17.09.2025 Liverpool FC - Atletico Madrid

Z Florkiem też ładnie współpracują, czują się.

Za to najbardziej irytujący Cody.

4 polubienia

Atletico nie istnieje. Zjadamy ich pressingiem. Wspolpraca Wirtza z Isakiem wyglada owocnie. Ale co robi Ryan, on sie bawi dzis

1 polubienie

oj ale pech……… zapeszasz

Cała pomoc mi się podoba i naprawdę 2 motorki jak Szobo i Wirtz, a za nimi kot jak Grav dobrze funkcjonuje.

Najlepsze 45 min w tym sezonie, a pomyśleć, że w przyszłości za Gakpo może śmigać Ekitike :astonished_face:

1 polubienie

Wirtz to mój drugi Darwin Nunez. Nikomu nie kibicuje tak jak jemu. No jeszcze Chiesa. Bardzo chce, żeby strzelił gola.

heh ale tajming. Do końca wierzyłem, że moze var cofnie bo na spalonym zasłaniał bramkarzowi

1 polubienie

45 min perfekt i taki farfocel. Podłączamy im tlen. Nie wierzę co oni robią w tym sezonie w obronie. Glupie błędy wynikające z braku koncentracji

1 polubienie

Najlepsza połowa w naszym wykonaniu w tym sezonie :blush::red_circle: i klops w doliczonym czasie :man_facepalming:t2:
Byliśmy zbyt bierni w tej sytuacji i niepotrzebnie wlaliśmy teraz nadzieję w serca graczy Atleti.

1 polubienie

Momentami ta piłka bardzo fajnie chodzi, widać zaczątki tego, co chyba chcemy grać.

Graven i Mo w fazie. Isak pokazał, że umiejętności ma wielkie.

Szkoda trochę straconej bramki( Llorente coś na szczęście do nas). Jednak widać sporo dobrego w grze, więc raczej nie powinno być nerwówki.

Trzeba im od razu 2 na początek strzelić i wybić piłkę z głowy

DIEGO FORLAN ZNÓW BŁYSZCZY NA ANFIELD

1 polubienie

Gdyby nie ta pechowa bramka to gramy bardzo dobrze.

2 polubienia

Nie bylibyśmy Liverpoolem gdybyśmy tego flaka sobie odpuścili. Nasza gra na bardzo fajnym poziomie oprócz tego farfocla z końcówki ale wynik 2:0 to jest to czego nasi po prostu nie lubią.

4 polubienia

IMO to tam był spalony. Już za mniejsze zasłanianie bramkarzowi widziałem anulowane bramki. Szkoda, ale widać było w tej połowie, że jakościowo jesteśmy półkę wyżej od Atletico.

Oby wyszli na drugą połowę tak jak na pierwszą i będzie dobrze.

2 polubienia

Znowu przejebiemy 2 bramkowe prowadzenie? Nastepna bramka = Atletico. Free kasa.

1 polubienie

Lubię Gapcia ale niestety on nie lubi grać kombinacyjnej piłki :expressionless_face: zazwyczaj przetrzymuje piłkę i traci,czasami uda się zwód i strzał albo dziwne wrzutki…nie pasuje mi to patrząc jak inni graja

1 polubienie

Frimpong robi różnicę, fajnie się podłączył kilka razy i w obronie daje radę. Szkoda, że spuściliśmy z tonu po drugiej bramce, można było ich dobić już w pół godziny. Eti powinien wejść za Gakpo, a pewnie wejdzie za Isaka który moim zdaniem z czasem zaliczyłby dzisiaj gola. Widać, że potrafi strzelić z każdej sytuacji.

Dobić te Atletico, bo nic nie grają.

Mogło być prowadzenie 4-0 dla LFC (ach, gdyby ten rogal Salaha wpadł do bramki), a powinno być przynajmniej 3-0, gdyby Frimpong trafił w piłkę.

Tymczasem kończymy z niezbyt satysfakcjonującym 2-1 do przerwy.

Mimo to, mecz jest świetny. Szobo i Gravenberch grają rewelacyjnie w pomocy. Konate byłby bezbłędny, gdyby udało się zablokować ten strzał Llorente.

W drugiej połowie trzeba utrzymać wysokie tempo i strzelić trzecią bramkę, żeby nie było niepotrzebnej nerwówki. Mecz będzie na pewno otwarty.

5 polubień

Trzeba szybko ostudzić zapędy hiszpańskiej drużyny strzelając 3 gola.
Hugo za Alexa pewnie zaraz po przerwie choć w sumie zmieniony powinien być Gapcio.

1 polubienie

Isak wybiega na drugą połowę. Zdziwiłem się.

Irytujący jest Wirtz z tymi zbyt słabymi podaniami.