Najlepsze kontry jakie mogliśmy mieć, gdy gracze United podeszli wyżej i zostawili hektary za sobą, skończyły się kompletnie kretyńskimi próbami przejścia kilku zawodników najpierw przez Jonesa, a potem przez Trenta. Beznadziejne decyzje obu.
Za kazdym razem ostatnio jak ludzie pierdolili że strzelimy 7,8 czy ileś tam bramek United, to tyle razy jest calkowite rozczarowanie. Przy pelnej pokorze laliśmy ich u siebie czy na wyjazdach i strzelalismy zawsze absurdalnie duzo bramek. Od zeszlego sezonu przestalismy dobrze grac z Mulami, mamy z nimi slabe wyniki.
Warunki boiskowe są trudne, ale równe dla obu drużyn. Gramy jakbyśmy pchali wóz z węglem. Poza jedną sytuacją gdzie Salah dogrywał do Alexisa, połowa do zapomnienia. United stworzyło kilka groźnych akcji w zasadzie najprostszymi środkami. Śmierdzi jakimś remisem. W drugiej połowie Jota za Gakpo (wtedy Diaz na skrzydło), Elliot za Jonesa i może coś się rozrusza z przodu.
Ogarnąć się w przerwie, zobaczyć analizę Slota i jazda w drugiej połowie. Jestem rozczarowany pierwszą połową. Mało konkretów, dużo niedokładności, wiadomo pogoda. Ale United miało groźniejsze akcje niż my do jasnej cholerki . To trzeba wygrać, strata punktów z takimi United to jak porażka.
Jones jak zwykle, brakuje bardzo Szobo.
Jota i Elliott ratujcie.
Najlepszy mecz United za Amorima, a być może i w całym sezonie. Szkoda kilku niewykorzystanych akcji Slot musi coś zmienić.
Diaz też jakiś ospały w atakach, nie wychodzi na pozycję
Wygrywamy bardzo mało pojedynków, kiepski występ indywidualny kilku gości w pierwszej połowie. Statystyki pojedynków z pierwszej połowy. Na prawej stronie 1/11…
TAA 0/4
Salah 1/7
Jones 0/2
Salah trochę rozkojarzony dzisiaj
Trend wygląda jakby gral pod transfer do Realu. jonas gra kółeczka zamiast podawać. Diaz malo widoczny ta jak Gakpo. Robertson gra nic. VVD i Konate wybijają piłki na oślep. Mak i gravenberch trzymają poziom.
Brak agresywności doskoku brak szybkosci w rozegraniu i dokładności.
Przede wszystkim są kiepskie warunki na finezyjną grę. United najwięcej zrobiło grając proste piłki. Mam nadzieję, że najwięcej po końcowym gwizdku będą mieć w pampersie.
Przykro to pisać, ale brawo United. Oni walczą, my nie.
Fantastyczny jest dzisiaj Trent. Każde podanie niedokładne, każdy pojedynek przegrany, zostawia hektary miejsca. Koszmar.
Ehh coś czułem, że za dużo gadania w mediach o kontraktach i United i może się wypierdolić.
Zaczęło się od Trenta, któremu nawet nie chciało się walczyć z Dalotem, a chwilę później wybijał na oślep. Dwa błędy w krótkim odstępie czasu.
Ale weszło Martinezowi. Odegrał się za to wywrócenie na dupę przez Salaha.
No niektórzy to już mistrzostwo nam wręczali, a tu takie beznadziejne United i jest problem. Robić zmiany i cisnąć, bo póki co gramy beznadziejnie.
Brakuje nam spokoju w grze. Nie ma Gakpo, nie ma Jonesa, Trent gra słabo, a Díaz jest chaotyczny. United doskonale nas kontruje i wybija z rytmu. Musimy znaleźć więcej równowagi i opanowania.
Jones i Trent ława jak najszybciej i ratować remis.
Później jeszcze stanął jak kołek. Z taką mentalnością to może zostać kapitanem na kutrze na Bałtyku.
TAA gra padakę, ale nie tylko on. My w ogóle nie walczymy dziś. Przegrywamy pojedynek za pojedynkiem.