Po emocjonujących i kontrowersyjnych derbach, w niedzielne popołudnie będziemy gościć na Anfield zespół balansujący na granicy spadku - Wolverhampton Wanderers.
Ali
Trent-Konate-van Dijk-Robbo
Graven-Macca
Szobo
Salah-Nunez/Jota-Diaz
Pierwszy gwizdek: 15:00
Transmisja: Viaplay oraz C+ Sport
Sędzia główny: Simon Hooper
VAR: John Brooks
W tym miesiącu to może tylko z City wygramy. Takie są konsekwencje braku decyzji w sprawie kontraktów kluczowych piłkarzy. Takie rzeczy źle wpływają na szatnie
Jutrzejszy mecz jest tym z kategorii must win, jeżeli walczymy o tytuł. Gramy na Anfield, podrażnieni meczem z evertonem. Do tego musimy utrzymać te 7pkt przewagi przed dwoma co by nie mówić no trudnymi wyjazdami.
Skład myślę, że bez większych zmian w obronie i pomocy, jednak atak widzę Diaz- Nunez- Mo. Cody nie zagra, myślę że lepiej go szykować na aston ville.
Panowie niżej, jasne, że tak. Jednak chodzi mi bardziej o obecną sytuację, o to, że graliśmy parę dni temu z evertonem, były emocje, za chwilę gramy ciężkie 2 wyjazdy i potem jeszcze w kolejnym tygodniu Newcastle przyjedzie.
Właściwie to do końca sezonu każdy mecz, w którym jesteśmy faworytem to jest must win. Chyba że zapewnimy już sobie mistrzostwo, wówczas można już przegrać wszystko co będzie dalej
Każdy wie jaki będzie skład. Jedyne co to czy są zdrowi trent i Diaz.
Olbrzymim rozczarowanie jest jota który miał pole position na początku sezonu a nunez zawodził właściwie większość czasu. I nawet teraz Urugwajczyk jest maksymalnie ok tak wolę jego w składzie niż diogo. Jego ostatnie występy są tak bardzo pozbawione zęba że aż wolę zażywającego urusa od rywala do rywala.
No i Diaz który ostatnie 12 meczy gra słabiutko. Teraz dostaniesz szansę na lewym skrzydle i najwyższa pora na coś extra, a nie mecz maratonczyka
Wielka szkoda straconych dwóch punktów z Evertonem. Wciąż mi gdzieś to chodzi po głowie, ale dzisiaj to już jest bez znaczenia.
Zapowiada się trudny mecz z Wilkami i nie wykluczone, że będziemy musieli wygraną wyszarpać. Lekka presja będzie, bo Arsenal, zgodnie z oczekiwaniami, wygrał swój mecz.
Interesujące jest to, że od 4 ligowych spotkań nie potrafimy na Anfield zachować czystego konta (czyli od wygranej 2-0 z City 1 grudnia '24), także ciekaw jestem czy coś się zmieni w meczu z Wolves, czy potencjalnie czeka nas nerwówka i wynik końcowy z przewagą jednej bramki.
Dwa ostatnie mecze PL z nimi na Anfild kończyliśmy po 2-0, więc teoretycznie powinny być dzisiaj 3 pkt.
Na Anfield wygraliśmy też ostatnie 7 meczów PL z Wolves, co też dobrze wróży. Ostatni raz Wilki urwały nam punkty ligowe na Anfield aż w grudniu 2019 roku (0-1), więc należy podtrzymać tę dobrą passę i przedłużyć serię do 8 domowych wygranych meczów z rzędu!
Obstawiam na 2-1 po ciężkim boju. Jednak chciałbym, żeby Liverpool dzisiaj przyjemnie zaskoczył i pewnie wygrał ten mecz.
Z samej gry to pewnie będzie powtórka tego co wczoraj trzeba było oglądać w meczu Lisy - Arsenal. Walenie głową w ścianę i marność nad marnościami. Z jedną różnicą - stres i depczący po piętach Arsenal zwiąże wszystkim nogi i skończy się jakimś słabym wynikiem typu 0:0 lub 0:1 dla Wilków.