Mocne słowa biorąc pod uwagę, że za jego wdrożenie odpowiada trener, który od swojego przyjścia wprowadził dobrze jedynie… Gravenbercha (ktory juz byl w klubie), i to w sumie nie wiadomo na jak długo bo w tym sezonie to też już nie jest żaden gwiazdor. Za to udało mu się wyprowadzić Nuneza i Elliotta, a nie wprowadzić Chiesy, Mortona, Nyoniego, Ngumohy, Wirtza, Frimponga i Kerkeza. Skoro Chiesa to tak idiotyczny transfer to jak nazwac transfer Wirtza, który jak na razie zapowiada sie, ze statystycznie wypadnie gorzej niz Herwi Elliott w ostatnim sezonie Kloppa (albo raczej na pewno wypadnie gorzej)?
Oczywiscie, ze Chiesa to przecietniak. Problem w tym, ze umiejetnosci pilkarza nie rozciagaja naszego budzetu. Ktos w klubie wymyslil, ze potrzebny jest uniwersalny zawodnik do ofensywy (co samo w sobie mialo jakis sens), ale nie mieli zabyt duzo kasy na ten cel do wydania. W ogole nie mam pojecia skąd to ciagle wrzucanie Chiesy w sytuacje Guehiego, gdzie oba przypadki sa zupelnie inne. xD To, ze transfer Chiesy byl niewypalem w zaden sposob nie wplywa na ocene potencjalnego transferu Guehiego za 120+ baniek i stworzenia komina placowego w klubie. xD
A z tym się zgadzam i też to tłumaczyłem. Do tych 250 mln trzeba doliczyć jeszcze Ś.P. Diogo, który na wolnym rynku to kolejne 60-80 mln, a też go już z nami nie ma.
To natomiast w żaden sposób nie tłumaczy żenującego poziomu Liverpoolu. Przyjąłbym to argument “za” Slotem gdybyśmy byli na 3 miejscu i sobie ciułali punkty, obserwując walkę z tyłu i wykorzystując nadarzające się okazje.
Z tym sie zgadzam w całej rozciągłości. Całkowicie inne przypadki:
Chiesa to ostatni łach, niewarty tych 12 mln, które za niego zapłacono. Uniwersalnie do dupy, gdziekolwiek by nie zagrał.
Guehi to top, angielski paszport; więcej niż wart śmiesznych 15 mln, które trzeba było za niego zapłacić. Plus absolutnie wart kontraktu 2x wyższego od Chiesy.
Jesli klub stać na wywalenie w błoto 60 mln funtów na długość kontraktu Chiesy to 100-120 mln na Guehi powinno być wręcz obowiązkiem. Nadzieje co do Chiesy mogły mieć osoby niekojarzące serie a. Przecież to było więcej niż oczywiste, że wywalamy 12 mln i ogromny kontrakt na zwykłego trupa, którego nikt inny nie chciał z tą tygodniówką.
Chyba kolego oglądamy inne mecze . Wirtz na początku sezonu przypominał nawet Nunez’a w swojej grze tu nie było po porównywać.. nunez miał większa gwarancje niż Elliot w pierwszym składzie . Ale porównywać na tym etapie ich dwóch do siebie wirtz-elliot to tak jakby dalej oglądać powtórki z początku sezonu . Tym co gra teraz Niemiec, to inne kluby mogą nam zazdrościć a pomyśleć że będzie jeszcze lepiej . Eliot to jeździec bez głowy i dlatego nie ma nigdzie pewnego składu a nawet nie gra . Jeżeli ma ochotę niech wróci do Lfc będzie jako zmiennik, bo jednak to wychowanek.
A ja po jego wypowiedziach mam wręcz odwrotnie, czuję że ma całkowite poparcie Edwardsa i dlatego sobie pozwala choćby na jazdę po Kloppie i inne baśnie które głosi na tych konferencjach
No ale powiedz mi jak teraz spinają się nam tabelki? Nawet jeśli założymy że masz rację.
Młodych graczy Arne nie promuje (tych młodych co grają są kupienie za gruby hajs).
Wyniki w lidze sprawiają że zmierzamy do jednego z najgorszych finansowo sezonie przed nami. I to mimo olbrzymich inwestycji i dobrej sytuacji wyjściowej.
Zarobki po pierwszym sezonie ze sprzedaży zawodników całkiem spore, ale jeśli bliżej się przyjrzeć to tylko do dużej kwoty za Diaza możemy uznać że Arne zaliczył dosc duży wkład.
Zarówno transfer Eliotta jak i Mortona dał nam lub miał dać zastrzyk gotówki za wcześniejszą ich grę i ewentualny potencjał, a nie to co pokazywali (albo lepiej nie pokazywali) pod wodzą Arne. Z kolei Nunez możemy chyba uczciwie uznać że ani slot jego ceny nie zaniżył ani nie podniósł.
No i tylko ta liga mistrzów wygląda solidnie, jednak ciężko uznać że jakiś inny manager jakiego moglibyśmy zatrudnić miał wielkie problemy z awansem do pierwszej 8.
Więc jak rozumiesz to że Excel bedzie się w takim wypadku zgadzal? Tylko pytam
Za Kloppa zawsze człowiek czekał na obejrzenie meczu. Oglądaliśmy pressing, ogień i pomysł na grę. Nawet jak mecz był przegrany to człowiek nie żałował, że go obejrzał.
No to nieźle ma we łbie… Nie jestem w temacie bo jak już pisałem nie oglądam. Czasem tylko wejdę na stronę zobaczyć czy już go zwolnili. Nie wiem co jeszcze musi zrobić żeby do tego doszło.