Luźne dyskusje odnośnie Liverpoolu

Czy wy jesteście poważni?

Serio się zastanawiam, co ludzie widzą w wędkarstwie. Siedzisz godzinami nad wodą, śmierdzisz robakami, a potem i tak większość ryb ląduje z powrotem w jeziorze albo w zamrażarce, gdzie nikt ich nie zje. Jak dla mnie to strata czasu udająca hobby. Nie mogę pojąć, dlaczego ktoś miałby się tym jarać – ale widzę, że dla wielu to wręcz styl życia. Czy tylko ja mam wrażenie, że to trochę absurdalne?

>strata czasu udająca hobby

I tu leży pies pogrzebany. Twój, nie tych co łowią ryby.

Hobby to ma być hobby, a nie kolejna monetyzacja twojego czasu. Od tego jest praca zawodowa. Żyjemy w tak chorym świecie, że stratą czasu nazywa się człowieka, który siedzi na łonie natury nad wodą, jest wyciszony, do tego to, co złowi, wyrzuca z powrotem do wody. Sam nigdy nie łowiłem, ale czy hobby ma nie być właśnie taką ucieczką od codzienności? Relaksem? Można przecież być w tym nawet beznadziejnym, ale to Twoja sprawa. Nie wszystko musi nadawać się do CV.

Równie dobrze można nazwać stratą czasu życie naszych dziadków, którzy siedzieli i rzeźbili coś w drewnie w piwnicy, robili dla siebie jakieś prace stolarskie czy dłubali godzinami przy aucie. To był dla nich relaks a nie sposób na zarobek. Oni tez nie mierzyli się potem z depresjami, borderami i przebodźcowaniem, a dzisiaj każdy jak tylko kupi pędzel, instrument czy aparat fotograficzny, to pierwsze co słyszy, to “a założyłeś już instagrama?”

3 polubienia

Mnie na przyklad relaksuje czytanie ksiazek i to tych drukowanych a nie w e-booku.Nie tylko,ze poglebiam wiedze w wielu tematach ale zatapiajac sie w inny swiat,historie itd odcinam sie od terazniejszosci i problemow.A jeszcze mozna do tego dolaczyc cos dobrego do picia zarowno alkoholowego jak i oczywiscie bez i odpoczynek zapewniony :smiley:

1 polubienie

Mnie też nudzi wędkarstwo ale nie wpadłeś na ten prosty pomysł że: nie każdy lubi to samo co Ty? Daj żyć ludziom jak chcą i nie interesuj się jak spędzają czas. Jeden lubi jak srając wpadają mu pieniądze a drugi lubi robakami śmierdzieć nad wodą. Absurdalne jest to, że robisz shitstorm dlatego, że ktoś ma inne zdanie niż ty. Ludzie co za komusze podejście…

1 polubienie

To chyba temat na inny dział, ale hobby fajna sprawa. Co kto lubi - jedni góry, inni rowery, jeszcze inni moczenie kija - i super! Niech każdy spędza wolny czas tak jak lubi.

Wędkarstwo jest czymś niesamowitym, kiedyś mnie kumple namówili i nie mogłem się wymiksować.

Środek lata, nad rzeką… popołudnie. Słońce praży, upał, duchota. Każdy po kilka wędek z jakimiś bajerami typu brzęczyki i inne gadżety. Nic nie bierze. Nudy jak cholera.

I wreszcie wieczór, słońce się powoli chowa. Dalej duchota, ale na szczęście pojawiają się komary. Cudownie, długi rękaw, jakieś offy i inne osiki, komary w formie.

Późny wieczór, jakiś grill, piwo i inne podobne, ryby nadal ani jednej (!), zaczyna się robić chłodno, gdzieś tak koło północy można się wymiksować od siedzenia i spokojnie przenieść się do auta i walnąć w kimę. Na szczęście mam duże auto, więc wygodnie, kumple dzielnie dalej pilnują spławików.

Rano nawet nie musiałem pytać, czy jakieś ryby złowili :wink:

Ogólnie - przednia zabawa, na szczęście chyba było po mnie widać jak bardzo mnie wciągnęło wędkowanie, więc już kolejnych propozycji nie miałem :smiling_face_with_sunglasses:

Ale jeśli kogoś bawi łowienie ryb - super! Tylko wielka prośba o rozsądek, szczególnie jeśli łowicie z łodzi czy pontonu!

Jezu nie zliczę ile miałem rozmów z moją żoną o hobby.

Sam lubię czytać , oglądać filmy, grać w gry, chodzę na siłkę itd.

Granie na konsoli było, beee
Ale oglądanie jakiś chuuuowych seriali po 6/7 odcinków dziennie w pytę :rofl::rofl:

Nadal patrzy jak Dahmer na nowe mięso jak się bawię z kilkoma ziomkami na mikrofonach w warzona, ale już trochę ogarnęła, że hobby ma sprawiać przyjemność w wolnych chwilach i niech każdy robi co lubi.

Jeden będzie na drutach robił szaliki.
Inny pójdzie z ultrasami na trybuny, ktoś inny na ryby.
Dopóki jakieś hobby nie rani innych osób to komu to przeszkadza.

A większość ludzi nie chodzi na ryby łowić , a wypić piwko z kolegą, mieć odpoczynek od dzieciaków czy żony.

To nie jest moda. To zwykła kalkulacja. I nie porównywał bym w tym aspekcie Liverpoolu do Manu czy Newcastle. Te kluby faktycznie ściągnęły klasycznych klocko stolców do wystawiania sęka na tap in. W Liverpoolu to raczej wybór z typu: jeśli możesz mieć wysokiego gibkiego i szybkiego napastnika to lepiej mieć takiego niż równie gibkiego i szybkiego ale konusa. Zobacz jak Ekitikę się rusza albo Isak. Gapcio to wgl też wcale na takiego wysokiego nie wygląda. Nie jest to ten poziom dynamiki co Diaz ale serio jest ruchliwy

Nie wiedziałem gdzie to wrzucić więc niech jest tu. Adam Targowski na temat naszych transferów:

1 polubienie

Mam taką rozkminę. Pokazał mi się ostatnio filmik na YT z Thiago i to przez lata robienie z niego najbardziej spektakularnego transferu (obok VVD) i pokazania siły marki LFC. A dali za niego 25 mln około chyba. To co można powiedzieć w takim razie o obecnym okienku? To jest tak kosmiczne SF w porównaniu z czasami wcześniejszymi. Wirtz i Isak w zasadzie siedzą na podobnej grzędzie co kiedyś Thiago z tym, że Thiago przychodził z dużo lepszego klubu.

Bo Wirtz jest młodziutki i Liverpool będzie jego pierwszym poważnym klubem, cała kariera przed nim.

Isak trochę starszy ale historia podobna.

Thiago to już był trochę piłkarz z renomą, grał w Barcelonie, Bayernie.
Miał ostatni rok i raczej już łatkę kruchego i podatnego na kontuzje piłkarza.

Na cenę wszystkich tych piłkarzy zsumowało się wiele czynników, nie same umiejętności.

Dla mnie osobiście transfer Wirtza to absolutnie podbita pieczątka na legitymacji Liverpoolu w pierwszej klasie footballu.

Normalnie takie młode giga talenty były zarezerwowane dla Barcy , Realu ewentualnie City.

Isak aż tak nie, ale na pewno to bomba transferowa i głowa pęka jak się pomyśli, że my zrobiliśmy takie 2 transfery w jedno okienko.

To jakby przyszło dwóch Torresów.

Fenomen.

6 polubień

Troche krzywdzące zdanie biorac pod uwage że w poprzednim klubie zdobyl mistrzostwo Niemiec i dotarl do finalu LE.

4 polubienia

Cześć, czy ktoś z was kupował bilet na LFC i w jaki sposób.Czy są jakieś legit strony ?

Żeby mieć szansę to trzeba mieć kartę kibica. Parę lat temu było ciężko kupić. Może są inne sposoby, ale to już mi ciężko powiedzieć.

Mi przychodziły maile jak była szansa na kupno. Pierw karnetowcy, później złote karty i na końcu ludzie z kartą kibica. Ale jak mówię - to było parę lat temu. Odkąd wróciłem do PL 3 lata temu to nie śledzę już tematu.

Porównaj skład z którym grał Salah, a skład który miał Suarez.
Kiedy Salah nie dociągnął, to często inni dociągali. Kiedy Suarez nie dociągał, to zespół tracił połowę swojej wartości.

Nie umniejszam Salahowi. Jest wybitny, genialny, przede wszystkim bardzo regularny. Suarezowi wyszedł u Nas jeden genialny sezon, ale za to blisko prime CR7/LM10.
Salah za to jest nam lojalny, postawił sobie swoją grą sam pomnik, który po zakończeniu gry u Nas powinien szybko zostać urzeczywistniony przed stadionem.

Ale nigdy nie pisałem czegoś takiego ani nie sugerowałem. Salah to jest w klubie półka na równi z Gerrardem i dla każdego indywidualnie do oceny który z nich wyżej/niżej. I w sumie na tym zakończę dyskusję, chociaż przeniosłem się do odpowiedniejszego tematu i tu możecie pisać dalej.

2 polubienia

https://weszlo.com/peter-moore-wisla-krakow-wyklad-wizyta-reportaz-kulisy/?fbclid=Iwb21leAM2pTdjbGNrAzalNGV4dG4DYWVtAjExAAEeg57ZbaIGHs7AHlZU_eb1agcDItv1cWnfIeYB0PSi55KG-ZU6B4HaTYFMO_4_aem__ZXhONd4qzxVP2_4fq89QQ

1 polubienie

z Gerrardem i Suarezem to jest taki problem, że byli wybitni ale nie mieli odpowiedniego wsparcia i przez to nie wygrywali tego co by mogli. Najbardziej szkoda Gerrarda. Salah dlatego moze nie jest tak postrzegany, bo zaczelismy wygrywac i teraz nie ma tej otoczki marzycielskiej o sukcesach.

1 polubienie

Z Salahem jest problem taki, że to piłkarz który trzepie staty, ale nie ciągnie zespołu kiedy temu nie idzie.

Jak słabo gra zespół, to słabo gra Salah.

Przez całą karierę ciężko sobie przypomnieć mecz żeby to on robił rajdy kiedy nie idzie i przegrywamy i ratował wynik, jak Messi.

Czy zrobił jakiegoś hat tricka bez karnych, gdzie wszystkie bramki sam sobie załatwił jakimiś kosmicznymi akcjami, jak Suarez.

Ciężko o jakiś finał, gdzie by się wychylał poziomem ponad obydwie aktualnie grające drużyny.

Jest on legendą klubu i jest naprawdę niesamowity w kręceniu liczb, ale w moim odczuciu Salah < Suarez < Gerrard.

Umiejętności Suareza cenie , ale to nie ten poziom intelektu boiskowego I przywództwa jak Stevie.

@Kijoraptor przecież mój post go chwali, nie czaje o co chodzi ?
Jakiś sarkazm którego nie łapie ?

1 polubienie

W dużej mierze zgadzam się z tym co piszesz. Gerrard solo wyciągnął nam tak dużo meczy że to wręcz nie do opisania. Dziś taki gość 200m byłby wart on umiał wszystko, a jego mentalnością zwycięzcy mógłbyś obdzielić z pół drużyny. Salah kręci liczby, ale nawet on mówi że slot pozwala mu luzować w obronie. Z kolei szalony Urugwajczyk też był potworem. Paleta jego bramek to jakiś kosmos. Strzały z połowy, główki zza pola karnego, rajdy, strzały z 16, z woleja z 35m z wolnego, po przyjeciu 50m podania barkiem z gościem na plecach. On był szalony. Jedyny w swoim rodzaju. Nigdy nie wiesz co mógł zrobić. Salahowi szacunek za jego równa stabilna formę. Co by nie patrzeć od 10 lat po niżej pewnego poziomu neo schodzi. Rok w rok na swojej pozycji najlepszy w Anglii. To też mega wyczyn

3 polubienia

Taka proba sklasyfikowania bedacej przedmiotem dyskusji trojki:

  • Stevie legendarny geniusz
  • Luis zwariowany geniusz
  • Mo powtarzalny geniusz
    :red_circle: :flexed_biceps: :grinning_face_with_smiling_eyes:
3 polubienia

Patrzcie kto nam kibicuje