Czy wierzę w to, że przebiliśmy ofertę Chelsea za Caidedo? Zdecydowanie nie! Osobiście uważam, że LFC złożyłby ofertę tylko wtedy, kiedy wiedzielibyśmy, że zawodnik 1) jest chętny do przejście i 2) warunki kontraktu indywidualnego są już uzgadnione lub prawie dopięte.
A tymczasem wszelkie źródła sugerują, że Caicedo preferuje jednak Chelsea. Poza tym, Liverpool mu na pewno nie zapłaci tyle na ile może sobie pozwolić CFC.
A nawet jeśli… to zastanówmy się - skąd niby wzięlibyśmy pieniądze na dalsze wzmocnienia? Czy jednak zrezygnowalibyśmy z szukania nowego obrońcy kosztem drogiego transferu na pozycję def pomocnika?
Prawda może być taka, że Chelsea przebiła naszą ofertę, więc ktoś od nas puścił plotkę, że to tylko dlatego, bo my nagle włączyliśmy się do walki (czytaj: wysłaliśmy zapytanie) o Caicedo. Widząc naszą opieszałość jestem bardziej skłonny uwierzyć w tę drugą tezę.
Na szczęście za nieco ponad 3 tygodnie wszystko będzie jasne i skończy się ta szopka.
Do tego czasu wstrzymuję się z ocenianiem letniego okienka w naszym wykonaniu. Można jedynie mieć nadzieję, że coś pozytywnego jest na rzeczy, ale to chyba tylko po to, żeby nie ześwirować z obawy o to, jak będzie wyglądał nadchodzący sezon bez kolejnych wzmocnień.



