Arne Slot

Tego się właśnie obawiam, że Fulham wyjdzie z nastawieniem, żeby strzelić nam bramkę.

Moim zdaniem Slot zdobył mistrzostwo na fundamencie tego co postawił Klopp. Teraz już wychodzą jego własne umiejętności, jego transfery, jego warsztat i wygląda to dużo gorzej.

Fundamenty tak, ale zrobił swoje zmiany w ustawieniu drużyny i poszczególnych zawodników, w stylu gry oraz sam przygotował zespół do sezonu i prowadził go przez całe rozgrywki.

David Moyes przejął mistrza Anglii, nie stracił żadnego zawodnika, kupił tylko jednego nowego i zrobił 60 pkt w 35 meczach na mistrzowskich fundamentach pozostawionych przez Fergusona.

Moim zdaniem Glasner, Iraola, Maresca i Gerrard, a takie nazwiska się tu przewijają, to nie są managerowie na miarę Liverpoolu. (Choć może się zdarzyć, że będzie taka konieczność, by któregoś zatrudnić, bo może być taka potrzeba chwili, a to będą najlepsi dostępni kandydaci) Maresca w Chelsea miał mocne fundamenty - m.in. Palmer, Enzo, Caicedo, Cururella, James, którzy są tam już wystarczająco długo, by zgrać się ze sobą. W zeszłym sezonie 69 pkt, w tym na kursie na 60 pkt, są pod nami, a my rzekomo gramy fatalnie i jesteśmy prowadzeni przez Roya Hodgsona.

@AustralianMagic częściowo się zgadzam, ale chodzi mi o to, że nowy manager może mieć taki sam skład, a wyniki mogą się drastycznie pogorszyć.

2 polubienia

Fundamentach? Przecież Ferguson zostawił drużynę przeciętniaków i emerytów z której wyciągał wyniki ponad stan. Giggs - 39, Scholes - 38, Ferdinand - 34, Berbatov - 32, Evra - 32, Carrick - 31, Vidic - 31, a do tego takie tuzy jak Jones, Fletcher, Cleverley, Anderson, Lingard, Evans, Kagawa, Macheda, Fabio czy Rafael. Żaden z nich nie był w niczym nadzwyczajny i tułali się po przeciętnych klubach. Jedynie Rooney, RvP czy Nani zostali w swoim primie.

1 polubienie

Glasner, Iraola, Maresca - to akurat są nazwiska, które będą w niedalekiej przyszłości z powodzeniem prowadziły najmocniejsze kluby na kontynencie.

Trzymanie Słota do końca sezonu moim zdaniem nie ma sensu. Z miejsca premiowanego LM raczej nie wypadniemy bo mamy zbyt wiele indywidualnych przebłysków i ktokolwiek by nas nie trenował to w top5 skończymy. Teraz przez te pół sezonu nowy menadżer mógłby wdrażać swoje pomysły by od przyszłego sezonu zespół funkcjonował wg jego koncepcji.

Jeżeli Slotinho zostanie z nami do przyszłego roku to:

  1. w tym roku i tak max top5
  2. w przyszłym sezonie i tak będziemy grali taki sam piach i Arne będzie trzeba podziękować
  3. latem wprowadzi swoje zmiany - ściągnie rodzinę Gakpo, sprzedamy Salaha, oddamy Rio i nowy trener będzie musiał pracować na zespole ułożonym przez poprzednika

Niestety, ale my gramy bez pomysłu, każdy mecz chcemy wygrywać 1:0, ale tak się nie da. Do bezpiecznej gry nie mamy odpowiedniej defensywy. Do ofensywnej gry nie mamy odpowiedniego pomysłu na rozgrywanie akcji.

Wierzyłem w Slota od początku i byłem zachwycony mistrzostwem, ale coraz więcej wskazuje na to, że ten tytuł dał nam Salah do spółki z Kloppem. Zauważcie, że piach zaczęliśmy grać już w drugiej połowie zeszłego sezonu. Nie przez przypadek zbiega się to ze średnim czasem po jakim zespół w pełni się dostosowuje do wizji i sekcji treningowych nowego sztabu. Na początku Arne nie wiele zmieniał (zamienił emeryta Endo na rodaka co okazało się dobrym ruchem) bo nie miał powodów do robienia rewolucji. Z czasem jednak zaczęliśmy regularnie wygrywać, on zbudował swoją pewność siebie i uznał, że czas pokazać światu swój kunszt trenerski. I od tego czasu z tego kunsztu nie możemy się wykaraskać, a na dodatek Slot ma tyle pewności siebie, a wręcz arogancji, że nie widzi swoich błędów i ciągle robi to samo, wierząc że przecież wygrał nam mistrzostwo to taka słaba gra musi być winą zawodników. Problem jest taki, że jak jeden zawodnik zawodzi to można go posadzić na ławce. Ale jak leży każda formacja to to już są problemy menadżerskie.

W idealnym świecie: pozostawienie Slota może mieć jedno uzasadnienie - jesteśmy dogadani z kimś z topu (Enrique) i nie ma teraz opcji, żeby ktoś sensowny przyszedł ktoś na kilka miesięcy.

To są przeciętniacy do prowadzenia średnich klubów. Żaden z nich nie poradziłby się z takim kryzysem jaki mieliśmy.

Ogarnianie kryzysów to cecha najlepszych i tu Slot zrobił dobra robotę. Może i gra nie zachwyca aktualnie, ale i tak wolę Slota, niż te kandydatury angielskich średniaków.

1 polubienie

Ale Slot nie poradził sobie z kryzysem. Dla mnie 3 remisy z beniaminkami to nie jest radzenie sobie z kryzysem to strata 6 punktów. Co z tego, że jesteśmy niepokonani od 8 spotkań. Kiedy nic się nie zmieniło i wyniki zakłamują rzeczywistość. Po prostu Wirtz i Ekititke pograli trochę lepiej i się poprawiło, ale w stylu gry nic. Wczoraj mieliśmy obraz jak Wirtz i Ekitike zagrali gorzej i znowu ten sam cyrk.Wchodzimy teraz w najgorszy okres sezonu w samym styczniu czeka nas 8 meczów z czego teraz dwa trudne wyjazdy. Fulham gra bardzo bezpośrednią piłkę co pokazał mecz z City, A Arsenal przy naszym dochodzeniu do strzałów celnych nie zapowiada to dobrze.

+1, tym tropem to Slot nie powinien do nas trafić z takiej ligi jak Holenderska. A jednak dano mu szansę.

Enrique raczej z PSG się nie ruszy. Chodzą plotki o przedłużeniu kontraktu.

Skąd takie stwierdzenie? Nie mieli okazji się spalić. Są młodzi, póki co wygląda ich kariera bardzo dobrze. Maresca nieźle sobie radził w zniszczonej przez amerykańców Chelsea. Glassner i Iraola wszędzie póki co z sukcesami. Wiadomo, że z Crystal czy Bournemouth LM nie wygrają, ale jak na warunki finansowe, składowe, itp. to grają zdecydowanie ponad stan.

Idąc tym tokiem myślenia są trenerzy 1) niewyciągalni bo odnoszący już sukcesy z dobrymi klubami, skąd raczej nie chcą odchodzić; 2) odpady które się nie sprawdziły w dużym klubie; 3) słabiaki, które nigdy nie trenowały mocnego klubu.

Zgodzę się, nasz pressing dalej jest niezorganizowany, i jak pokazał mecz z Wolves, jak tylko zespół przeciwny stosuje pressing na naszej połowie to się chowamy i w panice oddajemy piłkę lagą na Robercika.

To jeszcze 2 lata temu był najlepszy zespół w wysokiej grze obronnej bez piłki.

Dla Leeds to było pierwsze czyste konto w tym sezonie o ile się nie myle i to się dzieje na Anfield. Mieliśmy kilka łatwiejszych spotkań i niektóre pelikany łykają to jako poprawę, ale realistycznie, w SAMEJ GRZE niewiele się zmieniło, poza tym, że Ekitike ma dobry okres i Wirtz też grał przez moment o wiele lepiej niż na początku.

Wczoraj jak tylko Leeds podeszło wyżej od razu strzelili nam bramkę, minimalny spalony, ale jednak. Z Fulham i Arsenalem tak łatwo nie będzie.

@spawacz

My tak nawalamy od początku sezonu, bo zwracam na to szczególną uwagę, niestety - Arne nie.

1 polubienie

W przedstawionym filmie nawalił Frimpong, który nie poszedł pressować swojego rywala przez co Szobo musiał odpuścić swojego i zrobił się krater w środku. Wirtz idzie w lewo, Ekitiki na bramkarza, Szobo pilnuje swojego, a z prawej strony ogromna dupa, którą próbował łatać Węgier. Dalej to już efekt domina, bo Jones musiał wyskoczyć ze swojej pozycji.

1 polubienie

W zasadzie już cała ocena Slota sprowadza się do odpowiedzi na 2 pytania. Czy jesteśmy w top 4 dzięki Arne czy pomimo tego, że tu jest? I czy ze Slotem u sterów zmierzamy w jakimkolwiek kierunku?

Pierwszą odpowiedź łatwo znaleźć patrząc na obecny poziom ligi, który od zeszłego sezonu mocno się obniżył. A to z kolei rodzi podejrzenie, że to nie „Slotball”, czyli dołożenie większego wyważenia proporcji w stosunku do „gegenpressingu” Kloppa dało nam mistrzostwo, a połączenie tego ze zmianą w samej lidze. Zresztą nawet, gdyby założyć najbardziej optymistyczny scenariusz, że to tylko dzięki myśli taktycznej Slota zdobyliśmy ligę, to i tak w tym momencie widać, że sam Holender zmienił swoją pierwotną taktykę, tłumacząc to zmianą taktyczną w PL, co dotychczas nie przynosi wymiernych efektów. I to dokonując historycznie drogich transferów, na co zapracował przez lata głównie jego poprzednik.

Czy gdziekolwiek zmierzamy? Pominięcie skrzydeł póki co nic daje, bo co mecz nie potrafimy się przedrzeć środkiem. Do tego nasze potencjalnie najważniejsze ogniwo tego pierwotnego planu w osobie Isaka wypada nam do końca sezonu. Brak wysokiego pressingu i niby większa kontrola nie przynosi efektów, bo jeden z naszych lepszych meczów zagraliśmy z Aston Villą, jak odbieraliśmy wysoko piłkę, a najgorsze jak nabijaliśmy licznik posiadania (zdecydowanie większe posiadanie z PSV i 1:4 oraz z Forest 0:3, pierwsze od lat większe od City i 0:3 w plecy). Ta wizja piłki nic nam już nie daje, a do tego zaraz nam może dojść poważny rywal do głosu po zwolnieniu Maresci.

1 polubienie

Taktyka jest ale nie działa. Widać ewidentnie, że zamysł jest na szybkie i krótkie wymiany w środkowej części, zagranie do boku, dojazd do linii i wycofanie piłki w pole karne. Problem w tym, że nie ma planu B ani wystarczających wykonawców planu A. Po pierwsze, do tej taktyki Gakpo nadaje się jak pięść do oka. Prawa strona z Frimpongiem nie bez powodu wyglądała niebo lepiej od lewej strony. Z lewej powinien być ktoś dynamiczny jak Barcola kto otwierałby opcje podania w jednym z momentów krótkich podań w środku. Druga sprawa, my w momencie pierwszego błędu i pierwszych tarapatów w defensywie stajemy i boimy się zrobić cokolwiek przez co zamysł na małą grę umiera przez brak ruchliwości z przodu. My zwyczajnie nie mamy wykonawców do stylu który nieudolnie stara się wprowadzić holender. Znaczy się mamy, ale tylko część z nich jest dopasowana. Wszystko żeśmy wpompowali we wzrost w zasadzie i nomen omne wcale nam to nie daje ani przewagi cnetymetrów przy rożnych ani nie daje nam to przewagi fizycznej w walce o piłkę.

4 polubienia

z leeds gdy już wirtz dostał piłke na skraju pola karnego, to kolejnym krokiem było oddanie piłki do tyłu do jonesa. cały ten schemat naszego ataku pozycyjnego doprowadza do mdłości. jakbym jedną akcję oglądał w zapętleniu

1 polubienie

Jakieś przesłanki, że klub szuka kogoś na zastępstwo w miejsce holenderskiego łysego pozoranta i jego ferajny?

Ciekawe, bo według mnie Slot obecnie jest co najwyżej średniakiem. Prowadzi ten klub już trochę czasu i obecnie nie mamy żadnej tożsamości, żadnych wypracowanych schematow, slaby mental i nawet nie za bardzo widać w jakim kierunku mamy podążać. W obronie jesteśmy elektryczni, z pressingu zrezygnowaliśmy albo robimy go niesamowicie nieudolnie i to rzekomo na rzecz kontroli której i tak nie mamy, a w fazie ataku słyniemy z wolnego przewidywalnego klepania od boku do boku, czekając aż jakiś gracz indywidualnie coś wyczaruje. Te nasze krótkie podania ani nie popychają akcji do przodu, a nawet jeśli to nasz pomysł na grę to jesteśmy w tym również słabi.

Zresztą po kolejnym żenującym występie nasz trener wychodzi i publicznie mowi, że jedynym sposobem jaki zna na rozbicie nisko ustawionej obrony są stale fragmenty gry, bo nie ma innego pomysłu. Zresztą od dłuższego jego wypowiedzi to forma jakiegoś mydlenia i zakrzywienia rzeczywistości.

Chłop nic więcej nie da tej drużynie, jedyne o co gra to utrzymanie jak najdłużej swojej pozycji w klubie (co zresztą widać gołym okiem) i niepotrzebne przedłużenie tej agonii. Ten fakt powoduje, że priorytetem będzie dla Slota nie przegranie meczu w pierwszej kolejności, a jeśli coś się uda strzelić i desperacko obronić wynik to super.

Wezmę Iraole, Glaznera czy Maresce w każdej chwili za Slota. Pierwszy może i ma słaba serie wyników, ale jego styl przynajmniej jest najbliższy i tożsamy temu z czego znany był Liverpool od wielu lat za sterami Kloppa. Przynajmniej byśmy atakowali i byłyby emocje, a w defensywie i tak gorsi nie będziemy niż za Slota. Spotkanie Slota i Glaznera w tym sezonie to jak spotkanie gołej dupy z pasem, Glazner by pewnie chciał grać przeciwko Slotowi co tydzień. Jeśli chodzi o Maresce to nie bez przyczyny jest porównywany do Pepa, chłop jest bardzo taktycznym i spostrzegawczym trenerem, ma również te sama wadę co Pep czyli czasami lubi przekombinowac. Jestem pewien, że Maresce udowodni jeszcze jak dobrym jest trenerem i zdobędzie jakieś trofea w innym klubie.

2 polubienia

W każdym klubie jak nic nie działa na boisku przez kilka miesięcy to trenera się zwalnia, a tu Edwards czy tam Hughes ujebali sobie coś w głowie, że wiedzą lepiej i efekty właśnie widać na boisku.

Życzę LFC jak najgorzej dopóki łysy nie zostanie zwolniony, mam nadzieje że za tą arogancję i wystawianie gakpo klub skonczy sezon w drugiej połowie tabeli

2 polubienia

Ja to mam nadzieję że łysy nie tylko poleci ale zostanie za szmaty wytargany z klubu z kajdankami na rękach, bo to jest zbrodnia w biały dzień.

4 polubienia

Chyba mam dość na dziś. Lepiej iść na fajkę niż oglądać do końca połowy…

K*rwa ale mamy przejebane. Nie ma nikogo kto mógłby zastąpić Slota. Chyba tylko jakby Jurek się zlitował nad nami

1 polubienie

Nie przesadzaj jest tylko 1-0, a fajki są nie zdrowe i jest zimno i się można przeziębić i … zostań z nami czemu musimy sami to g… oglądać