Arne Slot

Drugi? Raczej czwarty. W ostatnim sezonie Kloppa szliśmy jak burza, a na koniec dostaliśmy zadyszki, która pozbawiła nas szansy na mistrzostwo Anglii, Puchar Anglii i Ligę Europy. Natomiast 2022/23 cały był kiepski pod tym względem. Więc stwierdziłbym, że mamy problem czwarty sezon z rzędu.

Przygotowanie fizyczne i stałe fragmenty gry w teorii powinny być najłatwiejszym elementem w rzemiośle trenerskim. Sfg wydają się coraz lepsze, w LM jesteśmy pod tym względem skuteczniejsi, a ostatni gol z Brighton też był wytrenowany - Kerkez blokował bramkarza. Ale oczywiście wymagamy gwałtownej poprawy - mamy sporo wysokich chłopów i to musi być nasza siła, a sfg często potrafią zamienić porażkę w remis i remis w zwycięstwo. Za Kloppa były one mocno pomocne w napoczywaniu rywali.

Fizyczne przygotowanie niestety leży do dziś i nie widać oznak poprawy.

3 polubienia

Za Slota ani razu nie szliśmy jak burza, a zadyszka i tak się pojawiła (czy to druga część sezonu 24/25 czy start obecnego, gdzie nawet nie zdążyliśmy się zmęczyć sezonem). No i u Kloppa można to tłumaczyć brakiem szerokiej kadry - sam wolał mieć węższą do pracy, ale jakość ławki mogła być dużo lepsza. Nie zmienia to faktu, że IMO wyglądamy dużo gorzej niż za Kloppa. Bo ja nie wiem czym mają oni być tacy wykończeni, skoro do pressingu Kloppa to im daleko. Obecnie to nieco lepiej wygląda, ale sam sobie zamyka niektóre opcje jak częściej wykorzystywany Chiesa czy łapiemy kontuzje notorycznie, a nowe nabytki mają spory problem wejść na odpowiedni poziom przygotowania fizycznego (Isak, Frimpong).

To od czego jest trener, jeśli nie od wzięcia odpowiedzialności za to? Nie może zadecydować o zmianach personalnych w tym zakresie ze swoim przełożonym Hughesem i osobami odpowiedzialnymi z zakresu przygotowania fizycznego?

Nie wiem kto jest głównym odpowiedzialnym za to w sztabie, bo pewnie rozkłada się poprzez różne aspekty, ale jak problem jest widoczny, to trzeba to przebadać, obgadać i szukać rozwiązania, a nie tkwić w tym. Dr Conall Murtagh, Ruben Peeters czy Chris Black powinni odpowiadać przed Slotem, który odpowiada za to co jest widoczne na boisku, tak jak zresztą za pracę nad obroną i atakiem przy SFG odpowiadać powinien Aaron Briggs przed Holendrem, bo to on zbiera burę za to, co od dłużśzego czasu oglądamy. Skoro Arne nie reaguje, to chyba ma świadomość, że to on zbierze za to wszystko?

No tak bo do stycznia zeszłego roku wcale nie byliśmy zdecydowanym liderem premier league, nie wygraliśmy grupy ligi mistrzów, nie mieliśmy na rozkładzie city, Milanu, realu, mam utd, Chelsea, Aston Villi, Leverkusen. Zresztą


Reszty nie czytam bo jaki sens skoro pierwsze zdanie czy drugie to klamstwo

Tylko ile klopp swój zespół budował? Kilka lat. Arne buduje dopiero drugi. I tak zaczynał z lepszego pułapu, ale też hmm osiągną znacznie lepszy wynik. Teraz kiedy próbuję przebudować zespół bo liderzy się starzeją i jest to nieuniknione to ludzie myślą że przejdzie to bezboleśnie.

Ale którego klopa? Np tego chwilę przed odejściem?

Czy tego roku wcześniej?

A druga sprawa. Czyli jak ktoś jest gorszy od jednego z najlepszych naszych managerów w historii to musi zostać zwolniony?

Haha no ale wiesz że to nie ma tym polega.

Problem z chiesa jest taki że on zbyt często wypada z powodow na pozór drobnych jak choroba czy lekkie naciągnięcie w ef kocie nie jest gotowy na cały mecz, ale świetnie się sprawuje jako zmiennik. Już jednego trupa stawiamy (isak) i ludzie powinni wiedzieć jak wygląda różnica między gościem w formie i z rytmem a bez.

Ale za co? Że slot to nie klopp? I jego drużyna budowana drugi rok nie osiąga wyników jak ta budowana 4-5 lat przez jurgena? Prawdopodobnie żadna już nie będzie. To było arcydzieło. Jak będziemy zwalniać każdego kto nie osiągnie poziomu kloppa to nikt nam nie zostanie.

Ok, ale nie było to sprecyzowane.

Ok ale wiesz każdy ma inny styl prowadzenia drużyny. No będzie już u nas gościa z taką haryzma jak Jurgen. Więc i nikogo już chłopaki tak zapie.. nie będą. Druga sprawa że zauważ że Jurek wycisnął wszystko z chłopaków. Arne zostawił ich już w sędziwym wieku i ni nadających się do takiej gry. Więc Arne musi kombinować z różnym skutkiem

2 polubienia

Pisałem o formie fizycznej jak i o fakcie prowadzenia meczów. Za Slota nigdy nie szliśmy jak burza pod tym względem - o Kloppie było pisane może w kontekście wyniku, ale ja to obróciłem w stronę tego, jak zapieprzaliśmy w tamtym okresie sezonu, by potem być pod formą ze względu na zmęczenie materiału.
Wyważone prowadzenie meczu przy zadowalającym wyniku, okresowe narzucanie tempa by tylko osiągnąć zamierzony przez trenera cel i to mogłoby mieć sens za Slota, gdyby potem MIMO tego oszczędzania druga część sezonu przyszłaby ze świeżością zawodników, którzy nie wysrali się z sił na wcześniejszym etapie sezonu.

rzygać się chcę jak my gramy w defensywie

1 polubienie

Kalka meczu z Newcastle, paniczna obrona w końcówce przeciwko rywalowi grajacemu w 10. To jest ten mityczny progres o którym tu czytam od 2 tygodni?

Tak, bo punkty są. Pomijam fakt, że na początku sezony też były, a gra jaka była, to mam nadzieję pamiętacie. I co przyszło gdy w końcu fart na punkty się skończył. Obyśmy tylko w LE/LK nie skończyli - albo LM albo nic.

Punkty może i są, ale styl nie będzie lepszy, to jest max jaki da nam Slot. Zaraz coś pogubimy, bo tak grając nie da się regularnie punktować na dłuższą metę, więc punkty będą w kratkę.

Chłop stworzył drużynę na poziome wicemistrza ligi holenderskiej, bo do PSV nie miałby podjazdu.

7 polubień

Wracamy do początku sezonu kiedy graliśmy słabo, ale punkty wpadały. Pytanie ile łysy wytrzyma na stanowisku, bo dalej jest źle, mentalności w tej ekipie nie ma.

ARNE SLOT LALALALALA

Będzie dobrze moi mili. Już widać że nabieramy rozpędu i z miesiąca na miesiąc będziemy już tylko mocniejsi. Więcej cierpliwości

1 polubienie

Trzeba się przyzwyczaić do takiego stylu, za Slota już raczej lepiej nie będzie. Gdybysmy byli liderem pewnie jakoś by się to dało przełknąć. Widać, że dla ratowania stołka postawił na defensywę, efekty punktowe są, resztą dalej leży. Ekitike ciągnie wózek w ostatnich meczach. Teraz w sumie i tak nie będzie miał wyjscia, i takie 4-5-1 z zagęszczonym środkiem pola będziemy grać ze względu na kontuzje. Najgorsze, że drużyna jest kompletnie pozbawiona ducha i charakteru. Dobrze, że chociaż zaczęliśmy punktować.

2 polubienia

Styl stylem, graliśmy z Tottenhamem więc wynik na styku był do przewidzenia, ale.. do k*rwy nędzy graliśmy z przeciwnikiem grającym w 9kę a my do ostatniego gwizdka drżeliśmy o wynik! To jest absurd. Ciężko widzę ten sezon

8 polubień

Ja to wiem, Ty to wiesz, ale wielu tutaj dalej tkwi w Slotballu.

Jeszcze tylko 29 miesięcy poczekajmy, a MOŻE się uda!

Tylko do cholery, ten defensywny styl, a my bronić nie potrafimy. Nie potrafimy bronić SFG, nie potrafimy się ustawiać gdy przeciwnik kontruje, gubimy się w tyłach na potęgę. Sami nie wiemy co chcemy grać, bo jak w miarę to się fajnie układało w diamencie i liczyłem dzisiaj na powtórkę, to znowu wracamy do starych ustawień. Zresztą w trakcie meczów to wygląda jakby zawodnicy coś tam próbowali zmieniać ustawienia, ale no nie wychodzi. Środek sezonu, świetny moment na zaczynanie eksperymentów, bo plan A, B, C i inne się nie sprawdzają panie Slot.

Gdy wychodził z kontrą Wirtz i Jones z piłką i Jones stwierdził, że nie warto zaryzykować przerzucenia na prawą stronę, tylko zatrzymał się i oddał niemal bez walki piłkę, by kupić czas, to aż mnie coś targało od środka. Graliśmy do cholery vs 9, wiec CO TO MA BYĆ, by nie wykorzystać tego, dobić przeciwnika na 1:3 i mieć spokój? Nie, lepiej dać szansę by się spierdoliło, bo Totkom coś na farcie może wpadnie.

3 polubienia

Jak już nasz Szanowny Bartek tak pisze to naprawdę coś jest mega nie tak.
Za Kloppa był taki mecz w drugą stronę, i prawie sie udało, jak pamiętam też tu ukradli gola Diazowi, ale jak wyglądała gra to inny kosmos u nas 9 lepiej niz dzis w 11

Gramy jak polscy zawodnicy KSW, byle nie przegrać.
Staliśmy się bandą eunuchow, na obraz łysego.

1 polubienie

Ten mecz to w ogóle była aberracja sędziowska.

A dzisiaj to był naprawdę wynik na styku. Bramka Ekitike to jak dla mnie taka 50/50. Faul odgwizdany na Bradleyu w polu karnym w pierwszej połowie też z fartem dla nas.

Wynik cieszy bo Tottenham grał karygodne ostro, ale my wciąż gramy słabo. Punkty wpadają, ale z taką grą wyniki muszą wyrównać do średniej i na pewno zanotujemy nie jedną wpadkę. W tym sezonie to chyba nie ma co liczyć na fajerwerki.

1 polubienie

0.6 xG wykreowane na drużynę grającą w 10, jeśli to Artera gra antyfutbol to nie wiem nawet jak nazwać filozofię slota

3 polubienia

Przedstawiałem tu kiedyś wykres xPTS w meczach ligowych za kadencji Slota. Po dzisiejszym meczu zrobiłem aktualizację. Na zielono linia trendu z ostatnich 8 meczów ligowych. Czy jest lepiej? Może troszeczkę, ale od końcówki zeszłego sezonu jesteśmy ± na takim samym poziomie, czyli miedzy 1,5, a 1,75xPTS. Takie coś gdzieś nas powinno plasować na pozycjach 5-7 w końcowej tabeli xPTS. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało dalej, ale szału nie ma. Zwłaszcza, że kilka tych ostatnich spotkań było z drużynami raczej niżej notowanymi.

Dane z understatu, który np. mecze z Brighton i Tottenhamem korzystniej dla nas wycenił niż inne modele, ale przypadki w drugą stronę też oczywiście były.

1 polubienie

Ja tam jednak wolę xG 0.6 w 11 na 9 (na 9 graliśmy może 10 minut) i wygrana 2:1 na wyjeździe niż np xG 2.0 i przegrana 0:3 u siebie jak choćby tutaj:

xG to najbardziej useless statystyka, co te dwa mecze idealnie obrazują.

SlotOut, dawać Alonso.

4 polubienia

Mieliśmy cały tydzień na przygotowanie się do meczu z Tottenhamem - klubem z poważnymi problemami defensywnymi i będącym w mocnym dołku.

My wiemy, że naszą defensywą też jest problemem, ale atak jest całkiem niezły, z Ekitike w formie.

Więc Slot na pierwszą połowę odizolował Ekitike w ataku, który był łatwy do pokrycia i ustawił zespół defensywnie, pozwalając grać Tottenhamowi, który często zamykał nas w naszym polu karnym.

Taktycznie? Niezrozumiałe.

Końcówka meczu? My jeszcze 3 lata temu byliśmy mentality monsters, a dzisiaj nasi się po prostu zesrali jak przeciwnicy nie chcieli z nimi piątek zbijać i nie było przyjaźnie. To jest absurd.

Daliśmy sobie wejść na głowę, do tego stopnia, że Curtis prawie podarował im bramkę na 2:2 grając w przewadze.

Dalej nic mnie tu nie przekonuje.

@Edum

Oczywiście, bo to były wypadki przy pracy, a tu dzieje się notorycznie, jak tylko tracimy bramkę, to cały zespół głową w dół i panika.
Z Leeds było to samo, dzisiaj mieliśmy szczęście.

3 polubienia