Salahowi brakuje juz umiejetnosci, nie motoryki.
Pół tematu jest jazda po gakpo i nikt go nie broni.
Salah gra jeszcze gorzej ale napisać nie wolno by wychodzą kibice salah FC.
Grał beznadziejnie to o tym wspominam.
Arne się czepiamy i często słusznie, ale z takimi skrzydłami to my nie polatamy
Salah i Gakpo zabijają polowę potencjalu tego zespolu.
Chodzi mi o to, ze co mecz teraz bedziecie pisac jaki to Salah slaby nawet jak wygramy 10-0? To juz sie zaczyna robic smieszne, ze juz jestescie chorzy jak nie napiszecie czegos na niego
Trzeba bylo komentowac w trakcie jak z Gakpo a nie po meczu, ze przy 5-2 dwa razy stracil pilke
Tylko zobacz, ze jak Salah schodzi do srodka to Frimpong ma autostrade po prawej. Jak bedzie gral na skrzydle to bedzie mial 1-2 obroncow przy sobie
Tak, ale Frimpong Salah to zbyt ofensywna prawa strona. Holender z Gomezem powinien ogarnąć. Najważniejsza rzecz, że umie grać 1vs1.
Dobra, ale chyba się rozmarzyłem. Wiadomo, że Salah nie usiądzie na ławce
@everlast no nie ma co się oszukiwać, że uraz Gomeza (tfu tfu) to kwestia czasu
Ty za to jesteś w cholerę obiektywny i jedyne słuszne opinie o zawodnikach to twoje. Ja już jestem zmęczony tym ciągłym jechaniem po Salahu, cokolwiek by nie zrobił zawsze jest ten zły. Ucinam się od dyskusji o nim, bo szkoda czasu.
Mecz wygrany, fajnie, szkoda straconych bramek, ale lądujemy na 5 miejscu.
Gomez sie tak czesto lamie, ze nie wiem czy Arne sie odwazy swoich jedynych 3 CB wystawiac na raz.
Nahornego nie dało się słuchać w tym meczu, tragiczny gość. Arsenal to, Arsenal tamto, Liverpool już nie zdobędzie mistrza w tym sezonie…matematycznie wszystko jest możliwe, 5 porażek Arsenalu, 5 wygranych Liverpoolu i będzie ciekawie. Wiadomo, że to prawie nierealny scenariusz ale ile razy ktoś wypuszczał już mistrzostwo z rąk, mając dużą przewagę (nawet my). Cieszy spokojne 3:0 do przerwy, szkoda że potem jakiś wylew musi nastąpić na 3:1. WHU praktycznie nie istniało w tym spotkaniu. Salah występ…no może być ale oczekuję więcej.
Ale jakie cokolwiek? Może dla odmiany tka jak w meczu z Brighton nie byłby wiecznie najsłabszy na boisku? Zeszły tydzień najsłabszy dziś najsłabszy. Z city też beznadziejny.
Nagle wchodzi frimpong bez gry od kilku tygodni i wygląda jakby inny sport uprawiał. Wchodzi na gazie każda akcja śmierdzi golem.
Mówiłeś o rykoszecie ale własnej jak wygrywasz pojedynki to zawsze może cię spotkać coś dobrego. Salah aktualnie nie daje nic. Miał dzis kilkanaście sytuacji 1 na 1. Nie wygrał żadnej. Ani stopera jak po zagraniu kerkeza ani bocznego obrońcy
Większość Twoich wypowiedzi to jest o obronie Salaha. Ciężko przyznać, że ostatnimi czasy nie jest w dobrej dyspozycji?
hmm ale jak ktos dostaje pilkę i jest przy nim 1 obronca ,to jest to sytuacja 1 na 1?
bo ma szybkosc? a przeciez dopiero co ustalilismy, że Salah juz jej nie ma i nigdy nie będzie juz mial. Jedynie jakby zespoł był lepiej przygotowany fizycznie, to moglby cos porozgrywać.
Ogólnie pomijając wszystkie ostatnie nieścisłości to cieszy dzisiejsza wygrana, wchodzimy w decydującą fazę i po cichu liczę, że będziemy jak PSG z tamtego sezonu, do tego czasu średnio, a teraz jazda po Ligę Mistrzów. Kalendarz uważam, że mamy jeden z lepszych w walce o top 5 i to jest po prostu must have. A Liga Mistrzów to będzie piękna przygoda, tego sobie i Wam życzę
Wczoraj dobry mecz zagrał Summerville fajnie się go ogląda nawet chyba był kiedyś temat z nim związany, że byliśmy nim zainteresowani widziałbym go u nas
Zobaczcie sobie skrót meczu, ale tylko pod względem jak teraz zawodnicy zachowują się względem bramkarzy przy sfg. Praktycznie bramkarze są eliminowani z akcji. Oby to jak najszybciej ukrócili, bo słabo to wygląda.
Holender, przeciętny, jednowymiarowy. Na papierze zawodnik skrojony dla nas.
Cenne zwycięstwo. W Premier League nie ma słabych drużyn, każdy może wygrać z każdym, co pokazało ostatnie Wolves remisując wcześniej z Arsenalem i wygrywając teraz z Aston Villą. West Ham to też wymagający rywal, mimo niskiego miejsca w tabeli, przed meczem z nami przegrali tylko jedno spotkanie z ostatnich ośmiu i to w pechowy sposób z Chelsea.
Cieszę się, że podpatrujemy kornery od Arsenalu i zaczynamy z powrotem wykorzystywać siłę i wzrost naszych zawodników, mamy potencjał w składzie, by być groźni w stałych fragmentach gry i by dobrze się przed nimi bronić. Za Kloppa pod tym względem byliśmy bardzo dobrzy. Ostatnio jest ewidentna poprawa pod tym względem, choć akurat w tym meczu straciliśmy jednego gola po rogu.
Zwycięstwo zasłużone. Byliśmy minimalnie gorsi pod względem xG, ale raczej brało się to z tego, że jeden gol Soucka zrobił im 0,8 xG, podczas gdy niewykorzystane setki Gakpo, Ekitike i Nyoniego łącznie nie miały tyle.
Podobał mi się Mac Allister pod względem gry w defensywie, zaliczył kilka ważnych interwencji w obronie. Niestety nasze skrzydła znowu nie dojechały, mimo że Gakpo strzelił gola po ładnej akcji. Frimpong po wejściu na prawą obronę pokazał, jak można robić różnicę z przodu. Rio trochę mniej widoczny po wejściu, ale miał jedną ładną akcję zakończoną strzałem i na pewno dalej chcemy widzieć go w kolejnych meczach.
A ja się nie cieszę, że naśladujemy te pałki w czymkolwiek, bo Arsenal pod Artetą gra po prostu obrzydliwie, mało tego mam nadzieję że w końcu przestaną te ślepe krety z gwizdkami na wykonywanie różnych w ten sposób.