3.03.2026 Wolves - Liverpool FC

Wtorek, godz 20:15 :united_kingdom: / 21:15 :poland:

Czy doceniamy 9/12 pkt zebranch w lutym?

Za nami naprawdę niełatwy miesiąc w Premier League. Zaczęło się od niezasłużonej przegranej 1-2 z City na Anfield. Był to mecz, który mógł odebrać szanse Pepowi Guardioli na bliską pogoń za Arsenalem. Przy odrobinę większej pewności siebie naszych piłkarzy Man City nigdy nie wyjechałoby z Anfield z 3 punktami.

Później Liverpool pokazał charakter i ducha walki w wygranym wyjazdowym meczu z Southampton (0-1), dzielnie się bronił w zdecydowanie najgorszych 45 minutach na City Ground z Forest i wyszarpał 3 pkt w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, żeby na koniec uraczyć nas dużo pewniejszą wygraną z West Ham na Anfield (5-2), która byłaby o wiele bardziej doceniana, gdyby nie dwie głupio stracone bramki.

Jak robiłem ankietę przed meczem z Man City, to 22% osób spodziewało się 12 pkt w lutym, 18% obstawiało 10 pkt i tylko 4% poprawnie obstawiło 9 pkt. To daje nam 44% głosujących, którzy spodziewali się minimum 3 wygranych, a znaczna większość z nich nawet czegoś więcej. Jak widać, pomimo słabszego sezonu, oczekiwania względem dobrej końcówki sezonu są dosyć wysokie. Więc generalnie pokrywa się to z nastrojami panującymi na forum.

Czy Liverpool po raz drugi w sezonie wygra 4 mecze ligowe z rzędu?

Pod względem wyników w Premier League tak dobrze nie było od grudnia, kiedy w krótkim okresie od 13-27 grudnia wygraliśmy z Brighton (2-0) u siebie, pokonaliśmy Spurs (1-2) na wyjeździe i później Wolves (2-1) na Anfield. Wiara w zakończenie kryzysu zaczęła rosnąć, a później przyszedł styczeń i zebraliśmy zaledwie 7 pkt w 6 meczach.

Czy marzec może okazać się powtórką ze stycznia? Ilu z nas woli nie robić sobie wielkich nadziei? Prawda jest taka, że bez względu na to co myślą i przewidują kibice, to Liverpool nie może zawieść. Nie ma miejsca na błędy. Arne Slot musi znaleźć odpowiedzi i rozwiązania na wciąż niedziałające schematy i nie bać się podejmować odważnych decyzji nawet jeśli będą nieść za sobą ryzyko niezadowolenia wśród pewnych piłkarzy, których trener aż nadto przyzwyczaił do nietykalności bez względu na ich formę.

Wolves zaliczają formę zwyżkową?

Podobnie jak z West Ham przyjdzie nam się mierzyć z Wilkami, którzy wydają się grać lepiej, niż w poprzednich częściach sezonu. W lutym zdobyli 5 na 15 możliwych punktów (remis 0-0 na wyjeździe z Forest, 2-2 u siebie z Arsenalem i ostatnia derbowa wygrana 2-0 z Villą). W styczniu udało im się uzbierać też 5 punktów, jednak to zdecydowanie za mało na podjęcie walki o utrzymanie.

Mimo wszystko jest to forma zwyżkowa w porównaniu do zaledwie 1 pkt zdobytego w grudniu, 0 pkt w listopadzie, po 1 punkcie w październiku i wrześniu i 3 przegranych w sierpniu (absolutnie katastrofalny sezon).

Czy Slot zdecyduje się na jakąś rotację?

Biorąc pod uwagę, że gramy z Wolves zaledwie 3 dni po ostatnim meczu z WHU, zmiany w pierwszym składzie byłyby wskazane, aby zachować równowagę i świeżość. Jednak czy tak się stanie? Nie mam pojęcia. Slot nie lubi zaskakiwać, jeśli nie musi.

Robbo na lewej obronie? Rio za Gakpo (okay, żartuję)? Gomez od początku na prawej obronie i Frimpong za Salaha na skrzydle (jasne…) lub Jones na prawej obronie?

Slot musi pamiętać, że po meczu z Wilkami mamy 2 pełne dni odpoczynku i kolejny wyjazd do Wolverhampton na FA Cup. Czy możemy wygrać oba mecze zaczynając je takimi samymi wyjściowymi składami? :thinking:

Osobiście stawiam na to, że jakąkolwiek rotację zobaczymy dopiero w weekend. Podejrzewam, że Slot może się bać podjąć jakiekolwiek ryzyko na mecz Premier League i dać szansę komukolwiek innemu na skrzydłach, niż Cody i Salah.

Ankiety

Parę nurtujących pytań, aby urozmaicić wątek meczowy…

Kto wygra mecz?
  • Wolves
  • Remis
  • Liverpool
0 głosujących
Czy Slot wygra oba mecze z Wolves? (Premier League + FA Cup)
  • Tak
  • Nie
0 głosujących
Czy Mac Allister po raz pierwszy strzeli gola w 3-cim meczu z rzędu?
  • Tak
  • Nie
0 głosujących
Czy ponownie strzelimy gola po stałym fragmencie gry?
  • Tak
  • Nie
0 głosujących
Ile punktów zdobędziemy w marcowych meczach Premier League z Wolves (A), Spurs (H) i Brighton (A)?
  • 9 pkt
  • 7 pkt
  • 6 pkt
  • 5 pkt
  • 4 pkt
  • 3 pkt
  • 2 pkt
  • 1 pkt
  • 0 pkt
0 głosujących
1 polubienie

Bardzo intensywny marzec. Walka na trzech frontach, krótka ławka i możliwość wypadnięcia z dwóch pucharów. Priorytet to jak najwyższe miejsce w PL na koniec sezonu > Jak najwyżej w LM > Zwycięstwo w FA cup. To są priorytety i będzie ciężko

1 polubienie

Marzec może być kluczowy. Wraca frimpong i Gomez. Nie długo wirtz pod koniec miesiąca może isak dostanie jakieś minuty. Jeżeli udało by nam się nie złapać jakiś nowych kontuzji to może wreszcie była by jakąś większą szansa na rotację. Liczę że więcej minut będą dostawali Rio i frimpong. Ostatni mecz jeszcze bardziej mnie przekonał że mamy hamulcowych na skrzydłach i mogło by nam sporo ułatwić granie tam kims kto potrafi stworzyć przewagę.

1 polubienie

Porażka w kwestii transferu semenyo boli bardziej od guehi imo

3 polubienia

konate kontuzja oby gomez byl zdrowy

Musimy kontynuowac serie zwyciestw i tutaj zaden inny rezultat dzisiaj nie wchodzi w rachube :flexed_biceps: :red_circle:

Konate kontuzja. Tylko tego brakowalo. Ramsay na boku albo Frimpong.

Wiadomo co to za kontuzja? Mięsień?

Skąd wiadomo, że Konate jest kontuzjowany? Nie ma go na zdjęciach z treningu, czy wyciekło jakieś info?

Pytam, bo akurat mam mało czasu, żeby samemu posprawdzać. Thx.

Anfieldpapers powiela artykuł z grudnia. Więc raczej ściema.

Może to był fejk nie wiem teraz

Joyce to podawał tez to widziałem w internecie

Nie ma kontuzji, po prostu kolejny ktoś złapał się na baita od Anfield Papers, można się rozejść

2 polubienia

Uff, całe szczęście. Dobrze, że zwykle nie sprawdzam tych śmieciowych źródeł. Szkoda na nie czasu.

Przed meczem to tylko zdj z treningu, konferencja i oficjalka.

Łatwo powinno być dzisiaj. Ale jak będzie?

Chciałbym przełamanie Salaha. I dobry występ pomocy

Ja bym chciał, żeby w końcu każdy zagrał na swojej pozycji.

15 lat oglądam piłkę, prawie zawsze po meczach takich jak ten z West Hamem gdzie każda piłka wpadała przychodzi mecz w którym z 5 metrów piłkarze nie trafiają w bramkę. Ale może wygramy 0-1…

Napisałem że powinno być. Ale czy będzie to inna sprawa.

Wilki są na fali wznoszącej od kilku spotkań, a Liverpool jest pogrążony w kryzysie. Co może pójść nie tak?

Myślę, że to będzie mecz podobny do tego z Forest. Brak pomysłu, pełne gacie Slota, męczarnie do ostatniej chwili i jakiś farfocel zadecyduje o punktach. Jak ktoś ma problem z usypianiem dzieci, to warto puścić mecz Liverpoolu.

Limit szczęścia na ten sezon został wyczerpany w meczu z Młotami. Dziś będą męki.

Bez Wirtza gramy z finezją babci siedzącej w poczekalni lokalnej przychodni. Wilki 2 tygodnie temu remis z Arsenalem, potem porażka 1 golem z CP, grając w 10 i mając nietrafionego karnego, a kilka dni temu zwycięstwo z AV. Będą gryźć trawę, zwłaszcza u siebie.

Ja bym sobie życzył tylko żeby Gakpo z Salahem dali koncert albo zeszli z boiska odpowiednio wcześnie. I niech Jones lepiej bidony podaje.