Trzeba sobie spojrzeć w oczy i powiedzieć jasno, że gdyby nie wyciągnięta pomocna dłoń Bastoniego z koszulką Wirtza w garści, to byłoby 0:0 po kolejnym słabym meczu. Nie ma sensu oceniać wyłącznie przez pryzmat zdobytych 3 punktów i czystego konta. One są ważne, ale długofalowo ten projekt nadal zmierza donikąd.
Inter w tym sezonie opuszcza gacie przed każdym większym meczem. Przegrali ze słabym Juventusem, przegrali z Napoli, przegrali z Milanem, przegrali z Atletico. Mowa o finaliście ostatniej edycji LM, to brzmi dumnie, przy czym oni finał przegrali 5:0. Stworzyli wczoraj może pół okazji, gdzie musiał się wykazać Alisson, podobnie jak i my pół okazji z Bradleyem. Jedni i drudzy wyszli z przewodnią myślą by nie stracić bramki, a potem się zobaczy. To aż szczypało w oczy jak bardzo obie ekipy nie chciały zrobić sobie krzywdy w drugiej połowie.
I fajnie, że niektórzy zauważyli, że lepiej nam idzie w LM niż w Premier League. Tylko że w Premier League takie Leeds czy Sunderland nie ma skrupułów by nam dokopać w dowolnym momencie. Gdyby każdy zespół miał nastawienie przeciwko Liverpoolowi jak w Premier League, to mecze LM mogłyby kończyć się jak z PSV.
Ja też bym wolal go głębiej. Tylko trzeba pamiętać że w okolicach grudnia zeszłego roku rywale się połapali z naszą taktykę. Fundamentem slota było odbieranie piłki prze Ryana i dzięki genialnemu balansowy i szybkość wprowadzał ja wyżej tworząc przewagę i popłoch. Potem rywale zaczęli go podwajać w efekcie czego nie było dystrybucji piłki wyżej bo nasze boki były wolne i drewniane (chyba że grał taa), szobo musiał grać wyżej. I jeśli maca miał dobry dzień to jeszcze ok.
Dlatego slot chcial zaskoczyć rywala i pokazać że możemy grać inaczej. Wyszło tak że wygrywaliśmy, a sam Ryan był chwilę najlepszym strzelcem. Natomiast no te mecze były bardzo chaotyczne i nie jestem zwolennikiem takiego rozwiązania.
Dlatego wszędzie podkreślam że to jest na ten moment. Dlatego dodaje też kilka ostatnich spotkań bo forma jest chwiejna i nie ma sensu w mojej ocenie wrzucać np meczy z września.
Dlatego również tak żałuję że Mo kłapał dziobem. Bo uważam że on nam mógł by się jeszcze przydać. Odpoczołby trochę i być może karcił rywali dalej. Tak teraz jego słowa nikomu nie pomogły, a trudno wyobrazić sobie jego powrot
Kolego ale to nie moja wina że ty myślisz tak prostolinijnie że jak salah zdobywa gola to jest jego zasługa. Jak tracimy gola to jest tylko zasługa obrony. Zatrzymałeś się w 98 roku.
Nasz były manager i jego gengenpresing był tu przez 9lat a ludzie dalej powtarzają że przód nie broni. No właśnie potem masz 10 goli w 3 meczach.
I tak obrońcy się mylą i powiem więcej. Wszyscy obrońcy się mylą. Tylko niektórzy mają na to dzięki świetnemu presowi znacznie mniej okazji.
Zobacz że to rekordowy sezon dla vvd jeśli chodzi o interwencję i wybicia z pola karnego.
No bo gramy. I dokładnie. Nie jest on głównym problemem dlaczego zajmujemy miejsce w środku tabeli. Co ci się tu nie zgadza? To Arne fatalnie przygotował ekipę że tłuką nas średniaki. Jednak gra po ściągnięcia Salaha się poprawiła. I to jest fakt a nie opinia
Trzeba sobie spojrzec w oczy,ze matol w czerni z VAR-owcami okradli nas w 1 polowie z prawidlowo zdobytej bramki.
Z reszta ( w tym przydaku piszemy osobno,taka gramatyczna wstawka bo nagminne mylenie kiedy piszemy “zreszta” a kiedy “z reszta” mnie irytuje) Twojej wypowiedzi sie zgadzam co nie odbiera mi radosci z wygranej
Sędziowanie całościowo było do bani. Lautaro powinien dostać czerwo, bo wjechał w Robbo na wysokości kolana. To było automatyczne czerwo, a nawet tego nie sprawdzali.
NIEWAŻNE. W statystyki wchodzi zwycięstwo, wielka poprawa, 3p nasze. Co z tego, że ten mecz przypominał totalnie mecz z Burnley, gdzie my zamiast załadować dużo słabszemu zespołowi kilka bramek, to męczyliśmy bułę i też nasz uratował karny (i to totalnie z dupy jak tu, żaden faul po pięknym wbiegnięciu skrzydłowego, kiwce czy cokolwiek, tu i tu ten brak faulu Bastoniego czy ręka Bastoniego nie dałaby nam świetnej okazji).
Ale są 3 w lidze!!! Co z tego, że w tym sezonie SA wygląda mocno średnio jak się trochę ją prześledzi, a sam jak zaznaczyłeś z trudniejszymi rywalami im nie idzie. Zresztą dostosowaliśmy się do poziomu, oni mało mogli kreować, ale myśmy coś kreowali? No proszę..
Nie rozumiem tego umniejszania rywalowi? Przecież my przegrywając w tym sezonie z takimi ekipami jak united, crystal palace 2x, Brentford, PSV nie mamy prawa na nikogo patrzeć z góry. A ekipa Interu u SB to zawsze mega ciężko rywal
Była ręka przed golem, więc decyzja do przyjęcia.
Była też ręka VvD, bez reakcji, również słusznie.
I wreszcie karny - sluszna decyzja, ale gdyby te decyzje nr 1 i 3 były w drugą stronę, to pewnie byloby marudzenie.
Podsumowujac - te najważniejsze sytuacje bez kontrowersji wg mnie, a i wjazd Lautaro nie był na czerwoną.
Mecz z naszej strony bez rewelacji, ale po pierwsze - wielu z nas obawiało się lania ze strony Interu, po drugie - czyste konto, dobra gra w defensywie, wszystko na boisku rywala, ktory od 3 lat nie przegrał w LM na San Siro.
Napisałem, że 3 punkty są ważne, ale długofalowo nadal jesteśmy taktycznie w dupie. Twoja odpowiedź: “NIEWAŻNE”. No to niespecjalnie mamy o czym rozmawiać.
Dosłownie w tej samej wypowiedzi, w której mnie cytujesz:
Nie wiem, zacznij może czytać te wypowiedzi czy coś…