04.12.2024 Newcastle United - Liverpool

Dobry mecz, remis pewnie sprawiedliwy, fakt Kelleher zawalił w końcówce, ale nie zapominajmy, że jakby nie wybronił paru to byśmy na przerwę nie schodzili tylko 0:1. Drugi fakt jakby Nunez nie był Nunezem to byśmy zamknęli ten mecz dużo szybciej. O sędzim już się wypowiadać nie będę, ale na pewno też nie pomagał. Czekamy teraz na derby!

3 polubienia

Nie wiem czy można uznać remis za dobry wynik jeśli remisujemy w 90 minucie przez to że bramkarzowi nie chciało się piłki złapać. Lepszy niż przegrana ale niedosyt zostaje.

2 polubienia

Luis miał 2 wybitne sezony. Przeplatane zawieszeniami. Ogolnie bez porównania/podchodu do ogólnego wkładu Salaha.

@Lapaino to Suarez z 13/14 z pewnością był przekozakiem i prawdopodobnie lepszy, niż Mo kiedykolwiek. Jednak to tylko jeden sezon, na kosmicznym poziomie, od którego dzisiejszy Mo w sumie chyba nie odbiega :sweat_smile:

1 polubienie

Obiektywnie remis sprawiedliwy, ale jednak szkoda, że tak stracona bramka. Newcastle było bardzo zmotywowane i tego również możemy spodziewać się w meczu z Evertonem, tylko że oni będą dokładać jeszcze większe agresję.

Pierwsza połowa podobna do meczu z Brighton, wysoki agresywny pressing.

Ja tam też post zrozumiałem, że chodziło o najlepszego piłkarza/o największych umiejętnościach piłkarskich, a nie kto się bardziej zasłużył.

Dla mnie Suarez to był poziom gdzie Salah miał na takim poziomie pojedyncze mecze jak ten z rajdem wokół piłkarzy City, czy pojedyncze mecze Hazarda.

Ale legenda Liverpoolu na pewno większą jest Salah.

1 polubienie

apropos Luisow, to Luiz znowu się kopie po czole, miał fajny początek sezony i wracamy do normy.

Dalej pierdolcie obrońcy FSG, jak to mamy pełną kadrę, że nie straszne nam mecze co 3 dni. Gdy przychodzi co do czego, to nie mamy zmienników na najważniejsze pozycje i taki Graven to się zaraz zajedzie jak koń.
Wybór Arne genialny, ale brak LO i pomocnika (Kerkez i Zubi w zimę? To Was może Amerykanie uratować :joy: ), nie chcę mówić o napastniku, który wykorzysta połowę 100% sytuacji. Tworzyć potrafimy dalej sporo sytuacji, mniej ale bardziej klarowne. Nunez jak to Nunez na boisku, a Jota jak to Jota w szpitalu.

3 polubienia

Grał tutaj jakiś czas. Nic nie zmienił, niczego nie zdobył. A przepraszam, wywalczył transfer do Barcelony :smiley:

Do tego 3 zawieszenia. W sumie ostatnie powiązane bezpośrednio z walką o transfer🤪
Poprzednie też, tylko mniej chętnych/zdeterminowanych wystarczająco było. Tak jak się więcej o nim pomyśli, to ciężko mieć pozytywne wrażenia

Ten mecz to dużo bardziej stracone 3 pkt, niż zdybyty jeden. Spory zawód po końcowym gwidzku.

Tym bardziej jak się popatrzy na tabelę, wygrane City i Arsenalu, oraz perspekrywę wyjazdu na Goodison w sobotę - będzie ciężko.

Jak się wychodzi na prowadzenie w 83 minucie po tym, i jak wcześniej dwukrotnie wracałeś do gry, to należy zrobić wszystko, aby dowieźć wynik do końca. Nie ma żadnych wymówek.

Należy pochwalić Salaha, bo różnica między pierwszą a drugą połową, to jak niebo i ziemia. Bramka na 3-2 była rewelacyjna. Zarówno on, jak i Trent zrobili ogromną różnicę po przerwie. Szkoda, że radość trwała tak krótko…

Widowiskowo bardzo dobry mecz. Newcastle grało do końca i zostali wynagrodzeni. U nas słabiutka pierwsza połowa, gdzie pozytywem byłoby dowiezienie 0-0 do przerwy i możliwość przegrupowania się. Źle dobrany pierwszy skład - Quansah na prawej obronie nie wypalił przez co Salah nie miał z kim grać i był praktycznie wyłączony z meczu. Pomoc była tragiczna do przerwy, czego Slot raczej nie mógł przewidzieć.

Niestety, Nunez to nie jest zawodnik do pierwszego składu zespołu, który chce walczyć o najwyższe cele. Do rotacji - jak najbardziej. Jako zmiennik na podmęczonego rywala - również. Joker, czy super sub? Niekoniecznie, raczej nie.

Czasem odpali jakąś bombę, ale przeważnie ma zacięty magazynek i jak nie biegnie bezmyślnie przed siebie, to równie bezmyślnie wpada w spalone. Na plus jedynie waleczność i gra w defensywie, co mu całkiem nieźle wychodzi. Inteligencji boiskowej przeważnie brak w kluczowych momentach.

Bierzemy wynik na klatę i jedziemy dalej. 7 pkt przewagi nad Chelsea i Arsenalem, 9 nad City - nie jest źle. Oby tego nie zaprzepaścić do końca roku.

1 polubienie

Możesz sobie myśleć jak chcesz, faktem jest że w decydującej sytuacji dał mega dupy, na kilka minut przed końcem meczu zrobił coś niezrozumiałego, ale oczywiście, masz prawo uważać że jego bilans jest na zero, ja uważam inaczej. To jego błąd zabrał nam 3 pkt (moje zdanie)
Wystarczyło złapać prostą piłkę, nic więcej.

4 polubienia

Gomez tragedia, a Salahowi się należy kontrakt na 2 lata.

1 polubienie

Tak dal! ale nie tylko on wczoraj nadstawial tylka ale poza,moim zdaniem,Andym to pozostala trojka w obronie (pomijam pozno wprowadzonego Trenta) liczac w tym Virgila-pierwszy gol rowniez.

Szkoda naturalnie tych 2 podarowanach po takim babolu punktow ale odsadzenie taraz Caju od czci i wiary to bezsens-facet zastepuje w sposob absolutnie fantastyczny Aliego i trzeba to docenic.

I na koniec: dla wszystkich pragnacych “ukamieniowac” Caju (tak tez mnie ten jego blad boli ale trzeba znac umiar) polecam babola Valverde z wczorajszej porazki Realu w Bilbao

Wczoraj cała obrona grała źle, ale do Kiłuna mam pretensje, bo jego bład nie wynikał z kiksu tylko z debilizmu. Już taki “błąd” popełnił w meczu z Realem, ale wtedy mu się upiekło i teraz mamy 90 minutę, prowadzimy 3-2, a ten sobie przepuszcza piłkę? Co on miał w głowie?

2 polubienia

Przypuszczenie nie pewnik,ze mial w glowie:

  • pilka wyjdzie na aut
  • przez to “ukradnie” troche czasu
  • to pomoze druzynie wygrac mecz

Konkluzja: Caju mial “fula” na rece i byl pewny swego a tu wyskoczyl gracz Newcastle z kareta :grimacing:
Ktos musi wytlumaczyc naszemu bramkarzowi bezsensownosc takich zagran a on sam musi/powinien wyciagnac wlasciwe wnioski.

Raczej bym powiedział, że ze zbytniej pewności siebie albo lenistwa. Tak samo zrobił z Southampton (nie z Realem) i tam na szczęście nie było konsekwencji. Ale mam tym większe pretensje do niego, że minął tydzień, a on nic się z tamtej sytuacji nie nauczył.

Jak już chciał przepuścić, to po co wychodził? Albo wychodzisz i łapiesz albo zostajesz w bramce.

Tak na chłodno, to najbardziej zawiódł mnie wczoraj Diaz. Chłop nie istniał, przez pierwsze 20 minut po zmianie nie widziałem go ani razu na boisku, po czym pojawił się, próbując przedryblować Schara na skrzydle, a Szwajcar wyjaśnił go wtedy jak małe dziecko. Diaz w formie to jest bardzo dobry skrzydłowy, ale to nigdy nie będzie topowy skrzydłowy, im szybciej to zrozumiemy tym lepiej dla nas. Zdecydowanie więcej na skrzydle daje Gakpo, mimo że też miewa zwiechy.

Mecz do zapomnienia, powinniśmy się cieszyć, że tego nie przegraliśmy, bo było blisko, ważny 1 pkt lecimy dalej :wink:

Darwin przez cały mecz kopał się po czole, zupełnie bezużyteczny. Starałem się go zawsze bronić, ale w tym meczu nie ma żadnego argumentu na jego korzyść. Diaz po wejściu nie lepszy, ogólnie obaj byli najgorsi na boisku. Nie rozumiem ciągle, dlaczego Slot zdjął Gakpo, który nie grał źle a zostawił Darwina, który kopał się po czole.

Może Slot uznał, że chce mieć na Everton Diaza i Gakpo z w miarę naładowanymi bateriami bo Nunez w takiej formie na nic się nie przyda.

Moze liczyl, ze jak gracz newcastle zobaczy, ze skacze do pilki to przestanie biec.