Mnie tam bawi mentalność Rudigeropodobnych. Jedyny skill to jakkolwiek kopnąć balona (bo obrońca nawet nie musi precyzyjnie kopać piłki, byle ją wypierdzielić) i kasować ludzi, a zachowuje się jak półbóg. Im dłużej patrzę na tych Rudigerów czy Vinich, tym bardziej myślę, że czas zastanowić się nad tym ile zarabiają w stosunku do tego ile realnie wnoszą do świata.
Kolego w czym problem?
Fajnie miec czasami racje
Kiedys ,3 lata temu, przegralem zaklad twierdzac ze awansujemy w tabeli koncowej na miejsce premiowane awansem do LM i tez o tym pisalem.
A moi SP juz niestety rodzice kochali mnie wystarczajaco mocno
Ja mam podobne zdanie co do dzisiejszych talentów. Większość piłkarzy teraz to biegacze w korkach i atleci bez takich umiejętności czysto piłkarskich jak stara gwardia. Taki np. Gerrard, xavi, iniesta itp. potrafili zrobić praktycznie wszystko z piłką, mieli Wielki zakres umiejętności. Teraz byle murzyn przychodzi i jedyne co umie to szybko biegać a piłka im przeszkadza i nawet klepki nie potrafią zrobić. Kiedyś te mecze były bardziej widowiskowe, teraz to przypomina coraz bardziej kopaninę.
co gorsza, jakby to byl silny, szybki “murzyn” i ta gra bylaby jak kiedys kick and run, to nawet dla postronnego widza to byloby fajne, bo cos by sie dzialo.
teraz to jest tak jak piszesz kopanina i liczenie na stały fragment,
Ktos powie, że obroncy są lepsi dlatego trudniej strzelic z gry, moim zdaniem to masz tu racje
to jak oni mają cos zrobic z gry - oczywiscie troche hiperbolizuje, ale wydaje się, że to zmierza w tym kierunku.
Joga bonito
zniknęło z nowoczesnego futbolu, ponieważ gra stała się szybsza, bardziej fizyczna i taktyczna, stawiając skuteczność nad technikę i widowiskowość. Tradycyjny, radosny styl przegrał z ewolucją sportu, gdzie kluczowe są wynik, obrona i mniejsza przestrzeń na boisku. Presja na wynik: Brazylijczycy, podobnie jak inne nacje, skupili się na wygrywaniu za wszelką cenę, co często kłóci się z podejmowaniem ryzyka dla efektownych trików.
Bez przesady. Może i przeciętne dziecko boryka się z różnymi złymi bodźcami związanymi z internetem, social mediami itp, ale piłkarz, który jest talentem, całą karierę prowadzony jest przez trenerów, agentów, dietetyków, psychologów i resztę, więc właśnie teraz są czasy, kiedy takie jednostki są dopieszczane do granic absurdu, a mimo to odpadają w przebiegach, bo mają “obciążenia psychiczne”? To po cały rozwój psychologii, skoro jest coraz gorzej?
za dużo bodzcow z telefonow, social mediow itd. i mózg jeszcze nie jest zaadoptowany na przyjmowanie takiej ilosci informacji. Takie jest moje zdanie. Kiedys czlowiek nie miał tylu rozpraszaczy.
Ale Newcastle pozytywnie zaskakuje, dwukrotnie doprowadzali do wyrównania.
Jednak oni potrafią koncertowo zawalać końcówki - u siebie stracony gol na 1-1 w doliczonym czasie gry, teraz w ostatnich sekundach dogrywki powodują rzut karny.
50-50 może by sięgnął, może nie. Tego nie dowiemy się. Ja raczej odniosłem wrażenie, że nawet jakby chciał wślizgiem to był trochę za daleko i zabrakło by mu tego ułamka sekundy