Wtorek, godz 20:15
/ 21:15 ![]()
Czy doceniamy 9/12 pkt zebranch w lutym?
Za nami naprawdę niełatwy miesiąc w Premier League. Zaczęło się od niezasłużonej przegranej 1-2 z City na Anfield. Był to mecz, który mógł odebrać szanse Pepowi Guardioli na bliską pogoń za Arsenalem. Przy odrobinę większej pewności siebie naszych piłkarzy Man City nigdy nie wyjechałoby z Anfield z 3 punktami.
Później Liverpool pokazał charakter i ducha walki w wygranym wyjazdowym meczu z Southampton (0-1), dzielnie się bronił w zdecydowanie najgorszych 45 minutach na City Ground z Forest i wyszarpał 3 pkt w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, żeby na koniec uraczyć nas dużo pewniejszą wygraną z West Ham na Anfield (5-2), która byłaby o wiele bardziej doceniana, gdyby nie dwie głupio stracone bramki.
Jak robiłem ankietę przed meczem z Man City, to 22% osób spodziewało się 12 pkt w lutym, 18% obstawiało 10 pkt i tylko 4% poprawnie obstawiło 9 pkt. To daje nam 44% głosujących, którzy spodziewali się minimum 3 wygranych, a znaczna większość z nich nawet czegoś więcej. Jak widać, pomimo słabszego sezonu, oczekiwania względem dobrej końcówki sezonu są dosyć wysokie. Więc generalnie pokrywa się to z nastrojami panującymi na forum.
Czy Liverpool po raz drugi w sezonie wygra 4 mecze ligowe z rzędu?
Pod względem wyników w Premier League tak dobrze nie było od grudnia, kiedy w krótkim okresie od 13-27 grudnia wygraliśmy z Brighton (2-0) u siebie, pokonaliśmy Spurs (1-2) na wyjeździe i później Wolves (2-1) na Anfield. Wiara w zakończenie kryzysu zaczęła rosnąć, a później przyszedł styczeń i zebraliśmy zaledwie 7 pkt w 6 meczach.
Czy marzec może okazać się powtórką ze stycznia? Ilu z nas woli nie robić sobie wielkich nadziei? Prawda jest taka, że bez względu na to co myślą i przewidują kibice, to Liverpool nie może zawieść. Nie ma miejsca na błędy. Arne Slot musi znaleźć odpowiedzi i rozwiązania na wciąż niedziałające schematy i nie bać się podejmować odważnych decyzji nawet jeśli będą nieść za sobą ryzyko niezadowolenia wśród pewnych piłkarzy, których trener aż nadto przyzwyczaił do nietykalności bez względu na ich formę.
Wolves zaliczają formę zwyżkową?
Podobnie jak z West Ham przyjdzie nam się mierzyć z Wilkami, którzy wydają się grać lepiej, niż w poprzednich częściach sezonu. W lutym zdobyli 5 na 15 możliwych punktów (remis 0-0 na wyjeździe z Forest, 2-2 u siebie z Arsenalem i ostatnia derbowa wygrana 2-0 z Villą). W styczniu udało im się uzbierać też 5 punktów, jednak to zdecydowanie za mało na podjęcie walki o utrzymanie.
Mimo wszystko jest to forma zwyżkowa w porównaniu do zaledwie 1 pkt zdobytego w grudniu, 0 pkt w listopadzie, po 1 punkcie w październiku i wrześniu i 3 przegranych w sierpniu (absolutnie katastrofalny sezon).
Czy Slot zdecyduje się na jakąś rotację?
Biorąc pod uwagę, że gramy z Wolves zaledwie 3 dni po ostatnim meczu z WHU, zmiany w pierwszym składzie byłyby wskazane, aby zachować równowagę i świeżość. Jednak czy tak się stanie? Nie mam pojęcia. Slot nie lubi zaskakiwać, jeśli nie musi.
Robbo na lewej obronie? Rio za Gakpo (okay, żartuję)? Gomez od początku na prawej obronie i Frimpong za Salaha na skrzydle (jasne…) lub Jones na prawej obronie?
Slot musi pamiętać, że po meczu z Wilkami mamy 2 pełne dni odpoczynku i kolejny wyjazd do Wolverhampton na FA Cup. Czy możemy wygrać oba mecze zaczynając je takimi samymi wyjściowymi składami? ![]()
Osobiście stawiam na to, że jakąkolwiek rotację zobaczymy dopiero w weekend. Podejrzewam, że Slot może się bać podjąć jakiekolwiek ryzyko na mecz Premier League i dać szansę komukolwiek innemu na skrzydłach, niż Cody i Salah.
Ankiety
Parę nurtujących pytań, aby urozmaicić wątek meczowy…
- Wolves
- Remis
- Liverpool
- Tak
- Nie
- Tak
- Nie
- Tak
- Nie
- 9 pkt
- 7 pkt
- 6 pkt
- 5 pkt
- 4 pkt
- 3 pkt
- 2 pkt
- 1 pkt
- 0 pkt
