie miec czasami racje :smiley:
Kiedys ,3 lata temu, przegralem zaklad twierdzac ze awansujemy w tabeli koncowej na miejsce premiowane awansem do LM i tez o tym pisalem.

A moi SP juz niestety rodzice kochali mnie wystarczajaco mocno :smiling_face:

A może to jest kryzys scoutingu i niekompetencja sztabów sportowych, którzy dają się urabiać agentom piłkarskim?

Ja mam podobne zdanie co do dzisiejszych talentów. Większość piłkarzy teraz to biegacze w korkach i atleci bez takich umiejętności czysto piłkarskich jak stara gwardia. Taki np. Gerrard, xavi, iniesta itp. potrafili zrobić praktycznie wszystko z piłką, mieli Wielki zakres umiejętności. Teraz byle murzyn przychodzi i jedyne co umie to szybko biegać a piłka im przeszkadza i nawet klepki nie potrafią zrobić. Kiedyś te mecze były bardziej widowiskowe, teraz to przypomina coraz bardziej kopaninę.

co gorsza, jakby to byl silny, szybki “murzyn” :smiley: i ta gra bylaby jak kiedys kick and run, to nawet dla postronnego widza to byloby fajne, bo cos by sie dzialo.
teraz to jest tak jak piszesz kopanina i liczenie na stały fragment,
Ktos powie, że obroncy są lepsi dlatego trudniej strzelic z gry, moim zdaniem to masz tu racje

to jak oni mają cos zrobic z gry - oczywiscie troche hiperbolizuje, ale wydaje się, że to zmierza w tym kierunku.

Joga bonito
zniknęło z nowoczesnego futbolu, ponieważ gra stała się szybsza, bardziej fizyczna i taktyczna, stawiając skuteczność nad technikę i widowiskowość. Tradycyjny, radosny styl przegrał z ewolucją sportu, gdzie kluczowe są wynik, obrona i mniejsza przestrzeń na boisku.
Presja na wynik: Brazylijczycy, podobnie jak inne nacje, skupili się na wygrywaniu za wszelką cenę, co często kłóci się z podejmowaniem ryzyka dla efektownych trików.

1 polubienie

Bez przesady. Może i przeciętne dziecko boryka się z różnymi złymi bodźcami związanymi z internetem, social mediami itp, ale piłkarz, który jest talentem, całą karierę prowadzony jest przez trenerów, agentów, dietetyków, psychologów i resztę, więc właśnie teraz są czasy, kiedy takie jednostki są dopieszczane do granic absurdu, a mimo to odpadają w przebiegach, bo mają “obciążenia psychiczne”? To po cały rozwój psychologii, skoro jest coraz gorzej?

za dużo bodzcow z telefonow, social mediow itd. i mózg jeszcze nie jest zaadoptowany na przyjmowanie takiej ilosci informacji. Takie jest moje zdanie. Kiedys czlowiek nie miał tylu rozpraszaczy.

Trippier zachował się jak trampkarz!
Ewidentny karny.

1 polubienie

Zwłaszcza że zawodnik Barcelony pewnie nie dałby radę zdążyć do piłki. Karny bez dyskusji

Ale Newcastle pozytywnie zaskakuje, dwukrotnie doprowadzali do wyrównania.
Jednak oni potrafią koncertowo zawalać końcówki - u siebie stracony gol na 1-1 w doliczonym czasie gry, teraz w ostatnich sekundach dogrywki powodują rzut karny.

1 polubienie

Karny ewidentny ale brak karnego na Elandze razi. Widzę mocną niekonsekwencję sędziego.

No i też brak żółtka dla Cancelo

Raczej by zdążył na wślizgu

O! Tego nie widziałem bo właczylem się około 40 minuty.
Kiedy to było to sobie przewinę?

1 polubienie

Nawet nie pamiętam, mecz jest tak szybki i świetnie się go ogląda że nie patrzyłem na minuty.

Sroki na wlasne życzenie 2 karne w doliczonym czasie. spokojnie mogliby prowadzic w tym dwumeczu

Mnie zastanawia brak czerwonej kartki. Chyba, że sędzia uznał, że gracz Barcelony i tak nie doszedłby do piłki po prostu.

50-50 może by sięgnął, może nie. Tego nie dowiemy się. Ja raczej odniosłem wrażenie, że nawet jakby chciał wślizgiem to był trochę za daleko i zabrakło by mu tego ułamka sekundy

1 polubienie

Newcastle ugotowane.
Będą 3 konfrontacje hiszpańsko-angielskie i 3 razy bęcki dla PL :man_facepalming:t2: