Jak pomyślę, ze go za chwilę nie będzie w klubie to…
Ech, to jeden z ostatnich który potrafił dla klubu zostawić serducho na boisku. Zakochałem się w jego grze w meczu w którym zrobil sam jeden pressing na piłce przez całe boisko. To byl ten moment w którym pomyślałem, ze to jest gość który moze grac u nas do końca kariery, którego będę szanował jak Stevena. A teraz odchodzi…nawet w tej formie jest mi po prostu zal ze go jie beszie..
No cóż, zostawił tu wszystko co miał - serce, swój czas i miłość do klubu. Andy podejmuje najlepszą dla siebie decyzję, a klub z szacunku nie utrudnia.
Rysiek do Edwardsa: “Tottenham chce Robertsona, ale dają paczkę fajek”. Edwards: “ To sprzedajemy i bierzemy paczkę fajek”. Rysiek: “Ale kibice nas za….ą. To jeden z ostatnich gości z jajami. Niezwykle zasłużony gracz!”. Edwards: “Spokojnie. Ściągnięmy Kostasa. A jak będzie dalej taki daremny, to i tak wina Slota będzie Rysiu!”
Szanujemy Robbo, ale klub sam siebie już mniej. Jaki to ukłon w stronę Robbo? Chcemy pomóc mu zarobić na kolejne 2-3 lata? Jednocześnie sami ryzykując grą Greka, który w wolnej serie a nie podnosil się z ławki. Największą ironią losu byłaby kontuzja Kerkeza tydzień po sprzedaży Robbo. Taka na 2-3 miesiące.
To jest w c*uj niepoważne wszystko. Robbo nie idzie do Londynu, żeby być w formie na mundial, tylko żeby poważny kontrakt na 2-3 lata złapać. Jego szanse na regularną grę w Londynie są dokładnie takie same jak na Anfield. Odpoczynek mu służył, jak grał to grał co najmniej przyzwoicie. Co robimy? Oddajemy go za jakąś czapkę gruszek. Oddajemy lidera, a w jego miejsce bezjajeczny Grek do śmieszkowania z Salahem. Żart i kpina.
Trochę słabo byłoby widzieć go w jednym zespole z tym brazylijskim przygłupem, którego nazwiska nawet nie wymienię. Ale w sumie na boisku jest show, a koniec końców jakoś trzeba zarabiać na to dostanie życie piłkarza.
Przykro się robi, kiedy myśli się o odejściu Robbo, ale taka jest piłka. Piłkarze przychodzą i odchodzą. Robbo należy się stuprocentowy szacunek. Zostawił na Anfield kawał zdrowia i wiele wspomnień. Trzeba jednak uszanować jego chęć odejścia i gry. Jego ambicja nie pozwala mu siedzieć na ławce. Nie ten typ.
Robertson nie odchodzi, bo ma za mało minut gry, tylko potrzebuje kontraktu. Teraz zgłosił się Tottenham, więc chce to wykorzystać. Ludzie, co wy pijecie?
W Tottkach są Spence (gra bardzo dobrze) i wracający po kontuzji Udogie.
To oczywiste że Robbo odchodzi bo nie otrzymał propozycji nowego kontraktu. Przed sezonem był z nim wywiad, w którym mówił że kibice wywierali presję na klubie żeby zaproponował kontrakt Salahowi i przez śmiech prosił kibiców żeby kibice napierali na nowy kontrakt dla mojego samego. Było już wtedy jasne że klub poinformował go że nie zaproponuje mu kolejnego kontraktu. Szkoda, to idealny rezerwowy i dusza szatni. Na pewno zgodził by się na niższy kontrakt, kocha ten klub i miasto.
Skąd wiadomo, co jest powodem rozmów Andy’ego ze Spurs? Czy Liverpool go już nie chce, czy po prostu Andy nie chce pełnić roli zmiennika i chce grać w pierwszym składzie, co w Liverpoolu byloby trudne przy coraz lepszej dyspozycji Kerkeza.
Z punktu widzenia Liverpoolu potrzebny jest rezerwowy LO, więc lepiej zatrzymać Robertsona, niż kombinować z Tsimikasem, który nie przebił się w serie A.
Robertson nie zagra więcej minut w Tottkach niż u nas. On też o tym wie. 6-7 lat młodszy Spence zjada go obecnie na śniadanie. Andy też o tym wie, ale kariera piłkarza jest krótka i chce z niej wycisnąć ile się da.
To tylko człowiek i wie, że musi zarobić. No proste jak… Andy idzie po kontrakt i dalszą stabilizację finansową. U nas go nie chcą, bo Grek będzie tańszy w utrzymaniu
Ale czy coś zmusza Andyego do odejścia już teraz ? Dokończy kontrakt, zarobi swoje, a potem może odejść jako wolny agent i przytulić pieniążki za podpis przy ew. zatrudnieniu. Czy Spurs mają nóż na gardle, że teraz chcą go ściągnąć ?
Sprzedadzą go i osłabią kadrę w imię czego, dostania jakichś groszy typu 3-4 mln?
No bez jaj, jak już to taki manewr trzeba było robić w lato i ściągnąć wtedy jakiś backup na boki obrony, a nie teraz kombinować
Skąd ta pewność? Tottenham mógł mu powiedzieć: “Oferta jest teraz, chcemy Ciebie teraz albo w ogóle. Take it or leave it.”
Tottenham mógł zwyczajnie nie chcieć latem rywalizować z ilomaś klubami o podpis Robertsona, stąd robią to wcześniej. Imo całkiem prawdopodobny scenariusz.
Co do szans na grę Robbo w Tottenhamie: nie będzie tam grał więcej niż w LFC, a na pewno nie znacząco więcej. Tak czy inaczej, Robertson to fajna osobowość, pomoże w każdej szatni choćby doświadczeniem. My się go pozbywamy za czapkę gruszek- mocno w naszym stylu, bo w końcu mamy innych liderów, a poza tym mamy zajebiście szeroki skład. W razie co, Gomez zagra na paru pozycjach jednocześnie, a już naprawdę w razie kłopotów/zmeczenia Kerkeza przecież ciągle są Endo (zagra słabo, ale za to wszędzie słabo) i Nyoni, Lucky, Nallo. Szobo umie grać na boku obrony. Szerokiej drogi Robbo!
@DOWN
Tottenham ma solidnie obsadzoną pozycję lewego obrońcy. Spence bardzo się rozwinął i ma bodajże 25/26 lat. Jest jeszcze Udogie, który właśnie wraca po kontuzji. Robbo będzie tam trudniej o minuty niż na Anfield, ale dostaje kontrakt którego nie dali mu w LFC.