Arne Slot

Dopiero to przeczytałem na głównej, Robertson:

“– Ale potem przegrywasz 1:3 i zaczyna się tylko wrzucanie ludzi do przodu, robi się chaos. Nie ma w tym żadnej struktury, a to nigdy nie wróży dobrze.

– Strzeliliśmy gola, okej. Próbujemy jeszcze raz, prawie udało się wyrównać pod koniec, ale szczerze? Gdybyśmy dziś zremisowali, to byłoby to i tak na wyrost.”

Po Slocie xD

1 polubienie

Arne jest trochę ofiarą tego okienka, bo zrobiliśmy kosmiczne transfery, przy 3 okazjach przebijając nasz rekord transferowy, przy 2 okazjach przebijając rekord ligi.
A zaczęliśmy rozdawać punkty na lewo i prawo.
Ciekawi mnie ilu z tych zawodników to były pomysły Arne, a ile mu podsunięto. Gorzej jak okienko było pod jego dyktando, ale z taką ekipą za kulisami to raczej mało prawdopodobne.

Frimp, Ekitike, Wirtz to na 100% pomysły Slota. Kerkez być może pomysł Hughesa, bo znał go na wylot. Co do Isaka nie mam pewności. Leoni to na pewno robota skautów, bo został wyjęty z czapki.

Jeśli vice-kapitan mówi wprost, że the Reds stracili kształt i równowagę, a taktyka Slota pod koniec meczów bardziej sugeruję rozpaczliwą nadzieję, to zastanawiam się, czy bardziej się śmiać czy płakać - syf jest większy, niż nam się wszystkim wydawało. Robbo wskazał też, że treningi są za lekkie, a regeneracja nieodpowiednia. Arne nie ma pojęcia, co robi. Kto w jego miejsce? Ktokolwiek…


Jeśli zaś chodzi o naszych zawodników:

  • Bradley - u Kloppa aż miło było na niego patrzeć. U Slota Bradley zapomniał, że jest obrońcą, dużo gorzej wygląda też fizycznie (jak każdy)
  • Frimpong - kluczowy gracz Leverkusen, bardzo dobry, o ile w składzie jest DM, który będzie asekurował, gdy PO atakuje. Po kontuzji zagrał więcej minut w ofensywie (na pozycji Salaha) - na obronie grał w tym czasie Szobo (pomieszanie z poplątaniem)
  • Konate - zjazd formy w tym sezonie, bardzo nierówny.
  • Virgil - zjazd formy, coraz więcej błędów
  • Kerkez - najlepszy lewy obrońca 24/25 w lidze. W tym roku wygląda dramatycznie kondycyjnie, dużo wolniejszy, zagubiony na boisku, zero współpracy ze strony Gakpo też nie pomaga (weźmy te czynniki pod uwage, nim spalimy Węgra na stosie)
  • Mac Allister - dramatyczny zjad formy. Kontuzja, kontuzją, ale gra już kilka tygodni i poprawy nie widać, wygląda na ten moment jak członek drużyny Legend LFC, a nie czołowy środkowy pomocnik na świecie
  • Gakpo - totalnie nijaki. Jednowymiarowy, na żadnej pozycji wybitny, zbyt mało dynamiczny na skrzydło. Nie widzi w ogóle Kerkeza w ataku, nie wspomaga go w obronie. Z Wirtzem współpraca niewiele lepsza, bo Holender przede wszystkim próbuje nabrać rywali po raz 2137. na ten sam zwód i strzał.
  • Graven - wygląda dużo słabiej niż w zeszłym sezonie. Dodatkowo dostał od trenera wolną rękę w grze do prodzu w myśl taktyki na hurra
  • Salah - wiadomo

Większość naszych zawodników zalicza ten zjazd od marca. To nie jest kwestia tego sezonu. Rok temu poluzowano obciążenia treningowe. Po wymagających treningach u Kloppa nastąpiła kompensacja - dzięki świeżości, drużyna wyglądała świetnie kondycyjnie na początku, ale potem nastąpił bolesny zjazd. Nie wyciągnięto wniosków i po “cudownym” okresie przygotowawczym do sezonu 25/26 jest jeszcze gorzej.

Spójrzmy jeszcze na zawodników w zeszłym sezonie:

  • TAA - był kluczowy, ale ogólnie grał słabiej niż u Kloppa
  • Elliott - AV go weryfikuje, ale z drugiej strony u Kloppa grał często i był przynajmniej bardzo dobrym rezerwowym. U Slota od początku grał bardzo mało, często nie wstawał nawet z ławki
  • Darwin - dużo słabszy sezon u Slota, niż u Jurgena. Dodatkowo nawet po dobrych występach siadał na ławie, bo Slot faworyzował Jotę, który w zeszłym roku, patrząc prawdzie w oczy, często kaleczył strasznie
  • Młodzież - Jurgen nie bał się stawiać na juniorów. Wygrał nimi nawet finał Carling Cup. Slot w ogóle z nich nie korzysta. Nyoni zagrał raz w Carling Cup, a Ngumoha grzeje ławę i dostaje sporadycznie ogony. Za to oglądamy zdecydowanie za często profesora Kółeczko Jonesa.

Ogólnie u Arne nie ma zdrowej rywalizacji wśród zawodników i właściwie nigdy nie było. Zagrasz super, ale nie nazywasz się Salah, Gakpo i nie jesteś Holendrem - siadasz i tak na ławie. A jak nazywasz się Chiesa, to Cię nawet do LM nie zgłoszą (na początku).

W sztabie też jest bałagan i kilku gości, którzy są tu z przypadku lub po znajomości. O osobie trenera od stałych fragmentów pisałem kilka dni temu - to jest hit i parodia.

Nie chodzi o to, aby Slota wywalić po 5 porażkach. Chodzi o to, aby wywalić go po pół roku gry na poziomie ligowych średniaków. Mamy za dobrych zawodników w kadrze i nie marnujmy dłużej ich potencjału. Im szybciej zarząd wykona odpowiednie ruchy, tym lepiej. Z Arne możemy już tylko dalej jechać po równi pochyłej. Niech to mistrzostwo nie przysłania nikomu oczu.

1 polubienie

Tak, mocna wypowiedź ze środka drużyny od chyba najbardziej wiarygodnego człowieka w tej ekipie nie wierzę że przypadkowa. Arne ma dwa najbliższe mecze na uratowanie tyłka. Jak dostaniemy lanie od Villi to decyzję zapadną.

Czyli wszystko to, o czym się tu produkuję od miesiąca xD

Przecież to dyskwalifikuje Slota z prowadzenia tego zespołu. On prawdopodobnie nie będzie w stanie odzyskać zaufania tych zawodników, bo nie ogarnia wielopoziomowo. Taktycznie, sztab nie dojeżdża z przygotowaniem fizycznym i jeszcze jest kwestia wątpliwego doboru personaliów. Przykro mi, ale tutaj trzeba się pożegnać jak najszybciej.

3 polubienia

Jak to Arteta nigdy nie doprowadził do takiego syfu? W swoim pierwszym pełnym sezonie stał się pierwszym trenerem Arsenalu od dawien dawna, który nie wszedł do europejskich pucharów, Kanonierzy skończyli wtedy sezon na 8 miejscu.

1 polubienie

Jak Slot zostanie to jest szansa, że też skonczy sezon na 8 miejscu. Tylko, że z kadrą za miliard :wink:

1 polubienie

Ogólnie to jest za przeproszeniem jeden wielki pierdolnik. Wywiad Robertsona zobaczyłem kilka chwil temu i jestem lekko szoku. Jesli vice kapitan wypowiada takie słowa to moim zdaniem już jest po Slocie. Teraz tylko kwestia kto za niego

1 polubienie

Ludzie są po prostu uzależnieni od dopływu dopaminy. Przed sezonem, po historycznym okienku już zacierali rączki,że będzie poczwórna korona, niektórzy nawet marzyli o the Invincibles więc teraz po kilku gorszych meczach kiedy okazało się, że nie będzie co weekend wysokich wygranych i wielkiego Liverpoolu wygrywającego wszystko jak leci, to zachowują się jak cpun na odwyku.

Prawda taka, że początek sezonu wygląda kiepsko. Można było się tego spodziewać po tym ilu roszad w składzie dokonano, ale jest na razie zdecydowanie gorzej niż być powinno. Na pewno nie jest to moment w którym trzeba zwolnić Slota. Na to jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie i to byłoby chore żeby zwalniać trenera po 3 porażkach kiedy ten sezon wcześniej wygrał mistrzostwo.

Tak w ogóle to ten sezon nie jest wcale stracony i jedynie mocno niestabilni emocjonalnie ludzie mogą twierdzić inaczej. 2 miesiące temu było hura, Liverpurz najmocniejszy na świecie, a teraz już najgorszy i w ogóle zwolnijmy wszystkich…

O ile o obronę mistrzostwa będzie niezwykle trudno, to nadal zostało dużo meczów i nie skreślałbym całkowicie Liverpoolu - zwłaszcza że liderem jest Arsenal z wiecznym genem frajerstwa. Do tego jest jeszcze Liga Mistrzów gdzie bez problemu wyjdziemy z fazy ligowej, a później kluczowa będzie forma na wiosnę i liczę że do tego czasu wszystko będzie już u nas hulać. Także dobrze że ten kryzys przyszedł teraz, a nie jak przykładowo w ostatnim sezonie Kloppa, gdzie do kwietnia wszyscy tu ostrzyli sobie zeby na poczwórną koronę, a skończyło się jedynie na Kurakao cup. Wtedy zresztą wielu tu jechało po Jurgenie i cieszylo się ze odchodzi będąc przekonanym, że Edek i spółka to zmontują tu najmocniejszą pakę w historii.

9 polubień
1 polubienie

Murem za Holendrem :flexed_biceps::smiley:

1 polubienie

Dla mnie szokujące jest to, jak wiele osób nie dostrzega tego, że to nie chodzi tylko o ostatnie fatalne mecze. My gramy lekko mówiąc gunwno od marca. Blisko 9 MIESIĘCY. Drużyna się COFA.

5 polubień

Szczerze jakbym miał zmieniać slota to mało jest na rynku. Marzeniem byłby Alonso, ale jest jeden kandydat iraola. Nic więcej mnie nie interesuje

Dokładnie. Od dwumeczu z PSG wyglądamy zdecydowanie gorzej. Tu nie ma co szukać wymówek. Slot nie ogarnia tematu i tyle. Zarząd mu kupił zawodników którzy zdecydowanie wyróżniali się w swoich klubach. A my gramy totalną padake. Kerkez który błyszczał w Bornemouth wygląda jak jakiś pół amator. Wirtz i Isak - którzy zapracowali na status gwiazd i liderów swoich zespołów - zapomnieli jak się gra w piłkę. To jest totalny dramat

1 polubienie

Mieliśmy czterech zawodników w jedenastce sezonu 2024/25 (Virgil, Mac Allister, Gravenberch, Salah), dokupilismy dwóch kolejnych (Kerkez, Isak).
Teoretycznie zespół powinien zmieść rywali, a mamy serię czterech porażek z rzędu, a gry Liverpoolu nie da się oglądać.

Coraz bardziej utwierdzam sie w tym, że pora na zmiany, od wiosny zespół gra słabo i co najgorsze, nie widać zadnej poprawy.

Szkoda mi będzie Slota, jeśli poleci, ale mam wrażenie, że to będzie trochę na własne życzenie.

Kto za Arne, jeśli dojdzie do zmiany?

Iraola - oczywisty następca, świetna praca w Bournemouth, mimo wyprzedaży czolowych graczy. Minus - brak doświadczenia w topowym klubie i łączeniu ligi z pucharami.

Glasner - swietna robota w Crystal Palace, wcześniej w Eintrachcie, wygrana w Europie. Przewaga nad Iraola w doświadczeniu w grze w pucharach i łączeniu ich z rozgrywkami ligowymi, na teraz dla mnie opcja nr 1.

To. Milion razy o tym wspominałem. Te slynne giga wzmocnienia i giga okno wcale nie byly takie giga jak niektorzy probuja kreowac. W skladzie byly zaniedbania zebrane z poprzednich lat, do tego odszedl (doslownie) Jota, a do tego sprzedalismy paru pilkarzy. Patrzac realnie:

  • Nunez, Jota → Isak, Ekitike (Wzmocenienie)
  • Elliott → Wirtz (Duże wzmocnienie)
  • Diaz → ??? (Duże osłabienie)
  • TAA → Frimpong (Duże osłabienie)
  • Quansah → Leoni (Bez zmian)
  • Tsimikas → Kerkez (Duże wzmocnienie)

Nasze transfery wcale nie były takie genialne - część pozycji wzmocniliśmy, a inne osłabiliśmy. “Na papierze”, finansowo też obraz rzeczywistości jest zakrzywiony - ktoś powie, że Liverpool wydał 260 baniek netto. Tylko, ze takie wyliczenie nie bierze pod uwagę:

  • Śmierci Joty (wartość pewnie 60-70m przy sprzedaży)
  • Kończącego się kontraktu TAA (wartość przy normalnej sprzedaży pewnie w okolicach 100-150m)
  • Wypożyczeń Elliotta i Tsimikasa - wartość przy normalnej sprzedaży choćby z 20-30m

Kiedy w ten sposób na to spojrzymy to w “normalnych” warunkach okazałoby się, że nawet nie wydalibyśmy kasy tylko jeszcze zarobiliśmy hajs. Zmierzam do tego, ze ocena okna przez pryzmat wydanych pieniedzy jest totalnie absurdalna. Stan kadry i transfery trzeba oceniać holistycznie, biorąc pod uwage zarówno odchodzących jak i przychodzących. Wymiana Nuneza i Joty (w dodatku wymuszona) na Isaka i Ekitike wcale nie byla czyms tak genialnym jakby sie wydawalo bo nasi poprzedni napastnicy tez generowali liczby. Nunez potrafil byc naszym drugim najlepszym ofensywnym zawodnikiem. I nie to, ze Isak i Etikite to nie byly wzmocnienia. Oczywiscie, ze byly (są) - ale nie az tak ogromne jakby sie wydawalo. Wirtz teoretycznie miał dawać dużo w kreacji - ale po pierwsze zawodzi, po drugie co z tego skoro straciliśmy TAA? Kerkez teoretycznie miał genialnie ogarniać lewą obronę… wiadomo, że jest pod formą też, ale jakby był w formie to co z tego skoro na lewym skrzydle trzeba oglądać Gakpo?

I nie będę jakoś bardzo bronił Slota, ale sam nazwałem go Brendanem zanim do jeszcze do nas dołączył i mam nadzieje, że udowodni, że się myliłem i jeden sezon to nie przypadek. Powinien dostać czas przynajmniej do końca roku. Jeżeli to będzie nadal tak wyglądać to wtedy trzeba szukać kogoś w jego miejsce.

Ale to to mnie do szału doprowadza. Od początku sezonu tak jest. Jak nie idzie to nagle mamy 10 ofensywnych piłkarzy, włącznie z VvD biegającym gdzieś w ataku i totalnie 0 piłkarzy w rozegraniu. Przypomina mi to mnie kiedy zaliczam serie gorszych wyników w FM’ie i z frustracji ustawiam formację z 4 napastnikami i 4 ofensywnie ustawionymi pomocnikami. xD

Rok temu wiele naszych braków tuszowała genialna forma Salaha. Tez czesto gralismy gowno, ale Egipcjanin zawsze cos wsadził choćby i dupą i jakoś to szło. W pierwszych 20 spotkaniach EPL chyba tylko 2 razy nie dał G/A.

2 polubienia

Letnie transfery nie są tak łatwe do oceny. Przyznaję, że po sprowadzeniu nowych graczy miałem nadzieję na świetny sezon, ale jak przemyśleć te ruchy to kilka rzeczy zwraca uwagę.
Przede wszystkim największy minus - brak DM i fiasko z Guehim. Brak wzmocnień w tym sektorze destabilizuje grę drużyny, wystarczy porównać jak działa Arsenal (wyśmiewany za defensywne inklinacje), a jak Liverpool. Armatkom w zasadzie nie da się strzelić gola, mając taką defensywę można skupiać się cierpliwie na grze do przodu i to jest podstawa ich pozycji na tym etapie. Z reguły wystarczy im jeden gol aby załatwić 3 punkty.

A teraz nabytki Liverpoolu - na papierze wielkie wzmocnienia, ale w perspektywie budowania kadry przyszłościowo.
Tak naprawdę nie sprowadziliśmy żadnego zawodnika w pełni gotowego do gry w Liverpoolu -z uwagi na wiek, brak doświadczenia czy zaległości treningowe, dlatego żałuję fiaska z Guehim - facet z marszu wszedłby do gry, zna ligę, ma ogromne doświadczenie i cechy lidera. Gdy drużynie nie idzie ważni są liderzy, którzy pociągną grę, a nowi zawodnicy na teraz nie są takimi graczami, mógłby taką rolę spełniać właśnie kapitan CP.

Frimpong, Ekitike, Wirtz - gracze z Bundesligi, nie grający nigdy w PL, a wiadomo, jak trudno wejść do Premier League. Francuz ma doświadczenia z różnych lig i najszybciej odnalazł się w Liverpoolu, Wirtz po raz pierwszy gra poza Niemcami, Frimpong po raz pierwszy w PL… Poza tym Hugo i Florian to ciągle młodzi zawodnicy.
Kerkez - doświadczenie w PL, najlepszy LO ligi, ale jednak to ciągle młody chłopak (21 lat), bez doświadczenia w klubie kalibru Liverpoolu.
Isak - doświadczenie w PL, ukształtowany piłkarz, ale wiadomo - totalnie zaburzone przygotowania do sezonu, czego owoce zbieramy w Liverpoolu.

Sprowadziliśmy znakomitych graczy, ale trochę jak Chelsea w ostatnich latach - sporo talentów, ale niekoniecznie na już. Cała sytuacja przypomina mi casus wejścia do drużyny Caicedo - wielki transfer, wielkie oczekiwania, ale na początku kopał się po czole, zanim stał się topowym pomocnikiem PL. Myślę, że nasze nabytki finalnie pójdą tą samą drogą, pytanie czy Slotowi wystarczy czasu aby wszystko poukładać, czy będzie się tym zajmował ewentualny następca.

Oczywiście nie tylko nowi gracze są problemem, bo dotyczy on w zasadzie całej drużyny, ale zmiany w składzie i oparcie drużyny w 30-40% na nowych graczach dodatkowo nasila problem.

1 polubienie

W momencie przychodzenia Isaka byłem zdania, że Guehi dużo lepszym transferem by był, dalej przy tym stoję. Ekitike wygląda nieźle, Isak to świetny zawodnik, moim zdaniem jeden z dwóch najlepszych napastników w lidze, ale te 150 mln można było znacznie lepiej spożytkować kupując DM, ŚO i jeszcze by zostało przykładowo na jakiegoś skrzydłowego co zna ligę i jest sprawdzony.

Moim zdaniem okienko transferowe było robione tak jakby się jakiś 15 latek dorwał w fifie do trybu kariery i zaczął kupować samych ofensywnych piłkarzy bo defensywa jest nudna.

2 polubienia