Isak rakieta, prawa strona chodziła jak marzenie … są dzisiaj kwiatki.
Hahahaha od kiedy to jesteś obrońcą naszych zawodników hejterze??
Isak rakieta, prawa strona chodziła jak marzenie … są dzisiaj kwiatki.
Hahahaha od kiedy to jesteś obrońcą naszych zawodników hejterze??
Rakieta to może nie ale Isak jest po prostu mega kliniczny. W formie to światowa topka na 9 i miejmy nadzieję, że w końcu ruszy.
Ja tam dalej uważam, że dobrze się stało, że kupiliśmy, zarówno Isaka, jak i Ekitike, zwłaszcza w kontekście ubytków z przodu. Wiadomo, że najłatwiej jest krytykować z perspektywy czasu, ale na tamten moment (lato 2025), mimo, że te ruchy były kosztowne, to były też jak najbardziej logiczne i prestiżowe. Myślę, że na obu graczach mocno skorzystamy w przyszłości.
Wracając do Isaka, zastanawia mnie tylko jedna rzecz… Co się stało z jego motoryką? Przecież on w Newcastle był szybszy, zwinniejszy i bardziej atletyczny, a u nas, mam wrażenie, że rusza się bardzo powoli i ma słaby zryw do piłki. Gdyby on miał takie przyspieszenie jak Darwin Núñez, to byłaby petarda, ale w przypadku Szweda może to jest kwestia złego przygotowania do sezonu. Zobaczymy jak to będzie wyglądało w kolejnych miesiącach.
Przecież wczoraj ładnie biegał, motorycznie w końcu dobrze wyglądał.
Zauważ, że to dotyczy wielu piłkarzy. Kerkez wygląda często jakby prosto z wakacji wylądował w składzie, Isak jakby wrócił po zerwaniu więzadeł, u Salaha można to tłumaczyć peselem, no ale nie widać po zawodnikach dobrego przygotowania do sezonu. Szobo i Gakpo są wyjątkami, które mocno wybijają się ponad resztę, chociaż Gakpo też nigdy demonem prędkości nie był, więc aż tak bardzo tego nie widać, ale jak spojrzysz na niego jak wygląda w 30min i 80min, to często różnicy większej nie ma i dlatego tyle u Nas gra, bo nie mamy drugiego takiego zawodnika z przodu tak dobrze przygotowanego fizycznie.
Odpowiedź jest prosta- brak presezonu i ten jego strajk. Nie nadrobisz tego wszystkiego nawet trenując indywidualnie gdzieś w Hiszpanii jak on. Chłop miał 3 całe miesiące bez pracy z drużyną.nie kopnął piłki w żadnym sparingu, nie miał powolnego procesu aklimatyzacji z drużyną i systemem. Od początku widać było u niego rdzę.Nie pomaga kryzys w drużynie i to, że szybko złapał jakiś uraz. Samo Newcastle też gra trochę inaczej i przystosowanie się do nowego środowiska trochę zajmuje. Ale tu akurat jestem spokojny o to, że Isak w końcu odpali. Niestety może to nawet nie być jeszcze w tym sezonie ale ze Szweda będzie jeszcze pociecha. To zbyt klasowa ograna w lidze 9 żeby nie odpalić.
Arsenal dał za Gyokeresa 63 mln euro + 10 w bonusach. Moim zdaniem Isak nie powinien być droższy.
Dzisiaj tak, ale kończąc ubiegły sezon Isak był drugi strzelcem ligi wyprzedzając Hallanda, a przegrywając jedynie z Salahem. Taniej niż za 100 baniek nie było w ogóle mowy żeby go wyciągnąć.
Widać trochę mało kumasz działanie rynku transferowego:
Isak: - sprawdzony w PL, bardzo dobry wynik strzelecki, były klub awans do LM, brak potencjalnego następcy, rywal ligowy.
Gyo - grał w lidze klasę niższej, wybitny wynik strzelecki, były klub to mniejszy klub, który opuścił trener, nie był rywalem ligowym.
No tak na chłopski rozum nie mogli tyle samo kosztować. A na razie jeden i drugi nie pokazuje się zbyt dobrze.
Powinien. Oceniasz przez pryzmat aktualnej dyspozycji. Rok temu nikt by tak nie powiedział. Isak to była bestia, ograna w lidze, szybki z dryblingiem i klinicznym wykończeniem mogący schodzić na skrzydła i brać udział w grze kombinacyjnej ( rok temu w grudniu to co z nami grał na St.james park to poezja). Gyokeres to kloc, który strzelał w słabej lidze a wcześniej w Anglii niczym się nie wyróżniał. Target man żyjący z prostopadłych piłek i siłowych strzałów .
Nie zgodzę się.
Gyo to była niewiadoma z średniej ligi i jak na razie tak średnio się sprawdza.
Isak to była pewniejsza opcja , a I jak się popatrzyło na grę obydwóch to jakości też było widać więcej u ciemniejszego Szweda.
Do tego negocjację z klubem dla którego wszystko powyżej 50 melonów robi wrażenie jest łatwiejsze.
Isak był tylko 2x droższy od tego flopa z Arsenalu, który swoją drogą powinien wylecieć z boiska w ostatnim meczu. Jedna noga Isaka jest warta więcej niż trzy Gyokeresza.
u Gyo widać że pewnego poziomu nie przeskoczy. Strzeli kilka bramek ale nic więcej z tego nie będzie. Isak jak wejdzie w obroty to będzie kocur
Ludzie kochani przecież Isak zjada technicznie tego klocka. To, że chwilowo Isak ma dołek formy (jak i cały zespół), niczego mu nie odbiera, bo to inwestycja na kilka lat, a nie parę miesięcy. Gyokeres to typowy “dostawnoga” - jak nie dostanie piłki od kumpli na strzał, albo ta nie spadnie mu pod nogi, to sam niewiele zrobi. Isak to taki Torres w ciele Croucha. Gyokeres to Crouch w ciele Gyokeresa.
Na razie to wygląda może jak Torres, ale taki dzisiejszy 41letni, niegrający od prawie 10 lat w poważną piłkę
Akurat jak 41 letni Torres to niejeden chciałby wyglądać.
Pytasz skąd jestem, skąd Ty się w ogóle wziąłeś?
Co do dyskusji powyżej - cena za Isaka była słuszna, tak samo jak za Gyokeresa. Nic dziwnego, że Alex kosztował 2x więcej, bo mimo dołka formy, jest 2x lepszym piłkarzem
Haha no tak, ale nie piłkarsko/motorycznie grając u nas ![]()
Konkluzja z waszych wypowiedzi plynie taka: jezeli Gyökerers strzeli w PL 10 goli to nasz “patyczak” Isak musi 20 aby proporcja do zaplaconych za nich pieniedzy sie zgadzala.
To juz teraz jestem ciekaw konca sezonu i tych statystycznych danych ![]()
Konkluzja jest taka, że zarówno Isak jak i Gyokeres byli kupieni przez swoje kluby na 5-6 lat kontraktu, a nie z 12-miesięczną subskrypcją, więc najlepiej byłoby porównać zwrot z inwestycji w postaci G/A po zakończonych kontraktach, a przynajmniej najwcześniej w połowie trwania.