Uwielbiam te skrajne przerysowania, są bardzo sensowne.
Dokładnie mordo, Wilkom rozum odebrało i zaczęli celowo strzelać do własnej bramki. Na złotej tacy podali im 3 punkty, strzelając swojaczki, gdy bramkarz akurat poszedł po wodę.
Czasem trzeba pozwolić rywalowi się pomylić, ale żeby do tego doszło, trzeba napierać i to Arsenal robił. I to samo robią nasi rywale - wrzutka na chaos i dajmy się obronie Liverpoolu pomylić, bo te matołki są wtedy jak dzieci we mgle i coś zawsze wpadnie. To się dzieje niemal co mecz.
Ludzie dostali dzisiaj ładny zwiastun co nas czeka w 2026 r. ze Slotem. Żadnego pomysłu, żadnego schematu w ataku. Wszystkie automatyzmy wypracowane za Kloppa i jeszcze działające sezon temu przepadły z odejściem TAA. Slot nigdy nic nie zbudował, wygrał majstra na pomyśle Kloppa.
Przecież nikt się nie cieszy z niepowodzeń drużyny. Każdy chce po prostu siadać do meczu z uśmiechem na twarzy. Z dumą słuchać hymnu. Na anfield zawsze bylo gorąco w ostatnich latach.
Teraz oglądam mecze z obowiązku i wiem czego sie spodziewać. Jesteśmy nudni do porzygu. Nie widać w ofensywie żadnego schematu. Liczymy na błysk albo przypadek. Niezmiennie Slot out.
No to zajebiście ta karawana jedzie, idealnie żeby się wy*ebać na głupi ryj xD
Jeśli patrzysz tylko na wyniki, to gratuluję szerszego spojrzenia. 8 meczów z rzędu bez porażki, tymczasem dzisiejsza pozycja w lidze rywali w tych 7 meczach (bo 1 w LM): 18, 7, 16, 14, 13, 20, 16 XDD Klękajcie narody że nie było porażki z zespołami zaangażowanymi w walkę o nie spie*dolenie się z ligi XD