A przy okazji skoro jest tam analiza Olise. Nieźle żeśmy odjebali nie kupując Olise jak było wiadomo, że to będzie strzał w 10. Pomijając posty tych oszołomów, którzy myślą, że nie ma ludzi niezastąpionych to Bayern kupił kocika za grosze.
No ja stąd to najbardziej żałuję Olise… toż to kradzież w biały dzień, co teraz gra w Bayernie. Trzepie tutaj sporo osób do Musiali (w tym i ja swego czasu, bo zawodnik klasowy), a Francuz IMO spokojnie gra ten sam, jak nie poziom wyżej, a kupiony za ponad 2x mniej niż trzeba za Jamala wyłożyć (wiem, że pozycje nie te, mówię jedynie o poziomie sportowym stricte per se).
Tylko Olise to zawodnik na pozycję Mo, a raczej lepszych liczb by nie wykręcał, a na ławie też niekoniecznie chciałby siedzieć. Do tego Twoi ulubieńcy to woleli sprowadzić Chiese, bo był w „promocji”.
Jak zawsze. kiedy był liverpool zdesperowany. Zwłaszcza w poprzdnie lato pokazał edwart. Tak samo nie jesteśmy desperatami by przedłużyć kontrakty z Trendem Salahem czy VVD xzd Smiech na sali
Ja stawiam, że jeśli wezmą Arnolda to wezmą też Daviesa. Dwie pieczenie na jednym ogniu, obaj za darmo, tylko trzeba im sypnąć duży kontrakt. Real długo czekał na Daviesa, nie odpuszczą go sobie, szczególnie że lewa obrona nie jest jakoś wybitnie obsadzona u nich.
Davis z tego co da się wyczytać to właśnie chce bardzo dużej tygodniówki. Real nie do końca chce stawiać go w czołówce najlepiej opłacanych piłkarzy w klubie.
Naprawdę to się robi dziwne. Lineker sobie mówi, że real lubi tak brać zawodników bez kontraktu, ale no żeby tak sobie brać to trzeba działać dużo wcześniej czyli jakby nie patrzeć po chamsku za plecami danego klubu… I nikt nie ma z tym problemu? Jak dla mnie real rozpoczął akcje z Trentem również w momencie podchodów po Bellinghama… Dla nas oczywiście na nieszczęście zbiegło się to z odejściem Kloppa i przyjściem Slota. Czyli jakby nie patrzeć prawie 2 lata i okres przejściowy/ niepewności po erze Jurgena.
moi drodzy, rzadko się udzielam na forum, lubię ten wątek rozważań transferowych (chociaż przeraża mnie trochę ilość tych rozważań). mam takie pytanie/prośbę w kontekście naszych niepodpisanych kontraktów - dokąd uważacie pójdą w przypadku niedogadania się z LFC.
Trent - sprawa jest jasna i nie ma co tu rozgrzebywać. Jeśli nie Madryt to raczej zostanie. Ale tak realnie - gdzie miałby grać VVD? I czy serio ktoś taki jak Salah mógłby na tym etapie kariery trafić do Arabii? Jakie konkretnie kluby ich przyjmą? Pewnie padnie tu PSG (ale przecież jak to ostatnio ujął Ronaldo - ta liga jest skończona). Coś innego Wam przychodzi na myśl?
Virgil pewnie mógłby pójść do Bayernu.
Salah jeśli chciałby grać w powaznej lidze to nie bardzo ma dokąd pójść. Kluby serie A za biedne, PSG to liga ogórkowa, LL tylko Real, ale oni mają już po korek gwiazd w ataku.
Na Arabię za szybko, to raczej za jakieś 3 lata.
Nie śledzę tej ligi i średnio mnie interesują ligi azjatyckie ale nie widziałem jakichś nagłówków, że Mane, Firmino, Mendy, ktokolwiek inny kto tam poszedł, niesamowicie się wyróżnia i rozbija tą ligę w proch, nawet nie wiem czy niektórzy tam jeszcze grają.
Frankie De Jong… Obudź się to nie 2019… Chłop łatwo łapie kontuzje, dreptać większość spotkań. Poza tym zarabia 400k/w. Wart może 1/4 tego. Chyba lepiej zatrzymać VvD, TAA, Mo i dać podwyżki Konate, Diazowi, Jonesowi i jeszcze zostanie.
Gość przypomina mi swoim zachowaniem Bale’a. Niewiele już jakby gra, ale ma kontrakt z którego nie chce zrezygnować więc będzie się tam kisić do końca, może nawet zajmie się golfem.
Znaczy się tą kostkę sobie zajechał. Ale faktycznie wchodzi chłop na końcówki i Barca w tych końcówkach dostaje bramki. Nie jest sam na boisku no ale no.