Po meczu z Arsenalem oraz po zaliczeniu 10 spotkania bez porażki pora przenieść się na Anfield. W 3. rundzie FA Cup przyjeżdża do nas Barnsley.
O rywalu słów kilka
Przeciwnik również gra w czerwonych barwach i lokalnie zwą się “the Reds”, podobnie jak LFC. Na tym podobieństwa się kończą.
Rywale z League 1 zapewne za cel w tym sezonie stawiają sobie utrzymanie w lidze.
Obecnie po 21. kolejkach są o 2 pkt wyżej od Burton Albion, które jest w strefie spadkowej i rozegrało już o 3 mecze więcej.
Ostatni mecz Barnsley rozegrali 1 stycznia z Wigan na wyjeździe (1-1). Wcześniej zaliczyli 3 przegrane z rzędu w lidze z Lincoln City (0-2, Mansfield Town (2-3) i Exeter City (3-0).
Ich ostatnia wygrana miała miejsce 13 grudnia, kiedy u siebie pokonali Leyton Orient (3-2). Natomiast ostatnia wygrana w meczu wyjazdowym to odległy 6 grudnia z Peterborough (0-1).
Teoretycznie idealny przeciwnik dla LFC, aby wystawić mocno rezerwowy skład, wyjść na boisko i wygrać. Miejmy nadzieję, że po to właśnie Slot oszczędzał Chiesę, Jonesa i Rio Ngumoha czy Robbo w meczu z Arsenalem, żeby w poniedziałek prowadzili nas do awansu do kolejnej rundy.
W ramach ciekawostki - dzisiejsza siła finansowa składu Barnsley szacowana jest na około €8.38 miliona. Sam Rio Ngumoha jest wart jakieś €15 mln, więc nie ma absolutnie źadnych wymówek.
Będzie Polski akcent w meczu?
Bo składu Barnsley z wypożyczenia do Bristol Rovers wrócił środkowy obrońca Kacper Łopata. Z wypożyczenia do Stockport wrócił też prawy obrońca Corey O’Keeffee.
Dodatkowo Barnsley wzmoclili się w styczniu podpisując kontrakt z Eoghan’em O’Connell, który był bez klubu.
Przyznam szczerze, że te wzmocnienia w obronie wyglądają u nich dużo bardziej okazale, niż bierna aktywność transferowa LFC w styczniu. A, niestety, 1/3 okienka zimowego już za nami. Jesteśmy tak ambitni, jak głębia naszego składu w defensywie. Miejmy nadzieję, że na Barnsley to wystarczy i nie skończymy jak United w Grimsby Town.
Czego można się spodziewać z razie awansu?
Za wygranie tego meczu zwycięsca zainkasuje £121,500. Natomiast przegrany otrzyma £26,500.
Jeśli awansujemy, to mecze 4 rundy FA Cup zostaną rozegrane 14 lutego, czyli pomiędzy wyjazdowym spotkaniem z Sunderlandem (11.02), a wyjazdem do Nottingham na mecz z Forest (21.02).
Losowanie 4. rundy w poniedziałek o godz 18:45 GTM (19:45 w Polsce), czyli tuż przed naszym meczem poznamy potencjalnego przeciwnika.
Czy Liverpool ma wystarczająco szeroką kadrę na ten mecz?
Piłkarze, którzy ni grali z Arsenalem powinni pojawić się od początku.
Nie wiem jak Slot ma w planie ogarnąć środek ataku, ale może warto byłoby postawić na Federico od początku. Rio Ngumona i Frimpong na skrzydłach to byłaby ciekawa opcja - chciałbym to zobaczyć.
Pomimo tego, że spodziewać należy się dosyć sporej rotacji, to środek obrony najpewniej bez zmian, bo nie mamy tu zbyt wielu opcji. Standardowo VVD + Konate. Robbo na lewej i może Calvin Ramsay na prawej?
Pomoc to największa niewiadoma. Trudno sobie wyobrazić, że Slot nie postawi na Gravenbercha. Być może będą mu towarzyszyć Nyoni i Jones.
No i w bramce Mamardashvili, który na sezonowy karnet na miejsce w bramce na wszystkie mecze pucharowe.
- Liverpool
- Barnsley
- Tak
- Nie - wygramy dopiero w dogrywce
- Nie - wygramy w karnych
- Nie - wygra Barnsley w dogrywce lub w karnych
- Tak
- Nie



