3:0 już by zamknęło mecz, zmiana Quansaha za Konate ryzykowna bądź co bądź ale moim zdaniem słuszna.
Hooper moim zdaniem dobrze poprowadził te zawody, nie było jakichś dużych kontrowersji.
Widać, że jesteśmy pod formą. Mecze przepychamy lub nie potrafimy wygrać. Oczywiście można powiedzieć, że Oliver nam zabrał 2 pkt. ale powiedzmy sobie szczerze, tofiki powinniśmy wyjaśnić w pierwszych 45 min I po sprawie. O FA cup nawet nie wspomnę.
Byle się dokulac do końca sezonu i wygrać ligę chocby tylko lepszym bilansem bramek.
Niemniej, w lato zapowiada się gruntowną przebudowa z przodu. Darwin, Jota i pewnie Lucho oraz Mo odejdą. Że 120-150mln może uda się zarobić. Przy takim scenariuszu nie zdziwię się, że Isak do nas zawita.
Bronilem Robo, ale tak dłużej nie pociągniemy, te jego wejścia na raz to jest katastrofa, odpuszcza krycie, w ofensywie to już nie to niestety, taki Ait-Nouri to inny level. Druga flanka z Trentem też słabizna, ile strat przez te jego crossy, jak gra Bradley to mam wrażenie cała obrona gra pewniej z Trentem zawsze jest jakiś zawał, minute przed zejściem klasyka straty Trenta i setka dla Wolves. Jest po tym urazie to na jego obrone, ale z Villa już bez Robertsona i z Bradleyem, Trent druga połówka.
Na koniec dodam, mecz meczowi nierówny, wiec oby z villa bylo lepiej, oni też nie maja dobrego momentu.
Przepchnijmy to…;)))
Robertson w tym sezonie jest dramatyczny. Niestety wraz z motoryką i znaną z poprzednich sezonów dobrą grą ofensywną stracił również głowę. Dużo bramek zawalił. Bezsensowne i ryzykowne wejścia, kartki za pierdoły, kreowanie szans rywalom…
Dramatyczny to może nie, ale gra na przemian, albo bardzo dobrze, albo bardzo słabo, co niestety na tym poziomie, gdzie nie możemy sobie pozwolić na straty punktowe jest na pewno dużym problemem.
Na pewno będę mocno zdziwiony, jeśli nie pójdziemy po nowego LO w lato, natomiast i tak moim zdaniem to Tsimi zostanie odstrzelony, a nie Robbo.
Jest zbyt ofensywny. U Kloppa to miało sens, ale Slot potrzebuje przede wszystkim obrońcy. Dlatego też lepiej wyglądamy defensywie z Bradleyem, niż Trentem na prawej stronie.
Ait Nouri ma dodatkowo wyjazdy na puchar szamana.
Nie podoba mi się, że drugi mecz z rzędu oddajemy zupełnie pole gry po drugim golu i totalnie tracimy kontrole nad meczem. Ten zespół mocno traci jak gra nisko, szczególnie kiedy skład jest przetrzebiony. Ja rozumiem, że terminarz napięty, ale mam nadzieję, że na Villa Park zobaczymy zupelnie inny Liverpool niż dzisiaj.
Fajnie by było, tylko to przy założeniu że Arne będzie miał cokolwiek do powiedzenia przy transferach ![]()
Bo patrząc po tym jak często u nas się pojawia, to Wloski Ogier, chyba nawet nie był z nim konsultowany.
Może to też da do myślenia coś Richiemu i Edwardowi.
Nie pamiętam kiedy w tym sezonie grał bardzo dobrze.
Nie tak dawno z Bournemouth na przykład? Ludzie mają tendencje do zapominania, ale to aż tak dawno temu nie było.
Solidnie - może tak. Uwielbiam Szkota, ale jego “bardzo dobrych” meczów naprawdę w tym sezonie nie widziałem.
Przecież on tam zagrał poprawnie, a po jednym z kiksów prawie Wisienki nam strzeliły gola (jak odbił jakoś dziwnie kolanem wszerz boiska) i całe szczęście, że skończyło się poprzeczką.
Robbo wygląda tak źle w tym sezonie, że mecze przeciętne uznaje się mu za dobre, bo kontrast jest tak duży, że daje mylne wrażenie.
Robbo gra katastrofalnie w obronie, w ataku może ma trochę niefart od dłuższego czasu, ze te jego zagrania nie kończą się asystami, ale to też kwestia tego, że mało grywa już perfekcyjnych piłek, ktore wymagają po prostu dołożenia nogi. Stałe fragmenty dramat (oczywiście tutaj cała drużyna kuleje), ale on jeszcze na dodatek jak je bije to tak dziwnie, że idą po tym groźne kontry.
Wrzutki to po prostu sekwencja walonych na pałę piłek, które lecą do nikogo, jak ma okazje zagrać piłkę wycofującą po ziemi na 10 metr, to gra wtedy górą do nikogo itd.
Ale tak jak mówię, trochę te jego statystyki ofensywne kuleją przez brak szczęscia również, niemniej to wszystko można by zignorować, gdyby nie bronił tak koszmarnie. Przegrywa notorycznie pojedynki na boku, daje się ogrywać jak dziecko, zostawia często za sobą hektary wolnej przestrzeni, gra na raz, a potem robi się z tego dziura, często nie wie co się dzieje za wokół niego, łamie linię spalonego, a już podsumowaniem tego niech będzie, że skrzydłowi raz po raz kończą ataki jego stroną. Z United to w zasadzie nawet nie udawał, że kryje Diallo - i tylko cud się zdarzył, że my tego nie przegraliśmy po jego błędach.
No po prostu nie. Robbo jest do przyspawania na ławie, może być nadal kimś jako ważna postać w szatni i były lider na boisku, ale nie udawajmy, że coś jeszcze z niego może być w kontekście gry w pierwszym zespole. Jest absolutnie dramatyczny i wyłącznie świetny performance reszty ekipy pozwala nam te mecze wygrywać.