Arne Slot

Slot jeszcze z kibicami sie nie pożegnał.

Co Wam tak śpieszno z zamknięciem wątku? W tygodniu wypłynąć może jeszcze sporo nowych smaczków. Temat Slota wciąż jest gorący. Poza tym w końcu można pisać sobie o Arne bez negatywnych emocji.

6 polubień

6 polubień

Zwłaszcza, że po Nunezie i Elliocie polowa forum jechała (i jedzie) jak z burą szmatą, Jota był kontuzjowanym rezerwowym, a Diaz ledwo wygrywał walke o jedenastkę z Robbenem. xD

1 polubienie

Trent jak odchodził to też był słabszy od Bradleya, ah te forumowe legendy :smiley:

6 polubień

Kluczowe 360 minut na 3420 możliwych w sezonie ligowym

3 polubienia

Tymczasem kluczowi zawodnicy:

  • Nunez 8 razy w podstawie, 8 meczów niedostępny, 22 razy wchodził z ławki
  • Elliott 2 razy w podstawie, 20 meczów niedostępny, 16 razy wchodził z ławki
  • Jota 14 razy w podstawie, 12 meczów niedostępny, 12 razy wchodził z ławki

Kluczowi to byli TAA i Diaz. Reszta, mimo całej sympatii do nich, odgrywała role rezerwowych, o ile akurat nie leżeli na L4.

Tylko pozycja Diaza nie została odpowiednio uzupełniona, reszta transferów przynajmniej na papierze była upgradem, bo Isak zdecydowanie lepszy od Joty, Ekitike od Nuneza, czy Wirtz od Elliotta. Slot miał dobry skład, ale nie potrafił odtworzyć ich jakości i połączyć ogniw, a sztab jeszcze strzelił mu w oba kolana miernym przygotowaniem fizycznym do sezonu, więc wszyscy ponieśli tego konsekwencje.

1 polubienie

#JusticeForSlot

Nie dla zamknięcia tego historycznego tematu! Chociaż za jakiś czas przydałoby się to pozamykać. Mógłbym zrobić jakąś analizę, ale też nie znamy smaczków w kwestii jego relacji z dyrektorem sportowym. Bo jaki on miał wpływ na transfery? Chyba marginalny. Wydaję mi się że On był od trenowania, a nie rola menedżerska. Myślicie że mógł powiedzieć nie chcę oddawać Diaza? Albo obiecaliscie guehi i semenyo przynajmniej w grudniu i nic z tego nie wyszło jak wiemy.

Moim zdaniem rola przyszłego trenera tego klubu powinna być poszerzona w strukturach klubu.

Frimpong za TAA to upgrade? Nie pij.

@diablinadali
Nie jesteś moim wrogiem. Odwołałem się do twojego cytatu, w którym wprost mówisz, że tylko pozycja Diaza nie została zastąpiona odpowiednio, a reszta transferów była upgradem.

No nie była upgradem, bo kluczowy dla nas TAA został zastąpiony Frimpongiem. Dokładnie tak było :slightly_smiling_face:

1 polubienie

Fajnie sobie wyciąłeś pasujący fragment, bo nigdzie o Frimpongu nie wspomniałem. Ale fakt, słowo “reszta” mogło sugerować, że odwołuję się do wszystkich transferów, niemniej nie twórz wyimaginowanego wroga, z którym chcesz potem walczyć.

@John powiem tak - jeśli mam porównać świetnego wahadłowego Frimponga w systemie Slota, a słabego w defensywie TAA w systemie Kloppa, to wolę poczekać z oceną, aż ktoś poukłada ten zespół.

Od obrońcy oczekuję przede wszystkim spełnienia obowiązków defensywnych, w czym TAA był przeciętny. Kreujące akcje podania powinny być miłym dodatkiem na tej pozycji, a nie główną umiejętnością. No i spójrzmy co TAA gra w Realu - nie mamy gwarancji, że nadal grałby na Anfield tak, abyśmy z całą pewnością mogli zaprzeczyć, że ktokolwiek nie byłby upgradem.

Myślę, że podobnie z oceną transferów zeszłorocznych trzeba poczekać na to, aż ktoś to wszystko poustawia. Sporo osób ocenia transfery przez pryzmat gry u Slota, a przecież to żaden wyznacznik, bo tu nic nie działało.

TAA poza magiczną nogą był przeciętnym piłkarzem i jeszcze gorszym obrońca.

Frimpong na papierze wydawał się sporym upgradem, ale kontuzje i beton taktyczny Szrota zabiły jego sezon. Zobaczymy jak będzie wyglądał pod nowym trenerem.

1 polubienie

Nie no lubię frimpa, ale pisanie w jakimkolwiek zdaniu że jest lepszy czy nawet porównywalny z trentem to abominacja.

No ty możesz sobie oczekiwać, ale czy nie ważniejsze co oczekuje trener? W systemie kloppa był absolutnie kluczowy i wyborny. Oczywiście że masz rację z brakami w defensywie, ale po serii urazów(czyli od samego początku prawie) frimp takowe też miał. Za to z przodu nie dawał nic. I racja że może został skrzywdzony przez rządy slota które w drugim sezonie źle wyglądały, no ale to tylko może. Trzeba oceniać na tym co jeden i drugi grał dla nas a między tym jest przepaść olbrzymia więc trochę przestrzeliles z tym upgradem.

Ps zanim napiszesz jak masz w zwyczaju o mnie coś brzydkiego jak cię nie atakuje tylko odnoszę się do twoich słów

Czy naprawdę ktoś tak uważał? Myślę że raczej solidny i szybkie uzupełnienie za przyzwoite pieniądze.

2 polubienia

Leo Messi poza magiczną lewą nogą był przeciętnym piłkarzem

14 polubień

No przepaść przede wszystkim wynika z tego, że porównujesz najlepsze lata Trenta do Frimponga z kilku miesięcy gry przerywanej kontuzjami pod Slotem. My wszyscy mamy w głowie obraz Trenta, ale ten obraz był budowany przez lata gry pod Kloppem. Do tego właśnie piłem, pisząc:

Nie samo pisanie o wyższości jednego czy drugiego jest złe, co moment, w którym dokonujemy porównania. I nie chodzi mi o to, by czekać do zakończenia kariery obu grajków, co o zestawienie próbek 7 lat Trenta z 8* miesiącami Frimponga.

Porównajmy to może tak: pierwszy pełny sezon w XI LFC w Premier League:

  • Trent (17/18, choć już rok wcześniej zaczynał mieszać występy między PL a PL2) 1G + 1A.
  • Frimpong rozgrywając przy tym 500 minut mniej od tamtego Trenta 0G i 2A.

Najlepszy sezon:

  • Trent 21/22: 2G+19A we wszystkich rogrywkach,
  • Frimpong 23/24: 14G+12A we wszystkich rozgrywkach i 900 minut mniej na boisku.

Tylko proszę bez docinek, że Trent to PO, bo przecież najlepsze lata Trenta to gra pozornego PO, a latał jako wahadłowy za Salahem, dzięki betonowi w środku pola (czego zresztą Robertson również był beneficjentem). I czy teraz możemy zaczynać porównanie i będzie ono deprecjonujące Frimponga? Czy jednak uznamy je za nie fair, bo porównujemy inne rzeczywistości, czyli wracamy do punktu wyjścia, gdzie zaczęto porównywać obraz Trenta z 7 lat gry w LFC z 3/4* miesiącami Frimponga pod Slotem?

*- Jeremy był niedostępny w samej Premier League przez 17 meczów - rozegrał 1040 minut w PL, co daje w przeliczeniu jakieś 11,5 pełnowymiarowego czasu meczu.

Nie no, ale bądźmy poważni. Frimpong to gość mający 25 lat. Od 7 lat grający zawodowo w seniorach większość w mocnym europejskim klubie Leverkusen, wielokrotny reprezentant bardzo/dość mocnej reprezentacji Holandii. I ty chcesz to porównywać z Trentem który wchodził do nas z juniorów i zaczynał swoją pierwszy sezon w dorosłej piłce?

Przecież to bez sensu. Rację masz z jednym. Nie ma co skreślać Holendra bo jest mnóstwo okoliczności które pokrzyżowały mu możliwość zagrania dobrego sezonu. Częste urazy których wcześniej nie miał. Powroty do słabej drużyny, rozbitej. Brak pomysłu trenera na niego, rzucany co chwilę po pozycjach bez składu i ładu.

Ale twoje stwierdzenie że Frimpong nawet z Leverkusen może grać na poziomie Trenta z lfc jest błędne. Trent to półka wyżej i nawet w tym sezonie mistrzowskim pod Slotem do grudnia bardzo dobrze radził sobie w obronie, a jego gra w ataku w naszej ekipie to nr 1 na świecie.

Żaden prawy obrońca nie miał takiego wpływu na grę ofensywna swojego zespołu od czasu Prime Daniego Alvesa.

6 polubień

Mam wrażenie że niektórzy mają nienawiść do Trenta bo od nas odszedł. W u nas w peaku był najlepszym bocznym obrońcą na świecie. To była angielska odpowiedź na Alvesa, Marcelo itd.

100g/a jako PO u nas to kosmiczny wynik.

A co do Frimponga to on koło Arnolda to nie stał, ale może stać, jak trafi na normalnego trenera.

ps Frimpong w defensywie jest gorszy od Trenta.

6 polubień

Trent był niezły w defensywie, jego problem jest taki, że rzadko koło przeciwnika to on stał. We Frimpongu nadzieja, że jak się odbuduje, to przynajmniej będzie przeciwnikowi przeszkadzał.

Niektóre jednostki mają zwyczajnie ból tyłka, że Trent nas zostawił dla Realu. Duża dziecinada.

Frimpong nigdy nie stał obok Trenta. Choćby zaczął grać na swoim najwyższym poziomie (o ile kiedykolwiek się to wydarzy, bo imo mógł być fajny w Leverkusen, ale w LFC długo nie zabaluje) to nic nie zmieni - on jest wyrobnikiem. Trent to pan piłkarz. U nas był totalnym freakiem, zdefiniował w nowy sposób granie na PO.

Gdzie Rzym, gdzie Krym.

Podobna dziecinada jak z odejściem Diaza (niemożność pogodzenia się + video w czasie żałoby po Diogo), kiedy niektórzy odpłynęli na tyle mocno, że próbowali wmówić reszcie ze Chiesa może go luźno zastąpić :joy:

5 polubień

No właśnie, teraz się nie lubi Trenta i nie lubi się Slota, więc niektórym ciężko przyznać, ale Trent ostatni sezon w Liverpoolu rozegrał na bardzo wysokim poziomie i w grze defensywnej też był bardzo solidny. Ogółem przez te lata był świetny, miał niesamowity wpływ na grę ofensywną, rozegranie od tyłu. No nie dało się wyobrazić Liverpool bez niego. Pamiętam na Camp Nou z jakiegoś powodu zagrał Gomez i dostaliśmy 0:3. Miał tam jakieś braki w defensywie, ale często obrońcy, którzy tak wiele dają w grze do przodu, jakieś tam małe braki mają.

3 polubienia

Nie no, ale bądźmy poważni. Trent to gość mający 27 lat. Przez 7 lat grający zawodowo w seniorach większość w elitarnym europejskim klubie Liverpool, wielokrotny reprezentant bardzo mocnej reprezentacji Anglii. I ty chcesz to porównywać z Frimpongiem, który wszedł dopiero do nas z Leverkusen i zaczął swój pierwszy sezon w Premier League w piłce Slota?

Nie żeby coś ten argument można łatwo odbić.

Eureka! O to dokładnie mi chodzi, że ludzie tu piszą różne rzeczy o Frimpongu, podczas gdy facet nie miał nawet okazji poważnej piłki liznąć u Slota. Równie dobrze można to samo napisać o Isaku tak jakbyśmy nagle mieli wymazać całą jego historię piłkarską przed przybyciem do Liverpoolu.

Po pierwsze akapit wyżej zacząłeś od tego, że nie ma co skreślać Holendra, a po drugie - tego nie wiesz, bo nadal jest za wcześnie na takie wyroki. Chyba że bierzesz pryzmat jakichś long passów to w tym nigdy mu nie dorówna.

A pisanie o nienawistnym wobec Trenta w moim kierunku (jeśli to było do mnie), jest o tyle zabawne, że kilka postów wyżej broniłem TAA jako kluczowego zawodnika xD ale dla niektórych kilka słów o przeciętności Trenta w defensywie, to już za dużo i burzy to jego pomnik, którego nawet nie podważam xD