Rozważania transferowe (dyskusja)

Fakt, że Klopp wspomniał o OXie na samym końcu mówi w zasadzie sam za siebie. OX jest pierwszy do odstrzału i z pewnością zdaje sobie z tego sprawę, ale też nie ma się co łudzić, że znajdzie się jakiś klub łoś, który kupi piłkarza bez formy, który w dodatku tygodniówkę pobiera na poziomie £125k. Toż to obecnie kradzież w biały dzień.

Dopóki jest piłkarzem L’poolu, to życzę mu jak najlepiej. Dla dobra wszystkich niech jak najszybciej złapie formę, bo tylko w taki sposób klub zwiększy szanse na jego sprzedaż. Jednak oceniając tylko po zdjęciach z treningów przedsezonowych mam nieodparte wrażenie, że nie widać u OXa absolutnie żadnej pewności siebie.

A Klopp oczywiście będzie bronił swoich piłkarzy, bo taką ma osobowiść. Bardzo to u niego szanuję i nie zamieniłbym takiej postawy na żadną inną. Nie oznacza to, że ktokolwiek musi mu tłumaczyć braki jakościowe w drugiej linii. W innym wypadku nie byłoby żadnych prób zakontraktowania Tchouameni’ego. :wink:

A także informacji o tym, że mamy iść po Jude’a za rok.

Na podstawie tych wypowiedzi Kloppa, do w pełni satysfakcjonującego okienka brakuje podpisania Jude z terminem 1 lipca 2023.

Jakby tak znalazł się chętny na OXa, to może… byśmy w tym okienku zaatakowali.

Nie ma szans. Ox to od dwóch lat głęboki rezerwowy - znajdź klub który go weźmie za te ~20 mln i będzie mu płacił 150k tygodniowo

Ja bym go za darmo puścił. To jest oszczędność ~8 mln na tygodniówkach, a pożytek z niego żaden. Gorzej z zapewnieniem przez klub kupujący tygodniówki, na którą się zgodzi.

Dlatego zostanie u nas przez kolejny rok

Żeby sie tylko nie przeliczył jak np Max Meyer, 26 lat i chyba powoli konczy kariere, bo prawie nie gra. Pytanie jest takie ile mu ktos proponuje przy 4 letnim kontrakcie, bo moze wie, że dostanie smieszne pieniadze, to zrealizuje u nas kontrakt do konca.

Co to za kwoty z kosmosu? Nikt go nie kupi nawet za kwotę zbliżoną do £15 mln. Prawda jest taka, że jakby Liverpool dostał te £10-12 mln, na które go wyceniliśmy, to byłoby mega dobrze. Z tym, że musiałoby to być poprzedzone jakimś kapitalnym przedsezonem w jego wykonaniu, na co raczej liczyć nie można.

No i druga sprawa jest taka, że Ox nigdzie nie dostanie tygodniówki nawet zbliżonej do tego, jaką obecnie pobiera w LFC. Maksymalnie jest wart £75-80k, gdyby przygarnął go jakiś zespół ze środka tabeli PL, w którym miałby realną szansę powalczenia o pierwszy skład.

Można śmiało założyć, że Liverpool, to jego ostatni lukratywny kontrakt w karierze, więc z oczywistych powodów nie będzie mu się spieszyć z odejściem.

No to zapominamy o Raphinii. Dogadany z Barceloną, a Leeds dostanie 67mln€ łącznie z bonusami. Skąd Katalończycy biorą kasę to nie rozumiem, długi na kilkaset milionów, a wykładają jak drobne.

Fakt, szaleja jak zaden inny klub w tym oknie. Kto ich powstrzyma?

1 polubienie

@kijoraptor - jak zwykle Barca przepłaciła co najmniej 50% żeby tylko pozyskać piłkarza, Raphinha był na radarze kilku klubów, naszym chyba też, ale nie za takie pieniądze.

Coz, Katalończycy prowadzą klasyczne życie na kredyt, jak pojawiają się na horyzoncie windykatorzy biorą kolejną pożyczkę albo sprzedają meble i telewizor, żeby spłacić długi i może dokupić kolejne zabawki. Nie znam szczegółów, ale dostali spore pieniądze w zamian za 25% przychodów telewizyjnych przez kilkanascie lat, ciekawe kiedy sprzedadzą kolejne ćwiartki.

Sęk w tym, że można odnieść wrażenie, że oni nie sprzedają żeby spłacać długi tylko sprzedają aby kupować i na tych zakupach budować świetlaną przyszłość w której widzą kasę za którą w końcu spłacą wspomniane długi.

Nie znam się na finansach, ale dla mnie to zwyczajny hazard. Jeśli te zakupy nie wypalą to Barcelona poleci na dno.

Raphinha to jest przynajmniej młody zawodnik. Jak rzucą 50 za Lewego to pokażą, że można ich doić jak tylko się da.

To jest klasyczne zastępowanie jednego kredytu następnym z myślą “a może w końcu jakimś cudem to spłacę bo dostanę spadek, wygram w lotka itd”
Jak ktoś wyżej wspomniał hazard, liczenie na szczęście.

Najciekawsze w tym jest, że ciągle znajdują banki, firmy które chcą wchodzić w ten interes.

Osobiście życzę Lewemu, żeby się w tej Barcy znalazł bo w Monachium stracił w oczach większości kibiców i czekałby go ciężki sezon a ponadto ciekawe byłoby czy poradziłby sobie w innej lidze.

Spirala finansowa? Coś jak branie kolejnej pożyczki, żeby spłacić poprzednie, powoli odnosząc do lombardu fanty z domu. Oddanie praw do części zysków z kolejnych 20 lat oznacza znaczne ograniczenie przychodów w przyszłości i wracamy do punktu wyjścia.
Kiedyś Barca będzie musiała zacząć zaciskać pasa, bo nie da się wiecznie funkcjonować myśląc tylko o mitycznych zyskach w przyszłości. Chociaż zawsze można oddać 25% praw do stadionu, kolejne 25% zysków z praw TV…
Ktoś jeszcze chce narzekać na nasz model funkcjonowania? A przecież sprowadziliśmy w tym roku naprawdę świetnych pilkarzy, za niemałą kasę.

Przecież Barcelona dostała teraz ogromne środki z tego nowego funduszu. Barcelona nie ma żadnych problemów finansowych w tym momencie, albo inaczej- ma zadłużenie, ale jest jest stabilna finansowo.

Tam stałe problemem są z przepisami ligi hiszpańskie, która uniemożliwia wydanie sporej środków.

Barcelonę stać na transfery.

Tu masz odpowiedź.

Odnośnie Barcelony to program “transferowy młyn” (na youtube od C+) świetnie wyjaśnił jak teraz biznesowo działa klub z Katalonii. Tak jak wspomnieli użytkownicy - jest to trochę hazard, jak i też inne ryzykowne rzeczy.

“he is still busy with some stuff”

Klopp w wywiadzie dla sky sports o pracy Juliana Warda :grin:

2 polubienia