Sobota, godz 15:00
/ 16:00 ![]()
W ostatnim meczu w 2025 roku LFC podejmuje na Anfield zespół Roba Edwardsa.
Czy uda się wrócić do Top4 jeszcze w tym roku?
Podczas gdy Wilki spoglądają ku spadkowi do Championship z zaledwie 2 pkt na koncie po 17 kolejkach oraz aż 16 pkt straty do miejsca gwarantującego utrzymanie (Forest na 17 miejscu ma 18 pkt), Liverpool musi celować w wygraną i danie sobie szansy powrotu do Top4.
Byłoby to przyzwoite zakończenie roku po serii tragicznych występów na przełomie 9-26 listopada i bardzo złych wyników w okresie poprzedzającym od 27 września do 29 października, które łącznie złożyły się na 10 porażek i 24 straconych bramek z niechlubną średnią 2,4 na mecz.
Miejmy nadzieję, że ten okres już za nami i pomimo problemów kadrowych powoli i z powodzeniem będziemy piąć się w górę tabeli punktując w meczach, w których się od Liverpoolu tego oczekuje.
Sobotni mecz to nie czas na piękną grę i schematy funkcjonujące jak w Szwajcarskim zegarku. To moment na kontynuowanie serii wyników bez porażki, które pozwoliły nam z większą nadzieją spojrzeć w przyszłość.
Należy pamiętać, że dwie wygrane w Premier League z rzędu, które zaliczyliśmy ostatnio (2-0 z Brighton i 1-2 ze Spurs) to nie ligowa powtarzalność, do której Liverpool nas przyzwyczaił w tym sezonie. Przynajmniej jeśli nie liczyć pierwszych 6. kolejek. Natomiast będziemy tego oczekiwać od teraz aż do końca sezonu.
Sytuacja ligowych rywali w tabeli
Arne Slot i zespół muszą stanąć na wysokości zadania i zdobyć 3 pkt.
Po naszym meczu Chelsea podejmuje u siebie Aston Villę i tutaj w zasadzie remis byłby dla nas najbardziej korzystny. Choć jeśli wygramy z Wolves, to wynik tego spotkania w kontekście sezonu nie będzie aż tak istotny.
Dzień wcześniej Man Utd gra u siebie z Newcastle i przy odrobinie szczęścia Sroki urwą im punkty, co potencjalnie pozwoliłoby nam się oddalić od United na 5-6 pkt.
Sunderland gra u siebie z Leeds, które nie przegrało od 4 spotkań, więc nie musimy się martwić o to, że Czarne Koty mogłyby nas przeskoczyć w tabeli. Żeby tak się stało Liverpool musiałby dostać wpier*ol od Wolves, a Sunderland pokonać Leeds.
Chyba nikt nie jest aż takim pesymistą, żeby przewidywać tak czarny scenariusz.
Sytuacja kadrowa… ![]()
Obrońcy - Najwięcej obaw z pewnością budzi dostępność zawodników. Z uwagi na kontuzję Konate praktycznie nie mamy wystarczająco środkowych obrońców. Niestety, sami jesteśmy sobie winni, ponieważ sprzedanie Quansaha i czekanie do ostatnich minut, żeby wywalić się z transferem Guehi’ego na osatniej prostej nie należało to najmądrzejszych. A później kontuzja Leoniego sprawiła, że cały backup plan się zawalił i przestał istnieć.
Gomez kontuzja
Leoni kontuzja
Bradley - jeszcze nie wiemy
Pozostają VVD i niedoświadczony Lucky. W składzie powinien być jeszcze Rhys William, ale od dłuższego czasu słuch i ślad po nim zaginął.
Pomoc - W środku jest nie najgorzej. Slot powinien mieć do dyspozycji Jonesa, Gravena, Macca i Wirtza. Jako, że Jones nie jest najlepszym przykładem w defensywie, nie spodziewałbym się przesunięcia Gravenbercha na pozycję CB. Mogłoby to bardzo mocno zdestabilizować linię pomocy. Osobiście spodziewam się Robbo na CB obok VVD.
Endo kontuzja
Szobo zawieszenie
Atak - Ofensywnie musimy pracować z tym, co mamy. Czy Slot postawi na ustawienie 4-3-3 z Rio i Frimpongiem w ataku? Mało prawdopodobne. Czy zagramy 4-3-3 z Wirtzem i Frimpongiem na skrzydłach? To już bardziej możliwy wariant, ale pod warunkiem, że Bradley zagra w obronie.
Najbardziej prawdopodobne jest, że dla zbalansowania obrony Slot postawi na coś w rodzaju 4-4-2 z Wirtzem jako AMF/SS. Diament w środku z Kerkezem i Frimpongiem podłączającymi się do akcji ofensywnych?
Bez względu na ustawienie to o jedno trzeba się modlić - oby Ekitiké miał siłę w nogach na cały mecz. Będziemy potrzebować jego zaanważowania z przodu, kreatywności, waleczności i oczywiście bramek. Bo sam Wirtz tego nie ogarnie.
Gakpo kontuzja
Isak kontuzja
Salah PNA
Ankiety
Przed meczem z Leeds była ankieta w wątku meczowym z pytaniem ile punktów zdobędziemy w grudniu (z Leeds, Brighton, Spurs i Wolves). 20% osób obstawiało 7 pkt, które już zgarnęliśmy po meczu z Tottenhamem. 13% postawiło na 10 pkt, więc te osoby powinny być zawodolone, że miały większą wiarę w zespół niż znaczna większość.
Jedziemy po wygraną z Wolves. Come on you Reds!
- Tak
- Nie
- Tak
- Nie - przegramy
- Nie - będzie remis
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- Tak
- Nie

